Przejedz sie na Krakowskie Przedmiescie w Warszawie
na Wydzial Grafiki ASP ...
Pozdrowienia
Piotr Tracki

Nazywam sie Marcin Pacyna.

Mam taka sprawe. Czy ktos zna moze adresy szkol artystycznych, na ktorych
sa prowadzone studia z zakresu typografii?
Probowalem znalezc w na stronach WWW, ale informacje tam podane nie
usatysfakcjonowaly mnie. Jezeli ktos zna adresy stron internetowych o
dobrych uczelniach, lub studiowal na takiej uczelni, to prosze
odpowiedziec. Z gory serdecznie dziekuje.



· 

Nigdy tak do końca nie wiadomo gdzie będzie się studiować, wszystko jeszcze może się zmienić… Zawsze marzyłam żeby iść na studia artystyczne (najchętniej na ASP). Gdzieś tak pod koniec Gim. i na początku LO zaczęłam na poważnie interesować się japonistyką. Jednak pojawił się problem (dość duży), a mianowicie angielski (wymagana była rozszerzona matura z ang.). To spowodowało, że musiałam zrezygnować z japonistyki. Z ASP też mogłam się ostatecznie pożegnać, bo do Krakowa przenieść się nie mogłam (ani tymczasowo- akademik, ani a tym bardziej na stałe)… Moje ograniczenia spowodowały, że musiałam się zdecydować na studiowanie, na któryś z bielskich uczelni. Oczywiście rozważałam też możliwość pójścia do cieszyńskiej uczelni (UŚ), a tam szczególnie interesował mnie kierunek plastyka. Jednak po rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw”, stwierdziłam, że to jednak zły pomysł… Myślałam też o projektowaniu ubrań, ale nie chciałam iść do szkoły policealnej… Mój wybór padł na architekturę wnętrz i pedagogikę. Nie będę już zanudzać, jak to się stało, że wybrałam pedagogikę. Powiem tylko tyle, że jestem zadowolona i nie żałuję tego wyboru. Co prawda zależało mi na specjalizacji : Pedagogika małego dziecka i wczesnoszkolna, która ostatecznie nie została otwarta i musiałam zapisać się na specjalizację: Pedagogika rodziny i opiekuńczo- wychowawcza. Ale zawsze mogę zrobić sobie drugą specjalizację, choćby na studiach magisterskich (obecnie jestem na drugim roku licencjackich). ..
A na konie dodam, że studiować można całe życie ;).

Wy to macie fajnie. Ja mieszjam w Katowicach, ale kiedyś mieszkałem w Pile i nawet chodziłem do szkoły razem z jednym z gości z ERYMO (TEPT przy teatralnej) - czader jakich mało i ostatnio byłem na koncercie ERYMO dawno temu, w 1997 albo 1998 r., więc kupę czasu temu. Fascynuje mnie to, że oni przetrwali przez te lata w tym całym chłamie muzycznym. Na szczęście wydali płytę więc sobie zfundziłem i teraz od czasu do czasu przypominam sobie stare dobre czasy . Szkoda tylko, że na płycie nie ma piosenek z tamtych lat bo z ogromną przyjemnością bym ich posłuchał, np. piosenka o wojnie w czeczenii, albo coś z tego koncertu co go połączyli z jakąś wysatwą w pdk.
Się rozmarzyłem Ale tak ogólnie to myślę, że obok aliansów to najważniejsza formacja artystyczna z piły - rozpoznawalna już prawie wszędzie. Może nie powinienem tego pisać, ale z tej płytki co ją kupiłem zrobiłem już z 10 kopii, bo pełno ludzi chce ją mieć, a płytę trudno kupić. Mi ją przysłał znajomy z Piły.
Pozdrawiam środowisko studenckie z Piły

--------------------------------------
Czesc! Piszez, że znamy się - jeżeli masz chwilę czasu to odezwij się. Ja sobie nie przypominam, żeby kogoś ze znajomych ponioslo do Katowic, ale różnie to w życiu bywa. Napisz na mail: erymo@interia.pl
-----------------------------

Fajnie, że piszecie coś w związaku z koncertem ERYMO - bardzo się z tego cieszymy. Zwłaszcza, że jest to chyba jeden z większych wątków na tym forum, co nas tymbardziej cieszy.

Pozdrowienia z Krakowa

Daniel K.
Grupa Twórcza ERYMO
http://erymo.w.interia.pl

Fundacja Edukacji Artystycznej. To jest szkoła baletowa. Nawet ma uprawnienia, no i co najważniejsze- 9 klas, na koniec dyplom. . Bardzo dobrą opinią sie cieszy ta szkoła. Ja do niej nie uczęszczałam ale znam dziewczyne która ją skonczyła.

Proponuję nie rozwijać dyskusji na tematy oczywiste...Columbinka dobrze wie czym jest SB FEA gdyż jest jej absolwentką...
OSB to skrót oznaczający państwowe szkoły baletowe, których w Polsce mamy pięć. Niestety, Kraków się jej jeszcze nie doczekał.
O.

· 

...witam...pozwole sie wtracic do tego watku..jestem fotografikiem z krakowa specjalizujacym sie w fotografi tanca... Wasze uwagi sa jak najbardziej trafione, tylko czemu nie dodajecie, ze choreografowie, nauczyciele a takze i niektorzy tancerze niezbyt chetnie widza fotografow na swych probach. Nie chodzi mi o fotografie komercyjna lecz artystyczna. Coraz ciezej fotografowac w szkolach baletowych i na probach teatralnych...zawsze sie znajdzie jakis "artysta" ktoremu to przeszkadza...Ale na cale szczescie , ludzie tanca to w wiekszosci rozsadni ludzie, ktorzy maja swiadomosc, ze i fotograf i tancerz chca tego samego-sztuki choc pokazanej innymi srodkami wyrazu. Pozdrawiam wszystkie "niewolnice i niewolnikow terpsychory" oraz wszystkich "pstrykaczy" zafascynowanych tancem.

Widziałam Krakowska Zawodową Szkołe Baletowa, że tak powiem w "akcji" tzn podczas pokazów. Faktycznie jest to chyba najlepsza szkoła w Krakowie, jednak jest po pierwsze droga, a po drugie uczy sie tam bardzo mało osób. Na scenie wypadli nieźle, chociaż powtarzali program z zeszłego roku. Dyplomantki raczej dobre, ale też bez rewelacji, jedna krzywiła kolana przy wszystkim, druga sie chwiała okropnie, a trzecia jest ok. Poza tym występ zakończył spotkania taneczne, na które przyjechała szkoła z Białorusi, więc jak sie łatwo domyślic tamte, 14, 15, 16 letnie dziewczęta i chłopcy pokazali poziom doskonały. Wspaniałe warunki, potrójne piruety, wysokie skoki,nogi jak struny przy samej głowie, wariacje były trudne a poza tym piękne pod względem artystycznym. Był nawet umierający łabędź- dziewczyna pokazala wybitny wdzięk, więc suma sumarów krakowska szkoła wypadła bardzo słabo przy tych ewolucjah białorusinów.
Na scenie widac było w przypadku uczniów szkoły ogromny stres, co wynika według mnie z wyjątkowo napiętej atmosfery, ktora panuje tam na zajęciach. Do mojej klasy swego czasu przyszła na lekcje jedna z uczennic, która była przykładem bardzo zestresowanego dziecka, gdyż nawet przy dosyc prostych cwiczeniach trzęsła sie cała ze strachu, nie mogła ustac na releve itd. U nas panuje przyjemna atmosfera na zajęciach, także do dzis pozostało mi wrażenie tej biednej, podenerwowanej dziewczynki. Żal mi takich dzieci, które od dzieciństwa przyzwyczajone sa do terroru.

w Warszawie, tylko w MCKiS. Nowa edycja kursu rozpocznie się prawdopodobnie w październiku 2007. Kurs trwa dwa lata, kończy się egzaminem państwowym i daje wykształcenie wyższe zawodowe (coś jak szkoła pomaturalna )

kursy są też organizowane w Nowohuckim Centrum Kultury oraz w Centrum Edukacji Artystycznej w Krakowie, a także rzadziej w innych osrodkach.

edit: ależ znalazłam stronkę: http://www.nck.pl/?ikk/kursy

przedmioty wykładane na kursie instruktorskim tańca współczesnego: http://www.nck.krakow.pl/...wspolczesny.htm

pozdrawiam
m.

Według mnie pomysł z OSB w Krakowie jest dobry, ale chyba petycja nic by tu nie pomogła, potrzebne byłyby osoby, które założyłyby taką szkołę, miały jakieś wtyki w ministerstwuei ogólnie gotowe zaplecze. Najlepiej wywalczyc budynek od miasta itd. Bo koszty takiej szkoły są ogromne,wątpię, aby minister przeznaczył 2 mln na wybudowanie od podstaw takiej instytucji, tym bardziejj że prywatnych szkół, ognisk, zespołów jest tak dużo, że na balet jest gdzie chodzic.
Zawodowa szkoła baletowa pani Gajdy niby jest zawodowa, ale to nie to samo, myślę, że prowadzenie prywatnej szkoły jest po prostu wygodniejsze z tego względu,że każdy, kto taką szkołę założy może prowadzic zajęcia według własnego programu, organizowac zajęcia jakie mu się podobają, a program OSB jest sztywny i konkretny, trzeba się dostosowywac do odgornych zaleceń, potrzebni są wykwalifikowani pedagodzy. W tym momencie opłaca się komuś z wykształceniem "pedagogika baletu" byc osobą niezależną, związaną z prywatną szkołą baletową, gdzie zajęcia są parę razy w tygodniu, bo z reguły takie osoby pracuja jeszcze w innych miejscach ( gimnastyka artystyczna, taniec towarzyski itd).
Warto też wspomniec że w Krakowie jest szkoła w połowie państwowa,a mianowicie Studio Baletowe Opery Krakowskiej, które jak sądzę jest finansowane z funduszy " publicznych".

Joanno...
- Fundacja Edukacji Artystycznej Szkoła Baletowa w Krakowie
- Studio przy Operze i Operetce
- Akademia Tańca
- i nowo powstałe Krakowskie Centrum Baletu i Tańca Współczesnego
Reszta to są już małe zespoły... (tak mi się przynajmniej wydaje)


Jeszcze Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa

No to wsadzę ciekawostkę.
Połączenie gimnastyki artystycznej sztuk walki i tańca. Na scenie wyglądają świetnie i strasznie świeżo. Według mnie doskonały pomysł i całkiem niezła realizacja. Widziałem ich na koncercie Krakowskiej Szkoły Baletowej (dziewczyny tańczące w tym zespole to jej absolwentki).
Tutaj link do ich strony, na pewno chętnie się jeszcze przejdę na siakichś ich występ

Torin

Konserwatorium Tańca

www.taniecwkrakowie.republika.pl

Atutem szkoły jest:

-innowacyjność, kreatywność, dynamiczność, rozwój oraz powiew młodości
-udział w spektaklach i koncertach baletowych, (również jako repertuar Krakowskiej Opery Kameralnej)
-2 razy w roku organizowane są obozy taneczne dla uczniow naszej szkoły,
-uczestnictwo uczniów w konkursach tanecznych w kraju i za granicą,
-szkolenie w różnych technikach tanecznych od zabaw rytmicznych dla dzieci, przez barre au sol, balet klasyczny, taniec ludowy i charakterystyczny, modern, jazz, hip-hop.
-otwarcie na nowe techniki taneczne,
-warsztaty z najlepszymi profesorami ze swiata teatralnego w Polsce,
-wprowadzanie eksperymentalnych grup dla dzieci w wieku 3, 4, 5 i 6 lat, gdzie podczas zajec dzieci ucza się tańca i jezyków obcych.
Nasi pedagodzy szkolą się w szkołach tanecznych w Moskwie, Londynie, Paryżu i Nowym Yorku.

Zajęcia odbywaja się na nowo wyremontowach salach baletowych, specjalnie przygotowanych na potrzeby Konserwatorium Tańca w Krakowskiej Operze Kameralnej przy ulicy Miodowej 15. Wszelskich informacji odnosnie zapisów można zasięgnąć pod numerem telefonu: 0510-711-461

Szkoła przeznaczona jest dla dzieci z pasją artystyczną.

Serdecznie zapraszamy !!!

KONSERWATORIUM TAŃCA ZAPRASZA NA WARSZTATY TANECZNO-AKTORSKIE
m.in. DLA KANDYDATÓW ZDAJĄCYCH DO SZKÓŁ ARTYSTYCZNYCH głównie AKTORSKICH

Zajęcia będą prowadzone przez wybitnych specjalistów z danych dziedzin
m.in. przez profesorów uczelni artystycznych.

LEKCJE ODBYWAĆ SIĘ BĘDĄ:
OD MARCA DO CZERWCA 2008 r.W SYSTEMIE WEEKENDOWYM,
w pomieszczeniach KRAKOWSKIEJ OPERY KAMERALNEJ przy ul. MIODOWEJ 15

W PROGRAMIE:
TANIEC KLASYCZNY,
TANIEC WSPÓŁCZESNY,
TANIEC TOWARZYSKI,
TANIEC LUDOWY,
TANIEC JAZZOWY,
PLASTYKA RUCHU SCENICZNEGO,
ELEMENTARNE ZADANIA AKTORSKIE,
INTERPRETACJA TEKSTU,
MÓWIENIE WIERSZEM,
EMISJA GŁOSU,
WYMOWA.

Istnieje możliwość wyboru określonych przedmiotów.

PROSIMY O ZGŁOSZENIA DO DNIA 28 LUTEGO 2008 r.

pod numerem telefonu: (012) 430 – 66 – 06 e-mailem: centrumtanca@op.pl

od poniedziałku do piątku w godzinach od 12.00 – 18.00

Spotkanie organizacyjne odbędzie się 29 II o godz. 19.00 przy ul. Miodowej 15

Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy !!!

21 i 22 czerwca w Teatrze Ludowym w królewskim mieście Krakowie odbędzie się coroczna Gala Baletowa uczniów Krakowskiej Akademii Tańca (dyr. artystyczny Monika Myśliwiec). W tym roku zobaczyć można na niej choreografie klasyczne, tańca współczesnego i jazzu, a także zwycięskie układy z tegorocznych eliminacji Dance World Cup oraz fragmenty spektaklu Et in terra pax, w którym niektóre uczennice Akademii występowały w marcu we włoskiej miejscowości Cento na zaproszenie tamtejszej szkoły tańca. Bilety do kupienia w kasie teatru.

