Witam
Szukam działki o wymiarach do 3600 m2.
Jaka cena za metr przewaza w tym rejonie?.Szukam rejonu cichego ale w
dogodnym połozeniu by szybko dostac sie do centrum miasta.


Jesli chcesz poznac orientacyjne (wyjsciowe) ceny dzialek - można poogladac
np tu:
http://www.abc-nieruchomosci.pl, w mieście i 30000/ar, a pod Krakowem  i
2000/ar
Ale wybor w jakiej okolicy - moim zdaniem musisz pojezdzic , najpierw
kierunek
swiata, czy podoba Ci się okolica, dojazd, itp...  Najbliżej do centrum jest
IMHO
od północy - Zielonki, Bibice , ewentualnie bardziej od zachodu - Zabierzów,
Rząska.
Ale czy tam jest bezpiecznie to moze ktos kto tam mieszka sie wypowie.
Ja tak jezdzilem i szukałem ponad rok :) - i zdecydowałem sie na południowa
strone Krakowa -
dalej od centrum niż od północy ale wjazd do miasta akceptowalny, a IMHO
ładniej.
Najbliżej są Swoszowice,Opatkowice,Libertów, ja kupiłem działke w
Mogilanach, jak narazie
spokojnie jest, niespodzianek w czasie budowy nie było. Wiecej bede wiedzial
za rok jak zamieszkam...
 Troche sie to moze zmienic bo ma powstac tu duze osiedle :
http://www.parkowe-wzgorze.pl
Pozdrawiam i powodzenia,
                                            Krzysiek

· 

Serdecznie rowniez zapraszam zaprzyjaznionych grupowiczow p.r.k. -:)
Express wyjezdza z Krakowa o 15:05 a na Centralna przyjezdza o 17:45.
Z Centralnego do Kristy jest 15 min na piechote (upsss, przepraszam ''na
nogach'' -:))


to ja korzystajac....

z innym tematem sie wtrace...

jeszcze mi blizej do prk niz prw, ale juz niedlugo, niedlugo...
i stad moje pytanie
czy mozecie mi podac orientacyjnie ceny wynajmu mieszkania
(jedno-dwupokojowe, nie zbyt male, typu 18m (=wneka na szafe...) w
centrum? ale w tym starym centrum? i czy w ogole takie sie pojawiaja na
rynku nieruchomosci? (po wstepnym ogladzie widze, ze dobrze nie jest)
bo wiecie, nie chce przezywac zbyt duzego szoku estetycznego po
przeprowadzce z krakowskiego starego miasta do stolycy....

i jeszcze - czy sa tam u Was jakies fajne knajpy?
takie, gdzie sie idzie na piwo, mozna posiedziec, pogadac, przeniesc sie
do nastepnej odleglej o 10 metrow...no wiecie, jak w krakowie????
nie chce dj'a i piwa za 15 zl :((((

poza tym zeby nie bylo, ze marudze, to niektore zakamarki warszawki sa
calkiem mile, przyznaje ;)

pozdrawiam

(warszawiankazimportu in spe)




| Gdy zadalem podobne pytanie na pl.regionalne.krakow dostalem
| zatrwazajace odpowiedzi, np. 10 tys. dol. za metr kwadratowy w
| Sródmiesciu, albo, mniej marsjanska cena, ale i tak wysoka, 8 tys.
| zl za metr... Czy u Was jest podobnie?

W Krakowie ceny poszły w górę prawdopodobnie z powodu bezpośredniego
połączenia lotniczego z Dublinem. Ponoć z wynajęciem też są problemy -
wszystko pozajmowali Irlandczycy.


Dokładnie. Pracowałem do stycznia br. w Krakowie, a w biurze obok
rozpoczynała działalność irlandzka agencja nieruchomości.

Pozdrawiam,
Marek Rydzy


To mam tą Celikę na plecach zatargać z Krakowa do Warszawy?