No ja ze swojej strony mogę tylko serdecznie zaprosić, gdyż również tam występuję, nawet w całkiem sporej ilości choreografii

Kraków:

Szkoła Baletowa w Krakowie:
www.sbkrakow.nq.pl

Krakowskie Centrum Baletu i Tańca Współczesnego
ul. Kościuszki 24
(0)510711461
(0)602433026

Krakowska Akademia Tańca
Rynek 34
www.balet-krakow.pl (strona u mnie nie działa)

Krakowska Zawodowa Szkoła Baletowa
http://www.szkolabaletowa.art.pl/

Bytom:
Ogólnokształcąca Szkoła Baletowa
ul. Jagiellońska 23
http://baletowa.ovh.org/

Gliwice:
Prywatna Szkoła Baletowa M. M. Szewczenko w Gliwicach
ul. Bytomska 16
http://szkolabaletowa.webpark.pl/

Katowice
Prywatna Artystyczna Szkoła Baletowa w Katowicach "Terpsychora"
ul. Wojewódzka 50/10
http://terpsy1.webpark.pl/index.html

oczywiście jeszcze jest możliwość zrobienia zdjęć w teatrach

pozdrawiam
m.

poszukuję tancerza/tancerki (najchętniej z udokumentowanym doświadczeniem szczególnie w pracy z dziećmi), interesuję mnie zarówno klasyka i nowoczesny (zajęcia prowadzone na zasadzie kompilacji technik
prowadzę prywatną szkołę artystyczną pod Krakowem (dobry dojazd z borku fałęckiego-10 min)
10 h tygodniowo, 4 grupy wiekowe dzieci (od 6 do 14 lat), całkiem dobra płaca

bardzo proszę o kontakt na e-mail - ogniskoartystyczne@interia.pl

pozdrawiam

Pochodzi z artystycznej rodziny, ojciec Jacek Ostaszewski jest znanym kompozytorem, współtwórcą grupy "Osjan".
Aktorka teatralna i, ostatnio coraz częściej, filmowa. Do krakowskiej szkoły teatralnej dostała się za drugim razem. Uczyła się na spektaklach Jarockiego, Grzegorzewskiego czy Wajdy. W 1996 roku ukończyła PWST w Krakowie. Po studiach związała się z warszawskim Teatrem Dramatycznym, potem z krakowskim Starym, stołecznym Teatrem Rozmaitości, by w 2000 r podpisać angaż w Teatrze Narodowym. Pierwszą dużą rolę filmową zagrała w "Przystani"(1997 r.) Jana Hryniaka. Choć film nie trafił do normalnej dystrybucji przyniósł młodej aktorce nagrodę na festiwalu w Gdyni. Udział w debiutanckim przedsięwzięciu Łukasza Barczyka "Patrzę na ciebie, Marysiu"(1999r), emitowanym w II programie TVP został fantastycznie przyjęty zarówno przez widzów jak i krytyków

Kierunek studiów poświęcony Janowi Pawłowi II uruchomi jedna z krakowskich uczelni.

Studenci będą zgłębiać wątki biograficzne, artystyczne i teologiczne w życiu polskiego papieża. Podyplomowy kierunek o nazwie "Życie i myśl Jana Pawła II" ruszy od najbliższego, nowego roku akademickiego w Wyższej Szkole Europejskiej. Studia zostały przygotowane we współpracy z Instytutem Tertio Millennio. Jak zapewniają ich pomysłodawcy, to pierwsze w kraju studia poświęcone w całości Karolowi Wojtyle.

From GW.

n/c dla tej uczelni

Festiwal Nauki w Krakowie, impreza popularnonaukowa organizowana przez wszystkie krakowskie państwowe szkoły wyższe przy współudziale Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, British Council, Instytutu Francuskiego, Konsulatu USA, RFN, Austrii, Rosji, Słowacji, Francji i BEST-Kraków odbędzie się w dniach 13 - 19 maja 2007 r. w Rynku Głównym oraz w obiektach akademickich Krakowa.

Celem tej imprezy jest prezentacja, w atrakcyjnej formie, wybranych fragmentów działalności naukowej i dydaktycznej wyższych uczelni krakowskich oraz przedstawienie oferty kulturalnej studentów, a przede wszystkim bezpośrednie spotkania, rozmowy i dyskusje mieszkańców Krakowa z pracownikami naukowymi i studentami.

Planowane są trzy główne nurty festiwalowe: panele dyskusyjne; prezentacje, doświadczenia i pokazy laboratoryjne w namiotach ustawionych w Rynku Głównym, oraz część kulturalna: koncerty, występy artystyczne na estradzie przed Wieżą Ratuszową, na dziedzińcach budynków uniwersyteckich oraz na scenie PWST i A.M. Planowane są także wycieczki studyjne w okolice Krakowa z udziałem specjalistów z różnych dziedzin nauki w charakterze przewodników.

Koordynacją Festiwalu zajmuje się Akademia Górniczo-Hutnicza


http://www.festiwalnauki.krakow.pl/

Impreza z okazji Światowego Dnia Żółwia + giełda terrarystyczno-kwiatowa (Kraków)

06.06.09r. w Zespole Szkół Integracyjnych Nr 1 Aleja Kijowska 3 w Krakowie odbędzie się impreza z okazji obchodzonego w maju Światowego Dnia Żółwia (23 maja).

Impreza rozpocznie się o 10:30, a zakończy się o godzinie 18:00

Przewidziane atrakcje:
-Żółwiowe prelekcje
-Kącik artystyczny- malowanie, rysowanie i rzeźbienie z masy solnej żółwi
-Wystawa naszych żółwiowych zdjęć połączona z konkursem (szczegóły konkursu napisze za jakiś czas)
-Stolik Stowarzyszenia Hodowców Żółwi „Emys”
-Stolik wortalu www.zolwie.net/ z różnymi żółwiowymi gadżetami do kupienia

Dodatkowo dla terrarystów:
-Giełda kwiatowa organizowana przez uczniów ze szkoły (naprawdę dużo różnych sadzonek)
-Giełda terrarystyczno-akwarystyczna

Koszt stolika to jedynie 3 zł wszystkich zainteresowanych sprzedawców zapraszam o pisanie na PW lub serpentin@op.pl

Poza tym wszystkie osoby zainteresowane prowadzeniem prelekcji oraz wykładów również zapraszam do kontaktowania się ze mną trochę wcześniej

Oczywiście wstęp wolny ;)

Pozdrawiam i zapraszam wszystkich już teraz bardzo serdecznie.

PS Szczegółowy plan imprezy pojawi się pod koniec kwietnia.

Ja chcę do Krakowa!

Ja też. Zdaję polski, angielski i historię sztuki, wszystko rozszerzone, ale to tylko ze względu na ambicje. Chciałabym się dostać na grafikę do Matejki, znaczy, na ASP w Krakowie. Szanse na to są marne, ponieważ grafika w Krakowie jest jedną z trzech najlepszych w Polsce, a ja nie mam żadnego talentu, tylko jakieś resztki odziedziczonych zdolności z serii 'piąta woda po kisielu' po całym korowodznie architektów od strony taty. Będę probować przez najbliższe 4-5 lat, potem dam sobie spokój. Jak nie to, to KSA i artystyczne projektowanie ubioru, ale jeśli się dostanę, to i tak SAPU pójdzie jako drugi kierunek, jeśli tylko finanse pozwolą (skzoła jest płatna) ._.
A jak nie, to będę zimować rok czy dwa w jakiejś szkole policealnej (jakaś fotografia or sth), co robić ._.

Czy kolega becool ma na mysli cos w stylu PRO"c"ESJA ( zmieniam jedna literke zeby nie bylo, i tak juz jedna szkole zdeptalem ) ? Bo jezeli tak, to nawet nie masz co porownywac tej o ktorej ja pisalem do szkol w stylu wszystko w jednym, wlasnie prosesja, ziak, itd... Tutaj przynajmniej maja studio i ciemnie, a procesjach i tym podobnych nawet lawek nie maja, nie mowiac juz o budynku wlasnym czy studio, to akurat jest wynajmowane z tego co wiem, przynajmniej w Krakowie.

W procesji na pewno tak wlasnie jest, ale w ziaku na sto procent nie dam glowy. Tak czy inaczej, to jest to samo.

A ja sie tam nie do konca zgodze z tym co napisales. Jednak jest szkola, nad ktora nie patronuje minister edukacji jak to zwykle jest w przypadku szkol ehmm artystycznych, a patronuje ten wielki dwumetrowy Roman. I smiac sie mozna, ale przynajmniej jest konkretny program zajec, zajecia musza odbywac sie regularnie, sa zaliczenia pisamne i ustne. I jest to tez szkola policealna, tyle, ze nie masz po niej dokumentu po ktorym niby jestes artysta fotografikiem ( w ogole skad pomysl by komus dawac papier - artysta ) , a jestes fototechnikiem. Zajecia z chemii, materialoznastwo, procesy chemiczne ble ble ble...

A przy okazji, niedawno w biuletynie fotograficznym byl plakat:

JUZ NIEDLUGO!

OTWARCIE

PIERWSZEJ KRAKOWSKIEJ AKADEMII FOTOGRAFII

( w sumie ciekawe, bo nizej napisane bylo, ze nauka trwa dwa lata, no wiec dziwna ta akademia, dwuletnia ? :) )

Drodzy koledzy forumowicze co sądzicie na temat pracy firmy Pana Mikonowicza

Marka Mikonowicza znam bardziej jako nauczyciela uczącego w mojej szkole. Mnie wprawdzie nie uczył, ale w szkole średniej był na wszystkich moich egzaminach. Oczywiście wiedzieliśmy w szkole o jego działalności organmistrzowskiej. Pamiętam z Wrocławia jego wspólną pracę z p. Szydłowskim w kościele ewangelickim na Kazimierza Wielkiego (remont). Trudno jest mi efekt tej pracy ocenić od strony artystycznej, bo nie znałem organów przed remontem. Pamiętam, że profesor Sroczyński miał trochę zastrzeżeń do głosów alikwotowych, Część tych głosów chyba była tam dodana, część profesorowi nie pasowała. Pamiętam jednak, że organy te pozwalały później przyjemnie pograć, no i był tam setzer - pierwszy chyba we Wrocławiu. Tamte organy, na tle współczesnych organów we Wrocławiu, wypadały wyjątkowo korzystnie.
Jeśli chodzi o wrocławskich organmistrzów, to Marek Mikonowicz najlepiej chyba rozumiał potrzeby organistów, bo sam jest organistą, absolwentem krakowskiej AM w klasie prof. Jargonia.

Maja Ostaszewska urodziła się w 1972 roku. Pochodzi z Krakowa, z rodziny artystów. Jej babcia była aktorką, dziadek - rzeźbiarzem i scenografem, ojciec jest muzykiem i założycielem awangardowej grupy "OSJAN", brat komponuje, siostry są plastyczkami. Rodzice prowadzili otwarty dom, w którym często gościli ciekawi ludzie. Wychowywana była w artystycznej atmosferze. To wszystko sprawiło, że zaczęła interesować się teatrem. Postanowiła zdawać do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, jednak pierwsze podejście zakończyło się niepowodzeniem. Dopiero za drugim razem została przyjęta. W 1996 roku ukończyła krakowską szkołę teatralną i związała się z Teatrem Dramatycznym w Warszawie. Warszawskim debiutem aktorki była chłopczyca Rozalinda w przedstawieniu Piotra Cieślaka "Jak wam się podoba" Williama Shakespeare`a. Następnie występowała w krakowskim Teatrze Starym, stołecznym Teatrze Rozmaitości, a w 2000 roku podpisała angaż w Teatrze Narodowym. Aktorka odniosiła również sukcesy w telewizji.
Na swoim koncie nie ma wielu ról filmowych, ale są to role wyraziste i krańcowo różne. Zadebiutowała jako Karolina w "Przystani" Jana Hryniaka (1997), gdzie zagrała naiwną, prostolinijną, zagubioną w świecie dziewczynę z prowincjonalnego miasteczka. Rola ta przyniósła młodej aktorce nagrodę na festiwalu w Gdyni. W filmie "Patrzę na ciebię, Marysiu" Łukasza Barczyka (1999) zagrała dziewczynę związaną z chłopakiem, przeżywającym kryzys wartości, i która musi uporać się z problemami, które stały się jej udziałem. W tym samym roku zagrała zakonnice Leonię, która donosiła na prymasa w obrazie "Prymas. Trzy Lata z Tysiąca" Teresy Kotlarczyk.

MAJA OSTASZEWSKA
IMIĘ I NAZWISKO: Maja Ostaszewska
DATA URODZENIA: 3 września 1972
ZNAK ZODIAKU: Panna
MIEJSCE URODZENIA: Kraków
CIEKAWOSTKI: W kategorii naljepsza rola kobieca trzy razy zwyciężyła na fesiwalu w Gdyni. Otrzymała nagrody za "Przystań" (1997), "Patrzę na ciebie Marysiu" (1999) i "Prymas. Trzy lata z tysiąclecia" (2000).
ŻYCIORYS: Pochodzi z rodziny artystycznej. Wśród jej przodków byli muzycy, rzeźbiarze, graficy i kompozytorzy. Ojciec Mai, Jacek Ostaszewski razem z Korą i Markiem Jackowskim założył słynną grupę Osjana. Maja jako dziecko prowadziła domowy teatrzyk. Dwa razy zdawała do krakowskiej szkoły tatralnej. Już jako studentka otrzymała nagrodę za rolę Generałowej w "Płatonowie" Krystiana Lupy. Po studiach wiązała się kolejno z warszawskim Teatrem Dramatycznym, krakowskim Starym Teatrem, stołecznym Rozmaitości, a wreszcie z Narodowym. W jej filmografiisą takie pozycje jak "Lista Schindlera", "Przystań", "Patrzę na ciebie, Marysiu", "Egoiści", "Prymas", "Trzy lata z tysiąclecia" i "Pianista". W serialu "Na dobre i na złe" gra Małgorzatę Stankiewicz-Donovan, siostrę Zosi Burskiej.

z Tele Tygodnia

Maja Ostaszewska

Pochodzi z artystycznej krakowskiej rodziny. Fascynację teatrem zaszczepili w niej rodzice. Do krakowskiej szkoły teatralnej dostała się co prawda za drugim razem, ale jeszcze w trakcie studiów zabłysła swym talentem i otrzymała Grand Prix Festiwalu Szkół Teatralnych za rolę generałowej w ‼Płatonowie” Krystiana Lupy. Po studiach związana była z teatrem Dramatycznym w Warszawie, Starym w Krakowie, Rozmaitości w Warszawie, gdzie zagrała w najgłośniejszych przedstawieniach ostatnich lat – ‼Bziku tropikalnym” (wyróżnienie w Opolu 1997- za rolę Ellinor) i ‼Magnetyźmie serca” (Opole 2000, XXV OKT i Kalisz 2000 XL KST – nagroda za rolę Anieli), obecnie związana z Teatrem Narodowym w Warszawie. Pierwszą dużą rolę filmową zagrała w ‼Przystani” Jana Hryniaka (1997), dzięki której otrzymała w 1998 roku nagrodę dla najlepszej młodej aktorki na III Wrocławskim Festiwalu Filmowym oraz nagrodę jury w Gdańsku – XXIII FPFF – za najlepszą pierwszoplanową rolę żeńską. Potem zagrała m.in. w ‼Patrzę na ciebie Marysiu” Łukasza Barczyka i ‼Prymasie” Teresy Kotlarczyk, za które otrzymała: w 2000 nagrodę za najlepsze role kobiece Gdańsk XXV FPFF, w 2001 Złotą Kaczkę i Tarnowską Nagrodę Filmową – Tarnów XV. Jej role pozwoliły poznać ją jako aktorkę o niezwykłej wrażliwości i oryginalności, łączącą uczciwość ze zdolnością do twórczego myślenia, aktorkę konsekwentnie budującą swój wizerunek, nowoczesną i stylową zarazem.

www.l-gwiazdy.pl

ZAPRASZAMY:

Z inicjatywy Ogolnopolskiego Forum Rozwoju Kolejowych Szlakow
Turystycznych w Chabowce odbywa sie impreza z udzialem Malopolskiego
Pociagu Retro.

PROGRAM FESTIWALU EUROPEJSKIEGO W KRAKOWIE
29.04.2006 r.

  Rynek Główny
  11.00  â€źPodróż językowa wagonem I klasy” dla wszystkich (11.00
węgierski, 12.30 rosyjski, 14.00 norweski) oraz zabawy i konkursy o
Europie dla dzieci

13.00 Lekcja karate na stojąco i malowanie buziek dziecięcych

16.00 Występy Zespołu Wokalnego ‼Ogniki‶ i Zespołu Tańca Współczesnego
‼Kolibry‶

Dworzec Kraków-Płaszów
16.10 Spotkanie Pociągu Europa i Pociągu RETRO i wspolny przejazd do
Krakowa Glownego

Dworzec Główny
16.25 Wspólny wjazd Pociągu EUROPA i Pociągu RETRO na Dworzec Główny
(peron 1)oraz koncert Krakowskiej Orkiestry Staromiejskiej

16.45 Przejście na Rynek Główny z Kampinoską Szkołą Samby ‼L’ombellico
del mondo”

Rynek Główny, scena pod Ratuszem
17.30 Koncert Kampinoskiej Szkoły Samby ‼L’ombellico del mondo”
18.00 Powitanie Pasażerów Pociągu EUROPA przez władze Miasta Krakowa
18.30 Koncert zespołu jazzowego sound expansion
19.30 Pisarz Artur Becker z zespołem Swim Two Birds
20.30 ‼Zagubieni w mroku miasta” - Teatr Psychodelii Absolutnej – OFF
TEATR oraz Bądź Co Bądź Teatr
21.00 Koncert Davida Canisiusa, DJ’a Yellow Lounge

W przerwach: projekcje multimedialne i pokazy filmów krótkometrażowych

Przez cały dzień: kulinarna oferta specjalna, stoiska informacyjne oraz
wiele innych atrakcji...

Program towarzyszący
29.04.2006 Przejazdy - za zaproszeniami - Małopolskim Pociągiem RETRO
wokół Krakowa.
W trakcie przejazdu program artystyczny Alicji Kondraciuk ‼Kobiety
Europy" oraz  catering do dyspozycji podróżujących. START na Dworcu
Głównym (o 15.00 i 16.45, peron 1), czas przejazdu ok.1,5 h.

30.04.2006  Ekspozycja Małopolskiego Pociągu Retro na Dworcu Głównym (od
10.00 - 18.00, peron 1)

29.04.2006 Fashion – sound expansion  - pokazy mody i koncert w Piano
Rouge, Rynek Główny 46 (od 22.00)

27-29.04.2006 Konferencja ‼Obrazy Młodej Europy” - Koło Naukowe
Medioznawców UJ

27-29.04.2006 ‼Europejski Pociąg do Kina” - pokazy filmów twórców
europejskich w Kinie Kijów

Szczegóły na stronach Miejskiej Prezentacji Internetowej - ‼Magiczny
Kraków” http://www.krakow.pl/

Osoby zainteresowane zaproszeniami proszone sa o kontakt meilowy lub
telefoniczny: Ryszarda Leszczyńska ,  0502 16 40 02;  0 668 173 810.


Przeczytaj artykuł
Krakowskie Szkoły Artystyczne

Zapraszamy do dyskusji...

Jego śmierć była wydarzeniem szokującym
źródło: Gazeta Krakowska - 2009/02/06

O jubileuszu M. Karłowicza z dr. Maciejem Pinkwartem rozmawia P. Bolechowski.

W tym roku przypada 100. rocznica śmierci Mieczysława Karłowicza, znakomitego polskiego kompozytora, ale i taternika, fotografa utrwalającego piękno Tatr. Można powiedzieć, że Mieczysław Karłowicz był orędownikiem założenia TOPR.

Głównym orędownikiem był oczywiście Mariusz Zaruski, natomiast Karłowicz, jako człowiek niezwykle praktyczny i doświadczony w sprawach tatrzańskich, pomysł ten popierał i propagował. Zarówno on sam, jak i za pośrednictwem swojego szwagra Zygmunta Wasilewskiego w „Słowie Polskim”. Na pewno możemy więc powiedzieć, że należał do założycieli TOPR. Trzeba również dodać, że wtedy TOPR był organizacją społeczną i utrzymywał się ze składek społecznych. Matka Karłowicza po jego śmierci, znając zaangażowanie syna, wpłaciła za niego składkę członka-założyciela.

Czy to prawda, że śmierć Karłowicza w lawinie przyśpieszyła powstanie TOPR?

Są to opinie słuszne. Śmierć Mieczysława Karłowicza była dla społeczeństwa wydarzeniem szokującym. Zginął wielki muzyk, kompozytor, człowiek, którego nazwisko ludziom z kręgów górskich czy muzycznych było doskonale znane. Ten tragiczny wypadek uzmysłowił wszystkim, jak bardzo potrzebne jest pogotowie górskie w Tatrach.

A na ile znana jest w naszym społeczeństwie postać Mieczysława Karłowicza?

Przede wszystkim od tej sensacyjnej strony. Kojarzy się z lawiną, która zeszła 8 lutego 1909 roku z Kościelca i która go przysypała. A tymczasem w wieku 33 lat, przed ową tragiczną śmiercią, Karłowicz miał już całkiem spory dorobek. Był jednym z najwybitniejszych polskich kompozytorów, a wtedy, w początkach XX wieku – na pewno największym. Był człowiekiem, z którego zdaniem bardzo się liczyło środowisko muzyczne – zarówno przyjaciele, jak i wrogowie.

Jest pan autorem książki „Zakopiańskim szlakiem Mieczysława Karłowicza”. Za nami jej pierwsza prezentacja...

Promocja książki w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Artystycznej była wspólnym pomysłem moim i pani dyrektor Justyny Jasiorkowskiej. Szkoła nosi imię Mieczysława Karłowicza, a ja w niej prowadzę zajęcia o naszym regionie, m.in. mówię uczniom o tym kompozytorze, ich patronie. Naturalną rzeczą jest więc, że swoją książkę chciałem zaprezentować właśnie tutaj. W poniedziałek natomiast będę ją promował w willi Atma, tuż po koncercie na cześć Karłowicza.

Nota o autorze

Marian Dziwisz ur. 1 stycznia 1943 r. we wsi Michałowice koło Krakowa. Ukończył Szkołę Podstawową w Woli Zachariaszowskiej; Małe Seminarium Duchowne XX Misjonarzy w Krakowie (1961). Zdobył wykształcenie polonistyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Krakowie (1966) oraz stopień doktora nauk humanistycznych w dziedzinie filozofii (1980). Był redaktorem i sekretarzem redakcji: miesięcznika społeczno-kulturalnego „ZDANIE” i „PISMA LITERACKO-ARTYSTYCZNEGO” w Krakowie; adiunktem w Instytucie Kształcenia Nauczycieli ODN w Krakowie; nauczycielem w V Liceum Ogólnokształcącym ; Zespole Szkół Gastronomicznych Nr 1; Zespole Szkół Mechanicznych Nr 3 w Krakowie, w tym w XIX Liceum Ogólnokształcącym w Krakowie. Autor licznych publikacji z zakresu teorii i historii literatury, filozofii i religioznawstwa. [Strona internetowa: masdz.w.interia.pl; www.religioznawstwo.org] Jako poeta debiutował na łamach „Nowej Wsi” (1978). Swoje wiersze oznaczone nazwiskiem Marian S. Dziwisz publikował m.in. na łamach: „Zdania”, „Okolic”, „Pisma Literacko-Artystycznego”.
Wydał tomiki: „Grawitacje” BPL-A, Kraków 1989, „Wędrówka ku niebu”, Kraków 1992; „Bieszczadami natchnione”, Kraków 1998. Bez inicjału drugiego imienia: S., opublikował tomik „Ergo sum?”, Kraków 2007.
Od 1985 roku związany z harcerskim Kręgiem Białej Pod-kładki Aleksandra Kamińskiego. Uczestnik Operacji „Bieszczady 40” i Bieszczadzkiej Akcji Letniej w Krakowskiej Stanicy ZHP w Suchych Rzekach, gdzie prowadził warsztaty dziennikarsko-literackie oraz redakcje Magazynu Kulturalnego "Pod Hnatowym Berdem"

Joanno...
- Fundacja Edukacji Artystycznej Szkoła Baletowa w Krakowie
- Studio przy Operze i Operetce
- Akademia Tańca
- i nowo powstałe Krakowskie Centrum Baletu i Tańca Współczesnego
Reszta to są już małe zespoły... (tak mi się przynajmniej wydaje)

Jak nie zapomnę to Ci jutro wyślę z biura wymogi dotyczące dostarczanych materiałów z TVN, Polsat, TVP, National Geografic i Discovery.


Hej, no byłoby super z twojej strony, gdybyś nie zapomniał :)

Przyznam sie wam, że miałem półroczną przygodę w pewnym domie produkcyjnym, jako montażysta. I m.in. robiłem taką kontrolę, wypełniałem metryczkę, oceniałem wizję, fonię na "dobry" - własnie na oko, tj. oceniałem właściwie tylko swoje montaże. I potem szło do tv, na wypalenie bety. I tyle. Nigdy nie było zwrotu. Raz tylko wypalałem duża kasetę Dvcam na maszynie jvc ze zmontowanym przeze mnie programem i poszedłem z tym do pracowni montazowej tvp kraków na nowohuckiej (ponoc mają tam największe studio tv w polsce), pracowali tam na takich starych avidach, dlatego sporo montaży robili u nas...
Była to dla mnie niezła przygoda, bo ja w ogole nie konczyłem takich szkół... A przyjeli mnie na podstawie mojego folio - prac video. Ale powiem wam też, że cięzko było tam się od nich dowiedziec coś wiecej (tj. od przełozonych, czasem wstyd było o coś zapytać), na szczeście był wyluzowany grafik po szkole łódzkiej, z którym mozna bylo porozmawiać. Filmem/obrazem zajmowałem się/interesowałem do tej pory od strony artystycznej... Tylko w pewnym momencie (jak opuściłem tv) zaproponowano mi wieksze zlecenie produkcji filmu korporacyjnego, potem drugie itd. jako freelancerowi. Ludzie, którzy do mnie z tym przyszli nie znali sie na tym zupełnie. Zrealizowałem kilka takich filmów kamerą panasonic nvgs-400 :), jesli wam to coś mówi (3CCD, 1/4cala, manuale na pierścieniu), z przeznaczeniem na dvd. Ale miałem do tego światła halogeny hedlera z paraloskami i blendami, statyw i głowice olejową manfrotto, mikrofon rode i tyczkę 3m. Czasem na dwie kamery... Miałem też wózek trójkołowy... Wszystko właściwie ustawiałem sam... Miałem tylko dwóch, trzech pomocników, którzy nic nie czaili. Plus postprodukcja, animki w afterze, nagrany lektor, kupiona muzyka, no i coś z tego wyszło chyba, bo klient chciał z nami pracowac ponownie... A być może dlatego, że zrobilismy to małym kosztem, i ktoś chciał na tym zarobić (zero przetargu itp). W kazdym razie filmy miały publiczne premiery na konferecjach itp.
Ale do czego zmierzam... Jeśli chce się faktycznie uprawiać to zawodowo, do czego dążę, to niezbędna jest ta wiedza techniczna... no i sprzęt (czego brak coraz bardziej zaczynam odczuwać).
Pozdrawiam.

Turystyczne Koło Naukowe ma zaszczyt zaprosić na kolejne slajdowisko z cyklu "W skałach i lodach świata".


W czwartek 20.11.2008 o godzinie 19:00 w sali 9 w paw. Sportowym Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (ul. Rakowicka 27) odbędzie się pokaz slajdów Ady Jaszczyńskiej i Krzysztofa Starka z tegorocznej wyprawy wspinaczkowo-narciarskiej w kirgiskie Góry Pamiru.

„W trakcie pięciu tygodni staraliśmy się zaspokoić dwie nasze Największe pasje, jakimi są wspinaczka skalna i narciarstwo wysokogórskie. Owocem Naszych zmagań w dolinie Kara-su jest min. poprowadzenie nowej drogi wspinaczkowej na Piku Sabaka Asana
(430m,-VII) ,którą nazwaliśmy „Salamandra"!
Siedmiotysięczny szczyt ‘Pik Lenina” (7134 m n.p.m.) obraliśmy sobie, jako cel drugiego etapu wyprawy. Plan zakładał wejście na szczyt i zjazd na nartach ścianą północną.
Z różnych powodów nasza próba zakończyła się na wys. 6300m n.p.m.
O tych POWODACH i o tym, dlaczego chcemy jeszcze wrócić do Kirgizji opowiemy na spotkaniu!”

Serdecznie zapraszamy!
Wstęp WOLNY !!!




Ada Jaszczyńska - Studentka IV roku Stosunków Międzynarodowych UJ. Instruktor narciarstwa PZN, reprezentantka AZS UJ Kraków. Swoją miłość do gór i przygody realizuje uprawiając wspinaczkę skalną, alpinizm, narciarstwo wysokogórskie, freeride. Akademicka Mistrzyni Polski w drużynie, brązowa medalistka Małopolskiej Ligi Akademickiej. Równolegle do sportowych, od wielu lat rozwija też swoje artystyczne pasje- ukończyła szkołę muzyczną w klasie fortepianu, od siedmiu lat śpiewa w chórze.

Krzysztof Starek - pracuje w firmie szkoleniowej. Instruktor Narciarstwa PZN. Narciarstwo postrzega szeroko - poza tym alpejskim pasjonuje go freeriding i ski alpinizm. Świat gór stał się dla niego także źródłem inspiracji do uprawiania „sztuki wspinaczkowej”, zarówno na formach małych, jak i tych największych. Uczestnik wyprawy w Himalaje i Pamir. Pociągają go dalekie wyprawy i egzotyczne miejsca, a zainteresowania sportowe, podróżnicze i artystyczne łączy realizując się w fotografii.

Witam.W Staszowie juz niedługo odbedzie się II Festiwal Kultury Młodziezowej czyli "TOTU Festival" 2008.O tym co się działo w zeszłym roku możemy poczytać tutaj: http://www.fundacjafarma.pl/totu2007 . A poniżej to co planowane jest w tym roku.