Grzegorz


Se sam wyjm, zawiez skrzynie i negocjuj cene ...ma rada. Set naprawczy
0,7kPLN i 2kPLN robota ale moze Maniek Glodny byc glodny bo sie skarzyl
ostatnio ze klienci sie ociagaja z placeniem co moze skutkowac usztywnieniem
stanowiska kosztow we wyzej wzmiankowanej sprawie.
A poza tym to zamiast miec do mnie pretensje ze cielica jezd w Krakowie
mozesz sprzedac ja w cholere przez agencje nieruchomosci...
Pozdrawiam
DarekS


· 


1. Spotkany juz n-dziesiaty raz .... nieruchomosc Polonez Vickersa
2. Obmachany na Stelli-Sawickiego Renault Scenic
3. Obmachany po cichu Renault Megane na parkingu pod blokiem-Czyzyny
4. Fiat Tipo na Centralnej i na wjedzie do Krakowa z wsi Brzegi :)
5. Xiantii Cypriana to juz nawet nie licze  ... :P
6. Kolejne pozdrowienia dla ojca Staszka Sosenko i wyrazy podziwu za
szczęście w znajdowaniu dobrego miejsca na parkingu Tesco :)


Jak wy to tam robicie w tym Krakowie. Ja we Wrocławiu widziałem przez
pięć lat może z 10 razy jakiś samochód z naklejką :)



Zarząd Miasta Krakowa w dniu 29 kwietnia 2002 podjął uchwałę (nr
600/2002) "W sprawie zasad przejęcia nieruchomości przy ul. Św.
Wawrzyńca 13-15 będącej w użytkowaniu Zajezdni Św. Wawrzyńca sp. z o.o.
w likwidacji"


Pięknie w Krakowie odebrali, a w Poiznaniu i Bydgoszczy nie dadzą, czy są
jeszcze gdzieś miejsce gdzie spieprzono przekazanie starych zajezdnii.
Ręce opadająąąąąąą :-(((((

Pozdrawiam
Grzegorz Sobala



Mieszkałem w Krakowie prawie rok czasu (i wcale nie jestem z Warszawy) i


A nei rok odległości czy też głębokości?

doprawdy nie uważam, żeby Kraków, poza rynkiem, Wawelem i okolicami emanował
jakimś szczególnym pięknem. Sorry ale tak to widzę. A starając się


Ależ oczywiście. I wszystko to jeszcze nei jest nowiutkie, prawda?

obiektywnie spojrzeć w całej Polsce trudno o piekno w miastach skoro
większość nieruchomości od blisko 50 lat niszczeje z różnych przyczyn i
straszy nas wszystkich na ulicach (nie tylko Warszawy i nie tylko Krakowa).


Wystarczy sie przejechać na stara Pragę w Warszawie.

Piękno miast w znacznej mierze jest związane z architekturą a niestety ta
mocno kulała przez 50 lat w _całym_ naszym kraju...


Dlatego, na całe szczęście, Kraków, zbudowany nieco wcześniej niz 50
lat temu ma co pokazać.


Reprezentacyjna, stylowa willa ok. 500 m2.
Nieruchomość bardzo korzystnie położona na terenie starego parku zaledwie 35 km od Karkowa w bezpośrednim pobliżu innych znaczących miast, przy międzynarodowym węźle komunikacyjnym i kolejowym 3,5 km od zjazdu z autostrady A4. Najbliższe lotniska: Balice (Kraków), Muchowiec (Katowice), Pyrzowice (Katowice).

Stylowa willa idealnie nadaję się na:
kasyno, klub nocny, ekskluzywną restaurację ,zajazd, centrum konferencyjno – rozrywkowe, ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy, dom aukcyjny i galerie sztuki, siedzibę firmy, itp.
Ze względu na lokalizację, architekturę oraz położenie na terenie starego parku willę można idealnie zaadoptować także na: prywatną rezydencję, hotel, pensjonat, centrum rehabilitacji, SPA, dom spokojnej starości, klinikę .

Istnieje możliwość wynajmu na bardzo korzystnych warunkach całego
obiektu, lub poszczególnych pomieszczeń.
Według wstępnych założeń willa zostanie oddana do wynajęcia początkiem 2008 roku.

Zainteresowane osoby prosimy o kontakt:

the.villa@interia.pl

Rozważymy każdą propozycje dotyczącą wynajęcia stylowej willi lub nawiążemy współpracę z poważnym inwestorem.