22 sierpnia, plac przy PSP nr 3 w Staszowie

Na scenie występują:
Perpetum Homo (Kraków, Połaniec, Pacanów) alternatywa
Ola Bilińska i Piotr Słapa (Warszawa) jazz/blues/acoustic
3R Salam (Brzeszcze) root/reggae/ragga/dancehall
Sweet Tears (Opatów) punkrock/alternatywa
Haciu (Staszów) rap
Ulica (Kraśnik) ska, reggae
Doktor P & Spons (Staszów) rap

Pokazy Abada Capoeira (Kielce)

Prezentacja efektów warsztatów artystycznych z dziećmi i młodzieżą.
Pokazy fotografii młodych twórców - w tym projekcje młodych fotografów z Portugalii, Łotwy i Hiszpanii
Vlepki- 3fala.art.pl , AĆ KRU

Pokazy filmowe:
Mistrzowska Szkoła Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy
Grupa Filmowa Butcher's Films
Lubelska Grupa Filmowa
Grupa Art Core
premiera filmu "Staszowski Parkour"
oraz pokazy innych młodych twórców filmowych.

Festiwalowi towarzyszą:
20-21.08 od godz. 11.00 - warsztaty filmowe - Piwnice SOK, prowadzi: Ola Weyna
21-22.08, od godz. 16.00 - warsztaty breakdance - Hala OSiR; prowadzi: Broken Glass
22.08 od godz 17.30 - warsztaty parkour - Hala OSiR; prowadzi grupa parkour ze Staszowa
22.08 od godz. 18.00 - warsztaty capoeira - plac festiwalowy, prowadzi Abada Capoeira
oraz promocja programów dla młodzieży (m.in. Młodzież w działaniu, Działaj Lokalnie),

TOTU FESTIVAL to impreza nieszablonowa i zupełnie inna niż wszystkie: promuje młodzież i to, co robią pozytywnego. Przy tym w całości przygotowna przez młodych ludzi staje się jedynym tego typu wydarzeniem na skalę województwa (minimalnie )

http://www.fundacjafarma.pl/totu

Pozdrawiam.

Drodzy KSM-owicze!

Z radością zapraszamy Was do udziału w Festiwalu Małych Form Artystycznych "Inspiracje". Impreza odbędzie się 18 października 2008 roku w sali teatralnej św. Brata Alberta przy Sanktuarium Najświętszej Rodziny w Krakowie - Nowym Bieżanowie.
Festiwal jest organizowany przez Zarząd Diecezjalny Arch. Krakowskiej we współpracy z Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się" w ramach obchodów VIII Dnia Papieskiego, którego hasłem będzie "Jan Paweł II - wychowawca młodych".

Celem naszego wspólnego przedsięwzięcia jest pogłębienie własnej wiedzy, ale też zapoznanie innych z życiem i nauczaniem Jana Pawła II. Stąd termin - na pamiątkę wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Warunkiem udziału w "Inspiracjach" jest przygotowanie etiudy teatralnej, skeczu, pantomimy, recytacja wierszy, zaśpiewanie piosenki, itp., itd... Ważne, aby treść wypełniona była papieskim nauczaniem. A może by tak zajrzeć do dzieł autorstwa JP2 i spróbować zagrać napisany przez niego dramat?

W Festiwalu może brać udział młodzież do 30 roku życia, nie tylko z KSM-u. Nie ukrywam jednak, że to na Waszej obecności zależy nam najbardziej. Wielu z Was ma już godne podziwu doświadczenie, nazwijmy je- sceniczne Nie chowajcie talentów do szuflady!

Przekażcie informację w swoich oddziałach, powiedzcie o Festiwalu przyjaciołom, rodzeństwu, znajomym ze szkoły i uczelni, rodzicom, babciom, dziadkom

Na Wasze zgłoszenia czekamy do 26 września 2008 roku. Szczegóły w załączonym Regulaminie, który mogę wysłać mailem

Jeśli macie jakieś pytania, kontaktujcie się z biurem na ul. Wiślnej w Krakowie lub bezpośrednio ze mną. Z chęcią odpowiem na wszystkie pytania. Mój tel.: 793 099 433, e-mail: m.guziak@krakow.ksm.org.pl.

Biuro: ul. Wiślna 12/7, 31-007 Kraków
tel./fax (12) 62 88 229, tel. 792 336 601

Pozdrawiam serdecznie
Magda Guziak

W czwartek zmarł w Warszawie Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało PAP Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.

Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).

W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.


Za portalem ONET.

Szkoda Go.

W najbliższą sobote w naszej bazylice odbedzie się prapremiera konceru pt. Oratorium Gietrzwałdzkie. Ponieważ nie zanm się na tym zabardzo wstawie tu teks ze strony filcharmoni w olsztynie.

Oratorium Gietrzwałdzkie
--------------------------------------------------------------------------------
Sanktuarium NMP w Gietrzwałdzie
2006-10-07 (sobota) godzina: 20:00
--------------------------------------------------------------------------------

Wykonawcy:

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej

Chór mieszany (przygotowanie: Janusz Wiliński)

Marzena Michałowska – sopran

Maria Kubicka – sopran

Aneta Jastrzębska – alt

Piotr Kociniewski – kontratenor

Jacek Sykulski – dyrygent

W programie:

Jacek Sykulski – Oratorium Gietrzwałdzkie

“Oratorium Gietrzwałdzkie” Jacka Sykulskiego ma upamiętnić przypadającą w roku przyszłym 130. rocznicę objawień gietrzwałdzkich. Jego twórca szeroką sławę zyskał dzięki skomponowanej w 1991 roku pieśni “Abba, Ojcze” -- hymnowi VI Światowych Dni Młodzieży. Utwór ów, śpiewany w wielu językach, stał się jedną z najpopularniejszych pieśni religijnych na świecie.

Główny trzon tekstu oratorium stanowią parafrazy psalmów autorstwa siostry Miriam z zakonu Karmelitanek w Spręcowie. W kompozycję wplatają się również pieśni pielgrzymów warmińskich, które zbierała i zapisała prof. Zenona Rondomańska.

Kompozycja powstała na zamówienie Prezydenta Miasta Olsztyna, z inicjatywy Akademickiego Stowarzyszenia Katolickiego “Soli Deo Omnia” w Olsztynie.

Jako kompozytor i dyrygent Jacek Sykulski wyrósł z tradycji chóralistyki poznańskiej. Ukończył Szkołę Chóralną Jerzego Kurczewskiego i Akademię Muzyczną w Poznaniu w klasie klarnetu i kompozycji prof. Floriana Dąbrowskiego. Studiował także nowoczesne techniki wokalne w Toronto.

Od 1996 roku jest szefem artystycznym Chóru Akademickiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a od września 2003 -- dyrektorem Poznańskiego Chóru Chłopięcego. Prowadzi również autorski, kameralny zespół Nova Gaudia.

Pośród innych utworów Jacka Sykulskiego wymienić należy:

“Kyrie” (prawykonanie w 2000 r. na Festiwalu G. P. da Palestriny w Rzymie),

“Peace Meditation” i “Dance in the Fire” napisane na rocznicę zamachu na WTC (Nowy Jork, 2002),

“Voices from the past” skomponowane z okazji 60. rocznicy powstania w Getcie Warszawskim (Berlin, 2003),

“Msza o św. Jacku” (Kraków, 2004).

W 2005 roku Jacek Sykulski skomponował muzykę do filmu dokumentalnego o Janie Pawle II.

W sprawie Centrum Kongresowego, przy odpowiedniej współpracy można organizować konferencje i kongresy w Millenium Hall i Galerii Rzeszów (przy założeniu, że obiekty powstaną) a miasto będzie odciążone z utrzymania obiektu który nie od razu przyniesie zyski. Kompleks konferencyjny przy hali ma potencjał, ale bardzo ograniczony- możliwości rozwoju obiektów są nieduże a teren zbyt cenny by postawić np. tanią halę wystawienniczą.
Z drugiej strony głupotą byłoby niewykorzystanie pieniędzy z UE.

W Rzeszowie brakuje miejsc kultury i dlatego zamiast ściśle biznesowego obiektu widziałbym coś pośrodku sztuki i biznesu. Taką kompromisową dziedziną jest projektowanie przemysłowe, określane modnym ostatnio słowem design, to najbardziej innowacyjna dziedzina sztuki i najbardziej artystyczna dziedzina biznesu. Design spotyka artystów, projektantów, producentów i otoczenie biznesowe w jednym miejscu.
Przykładem niech będą Targi Mediolańskie, poniżej przeszło 2000 zdjęć z Milan Design Week:

http://www.designboom.com...p?SNAPSHOT_ID=5

albo berliński designmai:
http://www.designmai.de/c...Designmai/Start

albo łódzki Festiwal Designu:
www.lodzdesign.com

W Polsce działają:
Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości:
www.zamekcieszyn.pl/

i Instytut Wzornictwa Przemysłowego:
www.iwp.pl

To naprawdę rozwojowa sprawa, gdybyśmy utworzyli w Rzeszowie instytucję która stałaby się magnesem dla tego typu działalności, rozwinęlibyśmy życie kulturalne miasta (wystawy, konferencje), pchnęli do przodu biznes (konferencje, targi, nowe inwestycje vel. Tarnowo Podgórne pod Poznaniem) i rozwinęli naukę (Szkoła Designu, prace naukowe nad wynalazkami, nowymi materiałami, produktami itp.)

P.S:
Kraków po naprawdę wielu problemach wyłonił taki projekt Centrum Kongresowego:

Zmarł Jerzy Kawalerowicz

(Wprost24 2007-12-27 )

Zmarł Jerzy Kawalerowicz, jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów filmowych, twórca ekranizacji "Faraona" i "Quo vadis" - poinformowało Stowarzyszenie Filmowców Polskich. Jerzy Kawalerowicz miał 85 lat.

Był współtwórcą słynnej "polskiej szkoły filmowej" oraz honorowym Prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W tym roku na Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni został nagrodzony Platynowymi Lwami za całokształt twórczości.

Kawalerowicz wyreżyserował 17 filmów fabularnych. Pierwsze filmowe kroki stawiał jako asystent reżysera, m.in. na planie "Zakazanych piosenek" (1947) Leonarda Buczkowskiego. Jako reżyser debiutował w roku 1951 filmem "Gromada" - dramatem społecznym o walce chłopów małorolnych z młynarzem i kułakami.

Kolejne filmy Kawalerowicza to m.in. "Celuloza" (1954) - ukazująca konflikty przedwrześniowej Polski poprzez losy chłopca, którego głód wypędza z rodzinnej wsi i który staje się po latach aktywnym działaczem robotniczym; oraz "Pociąg" (1959) - opowieść o tęsknocie uczuć, której głównymi bohaterami są Jerzy i Marta przypadkowo spotykający się w pociągu.

W 1960 roku Kawalerowicz wyreżyserował film "Matka Joanna od Aniołów", na motywach opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja tej historii toczy się w XVIII wieku, w położonym na odludziu klasztorze; przeoryszę matkę Joannę i inne zakonnice opętały demony.

W roku 1966 reżyser zekranizował "Faraona" Bolesława Prusa, historię młodego faraona Ramzesa XIII, w którego rolę wcielił się Jerzy Zelnik. Film otrzymał nominację do Oscara.

W następnych latach wyreżyserował m.in. filmy: "Śmierć prezydenta" (1977) i "Austeria" (1982).

Ekranizacji "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza Kawalerowicz dokonał w 2001 roku. W filmie wystąpili m.in.: Paweł Deląg, Magdalena Mielcarz, Bogusław Linda, Michał Bajor, Jerzy Trela, Franciszek Pieczka i Krzysztof Majchrzak.

W Alei Gwiazd na ulicy Piotrkowskiej w Łodzi odsłonięto gwiazdę Kawalerowicza (1998). Reżyser otrzymał dwa prestiżowe doktoraty honoris causa - paryskiej Sorbony (1998) oraz Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi (2000).

W 2005 roku otrzymał Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia.

Urodził się 19 stycznia 1922 w miejscowości Gwoździec na Ukrainie. W latach 1946-1949 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. W trakcie studiów odbył Kurs Przygotowania Filmowego (1946).
W 1955 roku został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego "Kadr". Był współzałożycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Filmowców Polskich.

Znalazlem to na forum GW.

----------------------------------------------------------------------
----------
MARIA GURGUL
KANDYDATKA DO SEJMU
LIGA POLSKICH RODZIN LISTA nr 10

Pochodzę z rodziny chłopskiej, wielodzietnej (7-mioro dzieci)

Ujanowicach, Limanowej, Polsce. Ślub kościelny brałam w Jaworznej.
Zawarłam związek małżeński z Janem Gurgulem w obecności
cudownego Jezusa.
Dwa lata w szkole pdstawowej uczyła mnie siostra zakonna
Wałecka Maria. Pierwszą Komunię Świętą przyjęłam w
Ujanowicach. Przygotowywał nas ks. Kaczmarek, późniejszy biskup.
W rodzinie mam Kapłanów (ks. Krawczyk, ks. Jabłoński, ks.Tokarz,
zmarły ks.Prof. dr Stach). Siostra Lidia Gurgul długo ofiarnie
pracowała w zakonie Albertynów. Wybudowała dom w którym
obecnie mieszkają siostry zakonne Albertynki w Wadowicach.
Siostra zakonna Lidia Gurgul jest rodzoną siostrą mego męża.
Moje rodzone 3 siostry i ja obrałyśmy sobie zawód nauczycielski
od którego żadna z nas nie odeszła. Obecnie jestem wdową. Mam
2-je dzieci. Grażynka studentka uczelni Katolickiej, syn Sławek
zdobył zawód elektryka, odbył wojsko. Ciocia moja
Anna Kleśta z Koźla jest matką chrzestną dzwonu Bazyliki budowanej
przez ks. Makulskiego. Szkołę średnią D.L.P. ukończyłam w Limanowej.
Religię prowadził ks. Ryś. Ucząc się w Liceum mieszkałam w
suterynach, gdzie w zimie paliłam w piecu tylko 2 razy. Szłam też 2
razy w tygodniu po chleb i mleko do rodziców. Brat Ludwik
dowoził mnie również na rowerze. Nakaz pracy otrzymałam w woj.
Wrocław pow. Milicz, otrzymałam z 3-ma koleżankami mieszkanie
na organistówce. Teren Milicza bardzo był podminowany.

Prowadziłam ciągłą penetrację czy mogę iść na wycieczkę do lasu.
Znajdowałam tam pokrwawione noże, odłamki pocisków. Zosia,
Irena i ja mieszkałyśmy w jednym pokoju. Dwie koleżanki
nauczycielki spały razem na jednym łóżku, a ja na walącej się
starej pryczy. Przeprowadziłam 15 lekcji pokazowych na Śląsku.
Za wyróżniającą pracę typowano mnie na studia artystyczne do
Opola. Otrzymałam na jeden rok płatny urlop na dokończenie
studiów. Jestem Polką - nauczycielką z powołanie. Kiedy wiele
zrobiłam na Śląsku przez 17 lat, z tęsknoty za rodziną wróciłam
w rodzinne strony. Udało mi się przedostać do Tarnowa a już
uzyskałam stopień magistra w WSP w Krakowie. Prasa zamieszczała
artykuły o prężnej mojej działalności w Klubie M-2 w Tarnowie.
Tu skupiało się najwięcej honorowych dawców krwi. Otrzymałam
patronat na Domem Spokojnej Starości przy ulicy Szpitalnej
również w Tarnowie. Ofiarnie również pracowałam w Brzesku
w Liceum Ogólnokształcącym. W pomieszczeniach gdzie
pracowałam stale wisiał krzyż. Władze komunistyczne
pozbawiły mnie pracy ponieważ ukazywałam olbrzymie
marnotrawstwo mienia państwowego. Inspektor szkolny z
Tarnowa zaproponował mi wysokie stanowisko, ale też
postawił szpetny warunek. Miałam więc wyznaczony
termin i podany nr pokoju na górze w Wydziale Oświaty.
Powiedział że mam się rozebrać i zgodzić na niemoralny czyn.
Ponieważ się nie zgodziłam pracy nie dostałam pomimo że
robiłam badania do pracy doktorskiej którą ukończyłam, i w
dniu 1.VI 1979 r. tj Międzynarodowy dzień Dziecka nadano
mi stopień Doktora Nauk Humanistycznych w Opolu. Maż
mój również był doktorem do historii. Równoważę swoją wiarę
religijną z wiedzą naukową. Pracowałam w Tarnowie za 1000 zł
co dziś wynosi 10 gr. Przenieśliśmy się do Krakowa.
Tu ukończyłam Na Szklanych Domach Seminarium w Odnowie
w Duchu Świętym, a później Na Wzgórzach zdobyłam wyróżnienie
w Konkursie z wiedzy Pisma Świętego. Prowadzę konkursy
plastyczne na Jarze i podczas Familiad. Należę do Różańca
przy kościele który budowałam ze swoimi dziećmi. Nigdy nie
należałam do PZPR. Mieszkam z rodziną w jednym pokoju z
kuchnią. Wykłady w U.J. rozpoczynałam modlitwą. Uratowałam
6 cioro dzieci które się topiły a opiekowali się nimi inni wychowawcy.
Mam Prawo Jazdy. Nigdy nie hańbiłam ojczyzny za granicą.
Nigdy tam nie pracowałam. Umiem wybaczyć i pracować w
warunkach bardzo trudnych. Pracuję nad wynalazkami dla szkół.
Nigdy nie Paliłam papierosów i nie piłam alkoholu. Mam własne
zdanie. Dotrzymuję słowa. Gdziekolwiek jestem reaguję na zło.


Obchody II rocznicy śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II

2 kwietnia 2007

Oratorium Tu es Petrus, zabrzmi w poniedziałek 2 kwietnia 2007 roku na krakowskim Rynku Głównym, upamiętni drugą rocznicę śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II.

Tu es Petrus (Ty jesteś Skała) jest dziełem Zbigniewa Książka (słowa) i Piotra Rubika (muzyka), dedykowanym Janowi Pawłowi II. Jego premiera miała miejsce 14 maja 2005 roku w Amfiteatrze Kadzielnia w Kielcach. Kompozycja jest drugą częścią słynnego Tryptyku Świętokrzyskiego, na który składają się również Świętokrzyska Golgota oraz Psałterz Wrześniowy. Wśród wykonawców oratorium (początek o godz. 19.00) znajdą się: Joanna Słowińska, Olga Szomańska, Małgorzata Markiewicz, Janusz Radek, Przemysław Branny, Maciej Miecznikowski, Igor Michalski, a także Chór Instytutu Edukacji Muzycznej Akademii Świętokrzyskiej, Chór Kameralny Fermata oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej im. Oskara Kolberga w Kielcach.

W programie uroczystości związanych z drugą rocznicą śmierci Jana Pawła II znalazły się ponadto: otwarcie wystawy pt. Szukałem was i teraz przyszliście do mnie, msza święta w intencji kanonizacji Ojca Świętego oraz czuwanie pod oknem papieskim (2 kwietnia).

2 kwietnia (poniedziałek)

g. 17.00
Kościół św. św. Piotra i Pawła, ul. Grodzka 54
Msza święta w intencji kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II

g.18:30
„Nie lękajcie się” – koncert Opery Krakowskiej, na którym wykonane zostaną dwie kompozycje Wojciecha Kilara. „Victoria” to utwór na chór mieszany i orkiestrę, którego premiera odbyła się w 1983 r. Upamiętnia on dwa wydarzenia z historii Polski – 300. rocznicę zwycięstwa pod Wiedniem i drugą pielgrzymkę papieża Jana Pawła II do Polski. „Magnificat”, utwór z 2006 r., to hymn dziękczynny na cześć Pana, w którym autor nawiązuje do wielowiekowej tradycji komponowania muzyki do słów Magnificatu z Ewangelii św. Łukasza. Wykonawcami koncertu będą soliści Opery Krakowskiej: Elżbieta Towarnicka (sopran), Tomasz Krzysica (tenor), Przemysław Firek (bas-baryton). Orkiestrę i chór Opery Krakowskiej oraz Chór Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia im. F. Chopina poprowadzi Piotr Sułkowski.
Scena Operowa Teatru im. J. Słowackiego, pl. św. Ducha 1, g.18.30. Bilety w cenie 100 zł (VIP)/50/40/30 zł do nabycia w kasie teatru.

g. 19.00
Rynek Główny
Oratorium Tu es Petrus
Słowa: Zbigniew Książek
Muzyka: Piotr Rubik
„Tu es Petrus” – na Rynku Głównym zabrzmi popularne oratorium Piotra Rubika i Zbigniewa Książka. W organizowanym przez Krakowskie Biuro Festiwalowe koncercie weźmie udział Chór Instytutu Edukacji Muzycznej Akademii Świętokrzyskiej, Chór Kameralny Fermata, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Świętokrzyskiej im. Oskara Kolberga w Kielcach oraz soliści: Joanna Słowińska, Olga Szomańska, Małgorzata Markiewicz, Janusz Radek, Przemysław Branny, Maciej Miecznikowski oraz Igor Michalski

godz.20
Koncert Krakowskiego Zespołu Kameralnego pod kierownictwem artystycznym Łukasza Mikołaja Matei oraz z udziałem solistów – Agnieszki Monasterskiej (alt) i Arkadiusza Krupy (obój) odbędzie się z okazji 800-lecia Reguły Karmelu oraz w drugą rocznicę śmierci Jana Pawła II. Głównym punktem koncertu będzie wykonanie „Stabat Mater” Antonia Vivaldiego. W programie koncertu znajdą się kompozycje Jana Sebastiana Bacha, Bernadetta Marcella i Antonia Vivaldiego. Fragmenty poezji religijnej i wybrane fragmenty tekstów Jana Pawła II recytowała będzie Anna Polony.
Bazylika oo. Karmelitów Na Piasku, ul. Karmelicka 19, g. 20.00. Wstęp wolny

g. 21.30
ul. Franciszkańska 3
Czuwanie pod oknem papieskim

***

„Tu Es Petrus to poetycka opowieść o trzech najważniejszych tajemnicach tego świata. Te tajemnice to TAJEMNICA STWORZENIA, TAJEMNICA KRZYŻA i TAJEMNICA MIŁOŚCI.

Tu Es Petrus to jednocześnie poetycka opowieść o trzech największych problemach XXI wieku. Te problemy to GŁÓD obok BOGACTWA, WOJNY w opozycji do POKOJU i NIENAWIŚĆ w ludzkich sercach obok pragnienia ŁADU SERCA.

Tu Es Petrus to poetycka opowieść o NASTĘPCY PIOTRA - Janie Pawle II, któremu przyszło w swoim życiu i pontyfikacie zmierzyć się z powyższymi kwestiami. O Papieżu, który podążył drogą Ukrzyżowanego i z pokorą poniósł krzyż cierpienia, krzyż życia, krzyż wiary i krzyż bólu”

Aaaa, a co do błędów to skopiowałem ten artykuł ze strony www.dziewczyna.pl - z błędami które już tam były:

"Cena sławy
Ból, upokorzenia, głodówki prowadzące do anoreksji... Tak wygląda życie baletnicy

Ostatni skok
Magdalena Waęsa, córka byego prezydenta RP, bya świetnie zapowiadającą się baletnicą. W wieku 7 lat zaczęa trenować gimnastykę artystyczną, a gdy miaa 10 lat, zdaa do szkoy baletowej. Tańczya w Operze Batyckiej. W 1997 r. podczas występu upada i uszkodzia sobie rzepkę. Ta kontuzja zdecydo-wała o przyszłości Magdaleny. Dziewczyna musiała zrezygnować z tańca. Tak zakończyła się jej przygoda z baletem.

Pointy - buty, w których tańczą baletnice - tak mocno obciskają stopy, że po kilku dniach intensywnych treningów palce i pięty są starte do krwi. Plastry i bandaże na niewiele się zdają. Utrzymywanie ciała na poranionych stopach to ból na granicy wytrzymałości. Podczas spektaklu trzeba jednak zacisnąć zęby. Widz nie może się zorientować, że tancerka cierpi. Na scenie obowiązuje uśmiech. Łzy pojawiają się dopiero po opuszczeniu kurtyny.

Idealnie wyprostowana sylwetka, zgrabny skok, szpagat w powietrzu robiony z lekkością motyla - o tym marzy wiele dziewczynek. Chcą w zwiewnych sukienkach wzbijać się ponad ziemię, by zbierać oklaski publiczności oraz zdobyć uznanie. Często jednak za sławą nie tęsknią wcale młode tancerki, lecz ich ro-dzice. Zapisują do szkoły baletowej zaledwie kilkuletnie córki. Tak wła-śnie zaczęła się kariera Ewy.
Gdy jako 10-letnia dziewczynka pierwszy raz przekraczała próg szkoły, nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej świat zmieni się na zawsze. Odtąd rytm dnia miały wyznaczać mor-dercze treningi. Na do-datek Ewa nie mogła liczyć na wsparcie rodziny, która została daleko. "Rozstanie z rodzicami i starszym bratem, radzenie sobie samej w obcym mieście to koszmar dla dzieciaka - wspomina Ewa. - Mieszkałam w internacie. Musia-łam szybko dorosnąć. Wiele razy płakałam z tęsknoty". Tempo pracy na zajęciach wymaga dużej odpor-ności i fizycznej, i psychicznej. Nikt nie może liczyć na taryfę ulgową, a na-uczyciele by-wają bezlito-śni. "Krzyczeli na całą salę, nie zważając na grający fortepian. Wyz-wiska były na porządku dziennym. Określenia w rodzaju 'tuman', 'debil', 'paralityk' to norma - wspomina Ewa. - Niektó-rzy podchodzili do uczniów i mocno chwytali za rękę albo nogę, wygi-nając je aż do bólu. Potrafili nawet uderzyć. Słyszałam o nauczycielce z Krakowa, która podstawiała uczen-nicy zapalniczkę pod nogę, żeby dziewczyna podniosła ją jeszcze wyżej" - opowiada Ewa ze zgrozą. Doktor nauk medycznych Robert Świerczyński, ortopeda i lekarz sportowy, mówi wprost: "Balet to katorżnicza praca. Tylko dzieci w szkole baletowej tak inten-sywnie i regularnie trenują". Ale cel uświęca środki..."

A cały artykuł znajduję się na stronie:
http://dziewczyna.redakcj...sp?Artykul=4405

CHOREOGRAFIA I TECHNIKI TAŃCA

3-letnie studia I stopnia w systemie zaocznym (płatne)
przy Wydziale I - Kompozycji, Teorii Muzyki, Rytmiki i Edukacji Artystycznej

Z NowegoTańca:

Ewa Wycichowska, Jacek Owczarek, Anna Krzyśków – to niektórzy z wykładowców powstających właśnie na Akademii Muzycznej w Łodzi studiów dla tancerzy. Kształcenie na kierunku “Choreografia i techniki tańca” będzie odbywać się w trybie zaocznym, trwać trzy lata i kończyć uzyskaniem tytułu licencjata. Poza wymienionymi postaciami ze świata tańca współczesnego, uczyć w Łodzi będą między innymi: Romana Agnel, dyrektorka i choreografka krakowskiego baletu dworskiego “Ardente Sole”, prof. Waldemar Wilhelm – wykładowca Wydziału Aktorskiego łódzkiej “filmówki” i specjalistka w zakresie rytmiki – Elżbieta Aleksandrowicz z łódzkiej Akademii Muzycznej, oraz dr Alexandr Azarkevitch – teatrolog i choreograf.

Studia skierowane są do:
- absolwentów szkół baletowych
- osób, które ukończyły kursy kwalifikacyjne lub inne szkolenia w zakresie tańca
- tancerzy działających w zespołach tanecznych, formacjach i teatrach tańca
- wszystkich zainteresowanych sprawnych fizycznie, którzy chcą zdobyć
- kwalifikacje zawodowe licencjata w zakresie choreografii i technik tańca

Osoby czynne zawodowo oraz absolwenci szkół baletowych przyjmowani będą bez ograniczeń wiekowych, natomiast pozostali kandydaci - do 28 roku życia. Egzamin wstępny obejmie badanie predyspozycji ruchowych kandydata, jego poczucia rytmu i muzykalności, a także prezentację jednominutowej etiudy choreograficznej, przygotowanej przez starającego się o przyjęcie na studia. Egzaminy wstępne odbędą się dwukrotnie: 16 czerwca 2007 r. i 22 września 2007 r. Terminy zgłoszeń: do 31 maja 2007 r. (egzamin w czerwcu) lub do 15 września 2007 r. (egzamin we wrześniu). Czesne wynosi 2250 zł za semestr. Nauka będzie obejmować około 17 zjazdów weekendowych rocznie.

Obok przedmiotów kierunkowych, takich jak kompozycja tańca i poszczególne techniki taneczne, w programie znajdą się np. zagadnienia anatomii i fizjologii ruchu i przedmioty humanistyczne. Publikujemy program studiów.

Program studiów:

Przedmioty kierunkowe:

- kompozycja tańca,
- formy realizacji scenicznej,
- propedeutyka reżyserii,
- projekty taneczne,
- technika tańca klasycznego,
- technika tańca współczesnego,
- taniec dworski,
- tańce polskie,
- tańce charakterystyczne,
- taniec jazzowy,
- partnerowanie w tańcu,
- improwizacja kontaktowa,
- elementarne zadania sceniczne,
- pisemna praca licencjacka.

Przedmioty podstawowe:

- fizjologia i anatomia czynnościowa,
- podstawy korektywy,
- rytmika,
- nauka o muzyce,
- historia stylów i form muzycznych,
- wprowadzenie do analizy muzycznej,
- historia baletu i teoria tańca,
- notacja tańca,
- historia teatru i dramatu,
- metodologia pisemnej pracy licencjackiej,
- język obcy,
- informatyka.

strona Akademii Muzycznej w Łodzi

Hmmm....N temat Birczynskiego zawsze krazyly skrajne opinie. Ludzie, ktorzy przewineli sie przez ten zespol dziela sie na tych, ktorzy uciekali z placzem po pierwszej probie, albo na tych, ktorzy doczekali sie spelnienia. Praca z Birczynskim nie jest latwa, ze wzgledu na jego impulsywny charakter i bagaz zlych doswiadczen, ktore zdazyly sie nagromadzic przez 40 lat pracy. Jednak smialo moge powiedziez, ze wiedza, ktora on przekazuje jest na najwyzszym poziomie. Mam tu na mysli zarowno wiedze praktyczna jak i teoretyczna. jesli ktos raz tanczyl jego choreografie, albo mial szczescie zobaczyc rozgrzewke i reperuar to nie ma watpliwosci. Tanczenie jego choreografii to sama przyjemnosc, ma sie bowiem poczucie, ze uczestniczy sie w czyms ponadprzecietnym. Dlatego po odejsciu z tego zespolu trudno znalezc dla siebie cos bardziej ambitnego, cos, co dawaloby wieksze spelnienie artystyczne. Tak sie sklada, ze w krakowie jest mnostwo szkol, tanca wspolczesnego i drogich tanecznych atrakcji dla amatorow, ale talentow choreograficznych oprocz Birczynskiego w zasadzie NIE MA. Wiem ze to skrajna opinia...ale coz....prawdziwa. A Birczynskiemu najbardziej chodzi wlasnie o choreografie, nie o uczenie tanca, ani o rozrywke, ale o to, zeby ludzie ktorzy do niego przychodza dobrze tanczyli to co stworzyl. Co nie jest latwa sprawa.
Ubolewam nad tym, ze Baletu Form Nowoczesnych AGH nigdy nie udalo sie przeksztalcic w zespol zawodowy. Prawda jest taka, ze Birczynski potrzebuje zawodowych tancerzy, na ktorych nigdy nie bylo go stac finansowo. Dlatego niektorzy moga sie zdziwic co do wymagan jakie stawia B. przed zoltodzobami, ktorzy przychodza sobie beztrosko potanczyc. A Birczynski z kazdym zaczyna prace w tym miejscu, w ktorym koncza sie mozliwosci danego tancerza (bez wzgledu na to czy ma wyksztalcenie klasycznego tancerza, czy przyszedl z ulicy) Wiec zawsze jest to praca ciezka, na przelamywaniu najtrudniejszych barier ciala i umyslu (przede wszystkim). Dopoki sama tego nie doswiadczylam, nie wierzylam jak wiele rzeczy i w jak krotkim czasie mozna uzyskac od ludzi ktorzy nigdy nie tanczyli. Sama o sobie moge powiedziec, ze nabralam tam duzej swiadomosci wlasnego ciala, ale rowniez nuczylam sie samokontroli i samodzielnaj, swiadomej pracy nad wlasnym cialem.

Pomimo wielu trudnosci jakie zespol doswiadczal i pomimo utraty pieknej sali do cwiczen na AGH, mam nadzieje, ze jeszcze kiedys zablysnie w calej swojej okazalosci. To co bowiem jest pociagajace w choreografii B. to bezkompromisowość i przejrzysty styl (zadnego malpowania). Jest w jego pracach rowniez to czego brak wiekszosci polskich produkcji tanecznych czy teatralnych - inteligentna kompozycja;)

Pozdrawiam goraco wszystkich BFN-owcow no i p. Birczynskiego, ktory w swoim uporze po stracie sali probuje pracowac w czterech scianach wlasnego mieszkania. Taki upor musi kiedys zaowocowac.

I to chyba na tyle z mojej strony. A tych spraknionych samych faktow odsylam http://www.bfn.agh.edu.pl/
a tu mozna zobaczyc kilka aktualniejszych fotek z wystepu http://krakow.zaprasza.eu...p?/category/184

jutro o 21:05 na Polonii jest film Akwarele, z tego co się zorientowałam po opisie, jest to film o tematyce związanej z baletem.

AKWARELE

Film obyczajowy, Polska 1978
Reżyseria: Ryszard Rydzewski
Scenariusz: Ewa Przybylska
Muzyka: Andrzej Korzyński
Zdjęcia: Stefan Pindelski
Aktorzy: Dorota Kwiatkowska, Leszek Mikołajczyk, Irena Malkiewicz, Jerzy Bończak,
Teresa Szmigielówna, Barbara Burska, Kalina Schubert

Po?Zanim nadejdzie dzień? z 1976 roku o problemach trudnej młodzieży,
to drugi pełnometrażowy film Ryszarda Rydzewskiego. Do głównych ról reżyser
zaangażował studentów szkół teatralnych - warszawskiej i krakowskiej - Dorotę Kwiatkowską
i Leszka Mikołajczyka.?Akwarele? przedstawiają młodych ludzi, stojących u progu dorosłego
życia, ukazują ich niepokoje, rozterki, trudne wybory i postawy życiowe.
Bohaterką jest 18 - letnia Anka Taborska, uczennica ostatniej klasy szkoły baletowej,
która przygotowuje się do egzaminów końcowych. Marzy o wielkiej karierze tancerki,
jednak zaniedbuje naukę i ćwiczenia, zaprzepaszczając tym samym swoją szansę na sukces.
Dziewczyna jest po uszy zakochana w Marku, który ma na nią zły wpływ. Chłopak lekceważy
jej artystyczne ambicje, sam nie dostał się na studia i wcale nie ubolewa z tego powodu. Myśli raczej o tym, jak szybko i łatwo zrobić duże pieniądze. Spędza wiele czasu w towarzystwie Damiana, który imponuje mu znajomościami w show - biznesie. Kolega kręci się właśnie wokół intratnego interesu na Wybrzeżu. Organizuje młode i ładne tancerki do nocnego klubu i chce wciągnąć Ankę. Marek jest przekonany, że jego dziewczyna powinna wykorzystać taką okazję.
Tuż przed końcowymi egzaminami Anka wyraźnie nie może zdecydować się co naprawdę chce robić w życiu. Na razie liczy się tylko Marek, dla niego gotowa jest nawet pokłócić się z najlepszą przyjaciółką Zytą, która ostrzega ją przed tym związkiem. Dziewczyna nie znajduje zrozumienia i podpory w domu. Jej ojciec przebywa na kontrakcie w Iraku, matka stale wyjeżdża na ważne konferencje. Właśnie wybiera się na pięć dni do Krakowa i nie ma czasu na przyjacielską rozmowę z córką, która ma kłopoty w szkole. Pod nieobecność matki Anka zostaje z babcią, która jednak więcej uwagi poświęca młodszemu wnukowi, Adasiowi. Nie docieka co wnuczka robi poza domem, wystarczy jej zapewnienie, że uczy się z Zytą.
Tymczasem Anka włóczy się z Markiem po mieście, opuszczając zajęcia z tańca. Chociaż marzy o roli Odetty w wystawianym przez klasę?Jeziorze łabędzim?, praktycznie nie robi nic w tym kierunku. Zyta ostrzega ja, że zaprzepaści życiową szansę i wymarzoną rolę sprzątnie jej sprzed nosa uparta i ambitna, choć mniej zdolna, Katarzyna. Anka brnie jednak coraz dalej, ulega wpływom Marka, nie widząc jego egoizmu. Przez niego i jego towarzystwo wplątuje się w awanturę w barze, o czym interweniująca milicja powiadamia dyrekcję szkoły. Matka dowiaduje się o sprawie, ale wierzy w rozsądek córki i ufa, że dziewczyna sama wybrnie z kłopotów. Zresztą teraz nie ma dla niej czasu, bowiem właśnie wyjeżdża.
Pewnej niedzieli, na jedną z ostatnich prób, na której profesor ma ostatecznie ogłosić, komu powierzy rolę Odetty, Anka znowu się nie zjawia. Daje się namówić na krótki wypad samochodem za miasto z Markiem, Damianem i ich kolegą, który korzystając z nieobecności ojca wziął jego auto. Na stacji benzynowej, kiedy kompan na chwilę się oddala, Marek siada za kółkiem. Jadąc z dużą prędkością potrąca pijanego rowerzystę i ucieka z miejsca wypadku. Dopiero teraz okazuje się, że w dodatku w ogóle nie ma prawa jazdy. Przerażeni koledzy nie zamierzają się zgłosić na milicję. Marek nawet nie protestuje, gdy rozhisteryzowaną Ankę Damian po prostu wyrzuca z auta, gdzieś daleko od miasta. Koledzy ukrywają sprawcę wypadku, chociaż dziewczyna próbuje się z nim skontaktować.
W Teatrze Wielkim trwa generalna próba pracy dyplomowej. Anka zazdrośnie patrzy na Katarzynę w roli Odetty.

Tablica na rocznicę, rzeźba później

Wmurowaniem pamiątkowej tablicy na Starym Cmentarzu fani twórczości Tadeusza Nalepy uczczą drugą rocznicę śmierci muzyka, która przypada 4 marca. Do konkursu na rzeźbę Nalepy, która ma stanąć przy ul. 3 Maja, zgłosili się artyści z całej Polski

"Kiedy był małym chłopcem, mieszkał w sercu Rzeszowa,
Kiedy był dużym chłopcem, Rzeszów mieszkał w jego sercu"

Napis, który znalazł się na tablicy, wymyślił brat Tadeusza, Czesław Nalepa, nawiązując do słów piosenki "Kiedy byłem małym chłopcem".

Najwierniejszymi miłośnikami talentu Nalepy okazało się grono pedagogów. Inicjatywę wmurowania tablicy ku pamięci słynnego rzeszowianina podjęła bowiem grupa dziewięciu dyrektorów i dyrektorek rzeszowskich szkół i przedszkoli. Pomysłodawcą był Dariusz Kuźniar, dyrektor SP nr 8. Idea narodziła się w drodze z pogrzebu Nalepy. Razem ze Stanisławem Żyrackim, dyrektorem Gimnazjum nr 11, zaczęli wcielać ją w życie w styczniu tego roku. Zwrócili się wtedy z apelem do mieszkańców Rzeszowa o datki na tablicę. Oszacowali, że potrzeba ok. 4 tys. zł. Całej kwoty nie udało im się zebrać. W ubiegłym tygodniu na koncie było tylko tysiąc złotych. Nie oznacza to, że tablicy nie będzie. - Zastawiliśmy własne pieniądze. Jeśli nie uzbieramy potrzebnej sumy, dołożymy ze swojej kieszeni. I tak mamy satysfakcję, że Nalepa zostanie upamiętniony. Jednak do końca wierzymy w ofiarność sympatyków bluesmana - mówi Żyracki. - Ludzie dzwonią do nas i gratulują pomysłu. Niektórzy mówią, że twórczość Nalepy miała wpływ na ich życie. Tablica stanie się miejscem sprzyjającym refleksji, gdzie będzie można złożyć kwiaty, zapalić znicz, żeby uczcić pamięć Tadeusza Nalepy - dodaje dyrektor.

Uroczyste wmurowanie tablicy odbędzie się 4 marca o godz. 11 na Starym Cmentarzu obok tablic upamiętniających innych wybitnych artystów związanych z Rzeszowem, m.in. Zdzisława Kozienia i Józefa Szajnę. O godz. 12 w WDK odbędzie się koncert w wykonaniu rzeszowskiego zespołu Portal Blues. Koncert jest tylko dla zaproszonych gości, wśród których znaleźli się m.in. członkowie rodziny muzyka. Jak mówi Żyracki, zorganizowanie koncertu było możliwe tylko dzięki pomocy miłośników talentu Nalepy: WDK udostępnił za darmo salę, za darmo zgodził się wystąpić zespół Portal Blues.

Tablica będzie miejscem, gdzie można zapalić znicz. Rzeźba przedstawiająca Nalepę, która stanie przy ul. 3 Maja, ma przypominać rzeszowianom i gościom, że stąd pochodzi twórca zespołu Breakout. Miasto planowało, że rzeźbą uczci drugą rocznicę śmierci artysty, ale nie zdążyli ogłosić konkurs na tyle wcześnie, by rzeźba powstała przed 4 marca 2009 r.

Konkurs ruszył dopiero w styczniu. Dziś lista uczestników jest już zamknięta. Stanęło do niego 14 artystów z całej Polski. - Wszyscy spełnili wymagania postawione w warunkach konkursu, każdy z nich jest artystą z dyplomem ASP. Zostali zakwalifikowani do następnego etapu konkursu - informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Teraz czeka ich najtrudniejsze zadanie: do 25 maja muszą przygotować projekt rzeźby wraz z modelem głowy w skali 1:1, by komisja mogła ocenić podobieństwo do Tadeusza Nalepy. Choć nagroda dla zwycięzcy nie jest oszałamiająca - to tylko 5 tys. zł - to miasto zapewnia, że nie przyjmie rzeźby nieprzedstawiającej wartości artystycznej. Tym razem o tym, co stanie na rzeszowskiej ulicy, nie będą decydować sami urzędnicy, ale artyści, na czele z Jerzym Nowakowskim, profesorem krakowskiej ASP, i prof. Marią Górecką z Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego, oraz przedstawiciel wojewódzkiego konserwatora zabytków. O rzeźbie wiadomo na razie tylko tyle, że będzie odlana z brązu i stanie przy ul. 3 Maja, niedaleko wieży farnej. Czy Nalepa będzie szedł, stał, czy siedział na ławce, to będzie zależało już tylko od wyobraźni artystów.

Można wpłacać datki

Kto chciałby dorzucić się do tablicy upamiętniającej Tadeusza Nalepę, może wpłacać datki na konto, które udostępniło na ten cel Stowarzyszenie Opieki nad Starym Cmentarzem w Rzeszowie: Bank PEKAO S.A. I/O w Rzeszowie, nr 59 1240 1792 1111 0000 1974 0423 z dopiskiem "Tablica dla Tadeusza Nalepy".

Jeśli wpłynie kwota przekraczająca 4 tys. zł, nadwyżka zostanie przeznaczona na tablicę poświęconą pamięci Miry Kubasińskiej, pierwszej żony Tadeusza Nalepy, z którym współtworzyła grupę Breakout.

Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

------------------------------------------------------------





Emilia Krakowska
miejsce urodzenia: Poznań, Polska
data urodzenia: 1940-02-20

Pamiętna Jagna Pacześ, żona Boryny z serialu „Chłopi”. Za tę rolę Emilia Krakowska otrzymała nagrody podczas Lubuskiego Lata Filmowego i Łódzkiej Wiosny Artystycznej, a także Nagrodę Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji.

Już w szkole średniej grała w przedstawieniach teatralnych. Za pracę przy spektaklu „Maria” Malczewskiego usunięto ją z Liceum im. Dąbrówki w Poznaniu. W 1963 roku ukończyła studia w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Po studiach związała się z Teatrem Powszechnym w Warszawie, gdzie debiutowała w „Przedwiośniu” wg Stefana Żeromskiego, w reż. Adama Hanuszkiewicza. Często współpracowała z Hanuszkiewiczem-reżyserem. W 1968 roku przeniosła się do Teatru Narodowego, gdzie zagrała w „Nie-Boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego, w reż. Hanuszkiewicza (1969). W 1978 roku dołączyła do zespołu warszawskiego Teatru Współczesnego. W 1985 roku przeniosła się do Teatru Rozmaitości, w którym pracowała do 1991 r. Ma na swoim koncie ponad trzydzieści ról teatralnych. Grała również na scenie Teatru TV.

W 1964 roku wystąpiła w epizodach w filmach „Nieznany” Witolda Lesiewicza i „Pingwin” Jerzego Stefana Stawińskiego. Była mieszkanką Oświęcimia w dramacie „Wycieczka w nieznane” (1967) Jerzego Ziarnika. W latach 70. często współpracowała z Andrzejem Wajdą. Wcieliła się w młodą, hożą gosposię Malinę w „Brzezinie” (1970). Była Marysią, siostrą Panny Młodej w „Weselu” (1972). Pojawiła się w „Ziemi obiecanej” (1974) oraz dramacie „Smuga cienia” (1976). Zagrała przyjaciółkę Ewy (Ewa Dałkowska), żony głównego bohatera w filmie „Bez znieczulenia” (1978).

W 1972 roku wystąpiła w roli Jagny w serialu „Chłopach” Jana Rybkowskiego, wg powieści Władysława Reymonta. Grała w komediach Andrzeja Kondratiuka („Jak to się robi” 1973) i Stanisława Barei („Brunet wieczorową porą” 1976). Była robotnicą Mańką w dramacie „Czerwone ciernie” (1976) Juliana Dziedziny. Wystąpiła w rolach drugoplanowych w wielu filmach obyczajowych. W latach 80. zagrała w około dziesięciu filmach, także telewizyjnych, w tym w „Niedzielnych igraszkach” (1983, premiera 1988) Roberta Glińskiego. Od lat 90. występuje głownie przed kamerami telewizyjnymi, pojawiając się w takich serialach, jak: „Na dobre i na złe”, w którym od 1999 roku odtwarza rolę Gabrieli Krukowskiej-Kality, oraz „Pierwsza miłość”. Zagrała również w filmach „Za co?” (1995) Jerzego Kawalerowicza, „E=mc2” (2002) Olafa Lubaszenki i „Ciało” (2003) Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza.

W latach 1986-1989 była członkiem Narodowej Rady Kultury. Działa w Związku Artystów Scen Polskich. Cztery razy wychodziła za mąż. Ma dwie córki Weronikę i Lenę.

Wybrana filmografia:

Simpsonowie - wersja kinowa (The Simpsons) - 2007 ..... Inuitka (polska wersja językowa)
Pierwsza miłość (serial) (Pierwsza miłość) - 2004 ..... Natalia Strońska
Ciało - 2003 ..... Babcia Wanda
E=mc2 - 2002 ..... Wanda, matka Maxa
Na dobre i na złe (serial) (Na dobre i na złe) - 1999 ..... Gabriela Krukowska
Za co? - 1995 ..... Ludwika, niania Albiny
Czterdziestolatek. 20 lat później (serial) (Czterdziestolatek. 20 lat później) - 1993 ..... Halina Małecka-Klecka
Niedzielne igraszki - 1983 ..... Dozorczyni
Wedle wyroków twoich - 1983 ..... Żona chłopa Pietrka
Czułe miejsca - 1980 ..... Kelnerka
Godzina "W" - 1979 ..... Jackowska
Bez znieczulenia - 1978 ..... Wanda, przyjaciółka Ewy Michałowskiej,
Klara i Angelika - 1977 ..... Manikiurzystka Aniela "Angelika"
Chłopi - 1973 ..... Pacześ (Borynowa) Jagna
Droga (serial) (Droga) - 1973
Wesele (1972) (Wesele) - 1972 ..... Marysia
Brzezina - 1970 ..... Malina
Molo - 1968 ..... Sklepowa w Dąbkach
Pingwin - 1964 ..... Dziewczyna w budce telefonicznej

------------------------------------------------------------

6 marca odszedł wielki aktor Gustaw Holoubek. Miał 85 lat.

Był jednym z najwybitniejszych aktorów XX wieku. Choć nie miał urody amanta, czarował głosem i oczami. Wśród ważnych ludzi, z którymi zetknął się w życiu, wymieniał Władysława Woźnika, Kazimierza Dejmka, Tadeusza Konwickiego i Wojciecha Jerzego Hasa.

To niezapomniany Adam Ostrowski z "Księki wielkich życzeń", pensjonariusz domu dla osób starych i przewlekle chorych, doktor Gotard z "Sanatorium pod Klepsydrą", Maks z "Jak daleko stąd, jak blisko", Gustaw z "Lawy". Zagrał w ponad 50 filmach. Wybitne kreacje stworzył na deskach teatralnych i w Teatrze Telewizji. Odszedł jako legenda.

Jego ojciec był Czechem, który osiadł w Polsce po I wojnie światowej i ożenił się z owdowiałą Polką z Krakowa. Gustaw Holoubek był jedynym dzieckiem tej pary, ale miał pięcioro rodzeństwa z poprzednich związków rodziców. Ojciec zmarł, gdy przyszły aktor miał dziesięć lat. Holoubek uczęszczał do Liceum Nowodworskiego. W 1939 roku zaciągnął się do wojska. Trafił do obozu jenieckiego, najpierw koło Magdeburga, później w Toruniu. Został zwolniony w 1940 r. W obozie nabawił się gruźlicy, z którą walczył przez wiele lat. Do 1945 roku pracował w gazowni w Krakowie.

W czasie egzaminów wstępnych do Studia Aktorskiego przy Teatrze im. Słowackiego w Krakowie recytował „Testament mój” Słowackiego. Studiował m.in. z Aleksandrą Śląską i Andrzejem Szczepkowskim. Duży wpływ miał na niego Władysław Woźniak, reżyser i wykładowca. Holoubek ukończył szkołę w 1947 r. W tym samym roku debiutował na scenie późniejszego Starego Teatru w roli Charysa w „Odysie u Freaków” Stefana Flukowskiego, w reżyserii Józefa Karbowskiego. Do 1949 r. Holoubek był aktorem Teatrów Dramatycznych (T. im. Słowackiego i Stary Teatr) w Krakowie, następnie przeniósł się do Teatru Śląskiego im. Wyspiańskiego w Katowicach. Przez dwa lata był kierownikiem artystycznym tego teatru. Jako reżyser debiutował w 1952 roku przedstawieniem „Trzydzieści srebrników” Howarda Fasta. W 1958 roku, po przeprowadzce do Warszawy, rozpoczął pracę w Teatrze Polskim. Dość szybko przeniósł się do Teatru Dramatycznego. Za rolę tytułowego bohatera „Płatonowa” Antoniego Czechowa (1962), w przedstawieniu w reż. Adama Hanuszkiewicza, otrzymał nagrodę na Festiwalu Sztuk Rosyjskich i Radzieckich w Katowicach. W latach 1963 – 1968 można było oglądać Holoubka na scenie Teatru Narodowego. Był świetnym ojcem Riccardo Fontaną w „Namiestniku” Rolfa Hochhutha (1966) w reżyserii Kazimierza Dejmka.

o krótkotrwałym angażu do Teatru Ateneum, Holoubek powrócił w 1969 r. do Teatru Dramatycznego, w którym w 1972 r. objął stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego. Czasy dyrekcji Holoubka nazywa się złotym okresem tego teatru. Nie zrezygnował z pracy aktorskiej. Za rolę inżyniera Czeszkowa w „Człowieku znikąd” Ignatija Dworeskiego (1972) w reż. Ludwika Rene, otrzymał nagrodę tygodnika „Przyjaźń”. W 1978 r. został uhonorowany nagrodą państwową I stopnia za wybitne kreacje aktorskie: Skrzypka w „Rzeźni” Sławomira Mrożka (1975) i Króla Leara w sztuce Shakespeare'a (1977). Oba przedstawienia wyreżyserował Jerzy Jarocki. Za rolę Mistrza Fiodora w „Operetce” Witolda Gombrowicza (1980) w reż. Macieja Prusa, Holoubek odebrał laur na XXI Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu, a w Opolu na VIII Opolskich Konfrontacjach Teatralnych otrzymał nagrodę za rolę Tola w „Skizie” Gabrieli Zapolskiej (1981) reż. Witold Zatorski.

jak dla mnie wielka strata dla polskiej kinomatografi i teatru wybiore sie na pogrzeb jak bede mial mozliwosc

Szkola Tanca i Agencja Artystyczna ISTA juz po raz czwarty serdecznie zaprasza do Krakowa na dwutygodniowe Celtyckie Lato - najwiekszy w Polsce cykl imprez zwiazanych z tancem irlandzkim i szkockim (Kraków, 24 lipca - 5 sierpnia 2006).

Adres strony: www.celtyckielato.pl

W programie:

Taniec irlandzki
12 dni intensywnej nauki tańca irlandzkiego na trzech poziomach: uczymy tanca solowego, stepu, tanca scenicznego i prezentacji scenicznej, tancow ceili (tj. tradycyjnych tancow grupowych) oraz tradycyjnych set dances. Zapraszamy wszystkich, niezaleznie od poziomu umiejetnosci i doswiadczenia tanecznego.
Naszym goscmi specjalnymi sa w tym roku Sarah Clark TCRG oraz Stephen Scariff TempTCRG, solisci show Michaela Flatleya "Lord of the Dance" oraz innych widowisk tanecznych, certyfikowani nauczyciele Komisji Tanca Irlandzkiego. Zajecia prowadzic beda takze trzy nauczycielki Conditional TCRG Komisji Tanca Irlandzkiego - Marta Sikora, Anna Tillak i Malgorzata Mielcarek.

Taniec szkocki
Zapraszamy na kursy poswiecone tancom szkockim. Poszczegolne zajecia przeznaczone beda na jeden okreslony taniec z grupy "highland" (czyli popisowych tancow szkockich gorali) lub na nauke podstawowych krokow i figur oraz wybranych tancow z grupy Scottish Country Dances. Te drugie to stosunkowo latwe grupowe tance balowe, ktore ze wzgledu na ich charakter sa dzis popularne nie tylko w krajach anglosaskich, ale i na calym swiecie.

Taniec bretonski
Podczas 6 dni nauki tanca bretonskiego zapraszamy do zapoznania sie z tancami z roznych czesci tego jedynego w tzw. "kontynentalnej Europie" celtyckiego regionu na zachodzie Francji, gdzie do dzis zachowaly sie niezwykle ciekawe tance oraz taneczne tradycje, zupelnie inne niz w Irlandii czy Szkocji. Kursy, ktore proponujemy pozwalaja zapoznac się z podstawowymi tancami Dolnej i Gornej Bretanii, nauczyc się koordynacji ruchowej i trudnej sztuki wspoltworzenia jednolitego kregu tanca, a przed wszystkim dac radosc ze wspolnego spedzania czasu z innymi ludzmi.

Inne zajecia taneczne
Po raz pierwszy zapraszamy na zajecia poswiecone teorii i praktyce choreografii, prowadzone przez Dorote Furman. W programie Celtyckiego Lata znajduja sie takze zajecia z baletu.

Uczestnicy samodzielnie wybieraja sposrod ponad 30 trzydniowych kursow poswieconych roznym rodzajom tanca i technikom tanecznym, tak aby stworzyc indywidualny program odzwierciadlajacyzainteresowania i poziom zaawansowania. Jeden trzydniowy kurs kosztuje od 80 zl. Mozna wziac udzial w zajeciach przez 3, 6, 9 lub 12 dni w zaleznosci od zainteresowan i wolnego czasu!

Dla uczestnikow zajec przygotowalismy takze darmowe kursy: m. in. technika wolna i cwiczenia koordynacyjne. Przez caly czas trwania szkoly dostepne beda dla uczestnikow sale baletowe do indywidualnych cwiczen. Wszystkie zajecia beda odbywac sie w profesjonalnych salach baletowych (z lustrami) w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie.

Ponadto zapraszamy na imprezy towarzyszace: Scene Otwarta - wystepy irlandzkich i szkockich zespolow tanecznych, grup i solistow z calej Polski i Europy, pokazy filmowe, zabawy taneczne, wystawy. Wstep na wszystkie imprezy towarzyszace jest darmowy!

W zeszlym roku w zajeciach Celtyckiego Lata wzielo udzial 200 tancerek i tancerzy. Do zobaczenia w Krakowie!

Szczegolowe informacje:
www.celtyckielato.pl
www.ista.art.pl

Rezerwacja i kupno kursow:
www.ista.art.pl/sklep

Ponadto zapraszamy do zadawania pytan na naszym forum:
www.ista.art.pl/forum

lub emailem na adres:
ista@ista.art.pl

albo telefonicznie:
0 501 039 629

ISTA
Szkola Tanca Irlandzkiego i Szkockiego
Agencja Artystyczna

Zapraszam na Wielokulturowe Street Party - Cały świat w Warszawie, 26 sierpnia
kontynent.waw.pl/streetparty/
Będą także INDIE W WARSZAWIE:)

To projekt prezentujący różnorodność i złożoność społeczności Warszawy. Latem ulicami miasta pod hasłem "Cały Świat w Warszawie" przejdzie parada, w której uczestniczyć będą reprezentanci różnych kultur mieszkający w stolicy.

Impreza inspirowana jest Karnawałem w Rio de Janeiro, Notting Hill Carnival, hiszpańskimi fiestami ulicznymi. Paradę poprowadzą profesjonalni tancerze, a w rytmie muzyki uczestnicy parady zaprezentują swoje kultury. Do wzięcia udziału w zabawie będą zapraszani wszyscy przechodnie.

Oprócz parady na uczestników imprezy czekają także inne atrakcje: warsztaty tańca, nauki gry na bębnach, występy zespołów etnicznych, konkursy i zabawa taneczna na otwartej przestrzeni. Dla tych, którzy zapragną skosztować kuchni etnicznych, przygotowane zostaną stoiska z egzotycznymi przysmakami.

Parada
Start: godz. 14.00 Pasaż Wiecha, okolice kina Atlantic
Trasa: ulice Chmielna - Nowy Świat - Krakowskie Przedmieście
Prezentacja szkół tańca - profesjonalni tancerze w strojach estradowych, m.in.:
Szkoła Tańców Karaibskich SalsHall Ortodox, Salsa Libre, Salsa Factory, Latin Groove, Fundacao Internacional Capoeira Artes das Gerais
Różnorodne style taneczne: Samba,Salsa,Taniec smoka,Capoeira,
Maculele, taniec brzucha
Finał Parady - scena główna

Start: godz. 17.00, przestrzeń Krakowskiego Przedmieścia pomiędzy ASP a UW
Impreza na otwartej przestrzeni jako muzyczno-artystyczna podróż pomiędzy kontynentami
Występy sceniczne profesjonalnych grup tanecznych oraz zespołów muzycznych, m.in.: Senegalski zespół Djolof Men, Zespół muzyki afrokubańskiej Odo Irawo, Danca Brasil,Szkoła Tańców Karaibskich SalsHall Ortodox, Szkoła flamenco - Triana Salsa Libre,Zespół Tańca Izraelskiego Snunit,Salsa Factory, Taniec brzucha - zespół Zahra,Latin Groove, Capoeira i Maculele - prezentowane przez Fundacao Internacional Capoeira Artes das Gerais
Pokaz tańca hinduskiego w wykonaniu zespołu tanecznego SAATHI

Miasteczko Wielokulturowe
Warsztaty taneczne m.in.:
Warsztaty bębniarskie - djembe, poprowadzi meksykański perkusjonista David Saucedo Valle, później wielkie bębniarskie jam session
Kuchnie świata, m.in.: Arabska,Bałkańska - "Mała Serbia",Etiopska,
Śródziemnomorska,Rosyjska - "Babooshka",Wietnamska,Indyjska - "Namaste India"
Sklepy egzotyczne, m.in.:Sklep rzemiosła etiopskiego "Sztuka Etiopii", Przyprawy bliskowschodnie i fajki wodne - "Habibi"
Szczypta Świata

Stoiska, m.in.:
Muzeum Azji i Pacyfiku - pokazy slajdów z różnych części Azji oraz autorskie prezentacje multimedialne, prezentacja sztuki origami, wystawa "Buddyjskie szlaki Azji. Fotografie Andrzeja Kotnowskiego", „Twarze Indii. Fotografie Katarzyny Sikory”, publikacje o tematyce azjatyckiej (również wydawnictwa kolekcjonerskie)

Kaukaz.pl - wystawa rękodzieła z Kaukazu (biżuteria, stroje kaukaskie), materiały na temat kultury i przyrody Kaukazu, warsztaty języka gruzińskiego (w tym zapis imion i nazwisk po gruzińsku), spotkania z podróżnikami, wystawa prac gruzińskiej malarki Nanuli Burduli

Indyjsko-Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury (IPCC) www.ipcc.pl oraz Indian Association of Poland (IAP)
- prezentacja alfabetu sanskryckiego i pisowni hindi oraz alfabetu arabskiego i pisowni urdu, spotkanie z indyjskim poetą tworzącym w urdu - Surendrem Bhutani
- pokaz upinania sari
- wystawa fotograficzna "Indie w fotografii Andrzeja Kotnowskiego"
- wystawa fotograficzna "Twarze Indii. Fotografie Katarzyny Sikory" - prezentacja literatury o tematyce indyjskiej
- parzenie i degustacja herbaty indyjskiej

Stowarzyszenie Nil-Wisła - prezentacja sztuki sudańskiej

Stowarzyszenie Shamiana - ekspozycje ambasad Indii, Pakistanu, Sri Lanki, Afganistanu, pokaz mebli Indyjskich, slajdy z Indii oraz teledyski bollywoodzkie, muzyka bollywoodzka - DJ DIL, stoisko z biżuterią i modą hinduską

Stowarzyszenie Kultury Brazylijskiej
Arabia.pl - malowanie henną, warsztaty pisma arabskiego
Teatr Lalek Wodnych przygotowany przez Centrum Kultury Wietnamskiej Thang Long
Pokaz mody arabskiej przygotowany przez Stowarzyszenie Arabia.pl
Pokaz Bollywood Fashion przygotowany przez Stowarzyszenie Shamiana
Konkurs pl.Bebo.com na najlepsze zdjęcie paradyKarolina Krzywicka edytował(a) ten post dnia 04.08.07 o godzinie 15:56
w temacie: "Cały świat w Warszawie- Wielokulturowe Street Party",..., na grupie: INDIE

Witam wszystkich miłośników walki bronią, i zapraszam na kwintesencje posługiwania sie niom.


Szermierka Klasyczna od sportowej różni się głównie o 0,25s. (jest to czas z jaka przewaga trzeba zadac cios zanim samemu zostanie sie trafionym aby punkt zostal zaliczony). W szermierce klasycznej trafienie obupulne kończy się "smiercią" obu przeciwników i sparing jest przerywany.
W turnieju walczymy na szpadę dworską i szable pojedynkową.
Dodatkowo w sobotę odbedzie się odpłatne seminarium dotyczące szabli, szpady, noża, miecza być może bagnetu.
Zapraszam wszystkich serdecznie.



Ponadto zapraszam do zapoznania się z informacjami na temat SF Aramis i szermierki klasycznej

Szkoła Fechtunku Aramis powstała, by uczyć szermierki i rozwijać ja. Istniejemy dla wszystkich tych, którzy łączą zamiłowanie do sportu i tradycji władania bronią białą.

Szabla, szpada i rapier to podstawowe używane przez nas bronie. Nie znaczy to, że nie ma u nas możliwości nauki walki inną bronią. Niedawno powstała grupa zajmująca się mieczem. Na razie jest to miecz długi, ale nie wykluczamy dalszego rozwoju w tym kierunku. Inne używane przez nas bronie to sztylet, włócznia, glewia, laseczka dżentelmeńska. Jednak zawsze główny bieg szkolenia dedykowany będzie szpadzie, szabli i rapierowi.

Sportowe podejście to dewiza SFA. Uważamy, że szermierka dawna, pojedynkowa , czyli nastawiona na walkę realną, powinna być ćwiczona z takim samym zaangażowaniem i przy użyciu takich samych metod jak każdy profesjonalnie traktowany sport. W związku z tym wymaga odpowiedniego przygotwania fizycznego i psychicznego, zaangażowania i wysiłku jak również odpowiedniej podbudowy teoretycznej ze strony trenerów.

Stąd w treningu oprócz techniki i taktyki walki kładziemy nacisk na wszechstronne przygotowanie zarówno ogólne jak i swoiste. Pracujemy nad szybkością, wytrzymałością i siłą, czyli zespołem cech, które pozwalają uzyskać zwycięstwo w walce. Weryfikujemy nasze umiejętności poprzez tysiące sparringów opartych na różnych zestawach zasad, które są najlepszym i jedynym sposobem sprawadzenia rzeczywistej wartości naszego przygotowania.

Prawdopodobnie większości z nas nigdy nie zdarzy się wykorzystać umiejętności w praktyce, jednak ćwiczymy tak jakby pojedynki były codziennością. Aby stworzyć warunki zbliżone do walki realnej, przynajmniej jeśli chodzi o poziom emocji i zaangażowania organizujemy zawody zarówno wewnątrzklubowe jak i otwarte dla wszystkich. Za szczególne osiągnięcie możemy uznać organizację Mistrzostw Polski w Szermierce Pojedynkowej, które po raz pierwszy odbyły się w 2005 roku. Kraków miał okazję gościć szermierzy ze wszystkich znanych szkół szermierki dawnej w Polsce.

Pokazy i przedstawienia historyczne, zawierające w sobie elementy zarówno szermierki pojedynkowej jak i dopracowaną choreografię oraz wiele elementów kaskaderskich są nieodłączną częścią działalności SFA. Zaczynaliśmy od niewielkich pokazów pojedynków, obecnie w ofercie posiadamy całe przedstawienia z szermierką konną, pełną oprawą artystyczną, światłem i dźwiękiem. Współpracujemy z zawodowymi aktorami, specjalistami od organizacji przedstawień, zespołami muzycznymi. Szczegóły znaleźć można w naszej ofercie .

www.aramis.pl SF Aramis posiada filie w Krakowie, Wrocławiu, Oławie i Szczecinie

Msze św. na scenie, na której Benedykt XVI spotkał się z młodzieżą na Błoniach Krakowskich, koncerty Golec uOrkiestra i chóru Piotra Rubika z solistami, ogólnopolski wyścig kolarski, diecezjalne spotkanie ministrantów i lektorów, warsztaty tematyczne to tylko niektóre punkty Forum Młodych Diecezji Sosnowieckiej. Odbędzie się ono 13 i 14 czerwca.

Plac Papieski w Sosnowcu to miejsce, gdzie w 1999 roku z wiernymi spotkał się Jan Paweł II. Po dziewięciu latach od tamtego wydarzenia miejsce to stanie się centrum Forum Młodych. 13 i 14 czerwca (piątek, sobota) prawdopodobnie kilkanaście tysięcy głównie ludzi młodych będzie wspominać tamto wydarzenia w czasie dwóch uroczystych Mszy św. polowych. Ołtarz ustawiony zostanie na scenie, która służyła za miejsce spotkania Benedykta XVI z młodzieżą na Błoniach Krakowskich. Pierwszego dnia Mszy św. będzie przewodniczył abp Kazimierz Nycz z Warszawy, drugiego bp Adam Śmigielski z Sosnowca. Po Mszy św. organizatorzy przygotowują dwa duże koncerty: Golec uOrkiestra i zespołu Piotra Rubika.

Msze św. i koncerty to nie jedyne atrakcje przygotowywane na Forum Młodych. W parku na Środuli, która sąsiaduje z Placem Papieskim zostanie zorganizowany wyścig kolarski ku czci Jana Pawła II. Wezmą w nim udział amatorzy, ale także najlepsi polscy kolarze. Organizatorem wyścigu jest ks. Mariusz Lizończyk, który sam ściga się na rowerze. Na obrzeżach Placu Papieskiego powstanie natomiast pole namiotowe. "Będzie to miejsce dla grup zorganizowanych, głównie z parafii, które przyjadą na Forum Młodych na trzy dni. Jest jednak podstawowy wymóg dla tych grup: na każdych 15 osób nocujących w namiotach musi być przynajmniej jeden dorosły opiekun"- wyjaśnia ks. Piotr Pilśniak, organizator pola namiotowego. Swoje spotkanie w ramach Forum będą mieli także ministranci i lektorzy z całej diecezji. W pobliskim kościele niektórzy z nich będą mianowani na ceremoniarzy lub otrzymają tytuł Ministranta Roku. W szkole obok PlacuPapieskiego przygotowywana jest z kolei Biała Niedziela, gdzie będzie można zbadać swoje zdrowie. "To nasz pomysł głównie dla mieszkańców okolicznych bloków, jako rodzaj rekompensaty za zakłócenie spokoju w czasie tych dni" opowiada ks. Paweł Brańka, główny organizator Forum Młodych. Jego uczestnicy będą też mogli wziąć udział w warsztatach dla mniejszych grup. Być może będą to np. warsztaty psychologiczne czy artystyczne.

Przygotowanie tak dużej imprezy to olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne. Włączyli się w nie diecezjalni duszpasterze dzieci i młodzieży, którzy 12 maja spotkali się w tym celu w Centrum Edukacji i Wychowania Młodzieży "Kana". 13 maja ze szczegółami Forum Młodych zapoznali się z kolei księża dziekani z całej diecezji. Na niedzielę poprzedzającą imprezę przewidziany jest z kolei list pasterski bpa Adama Śmigielskiego zapraszający na Plac Papieski. " Liczymy, że również media włączą się w propagowanie idei Forum Młodych" przyznaje ks. Jarosław Kwiecień, rzecznik prasowy diecezji sosnowieckiej. O szczegółach wydarzenia już można poczytać na stronie diecezji sosnowieckiej (www.diecezja.sosnowiec.pl).

hehe u mnie pod blokiem

Grzegorz Turnau, wybitny poeta, pianista i kompozytor, kontynuujący najlepsze tradycje piosenki literackiej i poezji śpiewanej. Urodził się 31 lipca 1967 w Krakowie. Mimo tak młodeko wieku, ten artysta ma niezwykle inponujący dorobek artystyczny.

W dzieciństwie uczył się grać na fortepianie w szkole muzycznej, a gdy miał 13 lat wyjechał z rodziną na rok do Anglii. Był tam, gdy zginął John Lennon i wtedy odkrył na nowo muzykę popularną, wówczas zaczął grać dla przyjemności.
W kwietniu 1984 roku Grzegorz Turnau wziął udział w przeglądzie piosenki "Śpiewać każdy może" w krakowskim Klubie Zaścianek i decyzją jurorów zwyciężył w kategorii piosenki literackiej. Dzięki temu wystąpił na XX Festiwalu Piosenki Studenckiej w maju tego samego roku, który wygrał. Natychmiast po festiwalu Grzegorz Turnau, jako jego laureat, otrzymał zaproszenie od Piotra Skrzyneckiego na występy do Piwnicy Pod Baranami. Ten bardzo młody artysta rozpoczął wieloletni cykl "piwnicznych" koncertów.

W Piwnicy Pod Baranami Grzegorz Turnau spotkał poetę Michała Zabłockiego. Współpraca tych dwóch młodych twórców zaowocowała piosenkami, które na długo stały się trzonem repertuarowym Grzegorza Turnaua. Pierwsza płyta "Naprawdę nie dzieje się nic" ukazała się w 1991 roku i popularność zawdzięczała przede wszystkim utworowi tytułowemu. Po dwóch latach świtało dzienne ujrzał drugi album artysty - "Pod światło". Na krążku tym znalazła się niezwykle popularna do dziś piosenka "Cichosza", która w 1993 roku wygrała Muzyczną Jedynkę.

Trzeci studyjny album Grzegorza Turnaua - "To tu, to tam" ukazał się w roku 1995, a jego nakład przekroczył 200 tysięcy egzemplarzy. Sam krążek został wyróżniony nagrodą Fryderyka, podobnie jak wokalista. Na tej płycie znalazły się między innymi przeboje "Miedzy ciszą a ciszą" i "Bracka".

Po kolejnych dwóch latach artysta zaprezentował album "Tutaj jestem" (1997), na który złożyły się między innymi utwory z poetyckich programów telewizyjnych. Niejako równolegle do nagrań płytowych powstawała muzyka Grzegorza Turnaua do filmu i przedstawień teatralnych, między innymi "Zmierzch", "Iwona, księżniczka Burgunda", "Zielona Gęś" oraz "Dwoje na huśtawce" (2000). Grzegorz Turnau pisał także muzykę do filmów krótkometrażowych i do telewizji. W roku 1999 ukazał się piąty album wokalisty - "Ultima". Rok 2002 to płyta "Nawet" (nagrodzona Fryderykiem), a 2004 kolejna - "Cafe Sułtan", na której znalazły się utwory Jerzego Wasowskiego. Również ten album został wyróżniony nagrodą Fryderyka. W roku 2005 ukazała się płyta "11:11" z gościnnym udziałem Anny Marii Jopek i Doroty Miśkiewicz. Natomiast rok później premierę miał album "Historia pewnej podróży", w całości poświęcony Markowi Grechucie.

Niezależnie od nagrań Grzegorz Turnau prowadzi intensywną działalność koncertową. Sam artysta powiedział, że to właśnie występy są "esencją" jego sztuki i to właśnie koncertom poświęca większość swojej uwagi oraz wysiłku.

Grzegorz Turnau dopiero zaczął nas zaskakiwać i możemy być pewni, że jego obecność w polskim życiu artystycznym będzie trwała, długa i konsekwentna.
Ten artysta jest powszechnie niezbyt znany więc może wiele osób nie zna jego twórczości.

Czy jest ktoś na forum kto uwielbia muzyke tego pana tak jak ja?