Przejmę, wynajmę prosperującą, od co najmniej roku kawiarnie, pub, bar, klub muzyczny w centrum Krakowa. Szukam kompletnie wyposażonych lokali do przejęcia (pod klucz), czyli z kompletnym wyposażeniem od mebli do szklanek, pracownikami, stałymi klientami, koncesjami oraz umowami. Lokale muszą mieć wejście od strony ulicy (nie interesują mnie obiekty z wejściem od podwórza). Najlepiej, aby lokal był usytuowany w podziemiu budynku (piwnicy) lub na parterze. Lokal musi gwarantować możliwość organizowania imprez zorganizowanych. Szczególnie interesują mnie lokale przy krakowskim rynku i głównych ulicach miasta. Jestem zainteresowany także kupnem takich lokali wraz z nieruchomością lub udziałem w już działających spółkach. Oferty proszę kierować wyłącznie na poniższy adres:

gierdavid@interia.pl

Koło Naukowe GRUNT, działające przy Katedrze Ekonomiki Nieruchomości i Procesu Inwestycyjnego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie serdecznie zaprasza do wzięcia udziału w trzeciej edycji konkursu fotograficznego „NIERUCHOMOŚCI WOKÓŁ NAS”.

http://img179.imageshack....katmforacu4.jpg

Konkurs przeznaczony jest dla studentów z całej Polski. Tematyką konkursu są szeroko pojęte nieruchomości.
Prace w formacie JPG o wymiarach min 1600x1200 pikseli i maksymalnie w plikach nie przekraczających 1MB należy nadsyłać na adres kf.grunt@gmail.com do 31 maja 2008 roku. Wyboru laureatów dokona specjalne Jury powołane przez organizatora.

Na autorów trzech najlepszych prac czekają atrakcyjne nagrody! Ponadto nagrodzone prace zostaną wydrukowane i zaprezentowane na wystawie na Kampusie Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Zapraszamy studentów do wzięcia udziału w konkursie! Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie - http://www.grunt.ae.krakow.pl/

Tak naprawdę nieruchomości w Krakowie są droższe niż w Wawie ponieważ Kraków jest bardziej atrakcyjnym miastem i jest tam więcej turystów dlatego ceny poszły tam mocno w górę


Zależy pod jakim względem arakcyjny, żyje się tu naprawde dobrze, jednak nie każdy znajdzie tu prace w swoim zawodzie za godziwe pieniądze, wydaje mi się że w Warszawie wygląda to trochę inaczej.
Kraków jest miastem ładniejszym niż Warszawa to nie ulega wątpliwości, ale kto na to tak naprawde zwraca uwage, jaki by nie był to po prostu miasto.
Co do cen zakupu mieszkań to wydaje mi się jednak że Kraków jest troche tańszy.
Jeśli chodzi o wynajem to przyzwoite 35m da się wynająć za 900zł (20min piechotą z rynku) + czynsz i media, wystarczy troche czasu, za 1000-1100zł to już nie problem.
Ponadto Kraków to miasto ludzi starych, wystarczy pobyć tutaj troche poza rokiem akademickim, spojrzec na ludzi w autobusach można się naprawde zdziwić.
Prawdę mówiąc za Warszawą nigdy nie przepadałem, rozpatrując ją oczywiście jako miejsce do życia, zakładając że coś co się nazywa miastem wogóle nadaje się na dłuższą mete do "życia" moim zdaniem nie ale co tam, wielkiego wyboru nie ma.. kiedyś wybuduje dom kupie psa i będe miał to w dupie a na razie miejski kocioł.. szkoda tylko że ten browar u was taki drogi prawie 2razy droższy.

Faktycznie, strasznie pomieszana wypowiedź Pana Mąkosy. Ale i tak podziwiam upór w wysyłaniu sprzętu wciąż do tego samego serwisu w Krasniku. Z mojej strony mogę śmiało polecić serwis Euro cori w Krakowie, szkoda że się Pan nie zdecydował na ich usługi. Naprawiałem u nich już Sony DSR250, PD170 i Panasonika DVX102. Krótko - profesjonalnie i tanio. Wiem, bo bywałem w wielu serwisach. DSR250 miała problem z dropami na wideo, w PD170 wymieniałem matrycę CCD a w DVX102 regulację fokusu. Do tego zrobili mi przegląd i czysczenie mechanizmu gratis. Nie ma problemu z umówieniem się na konkretny dzień (jechałem do Krakowa w nocy z Radomia), rano stół serwisowy czekał gotowy na mój sprzęt.
A fakt, że Panu nie udzielono wyników ekspertyzy mnie nie dziwi, przecież wiele firm płaci za ekspertyzy, np. opłacalności zakupu nieruchomości. Dlaczego mieli by się dzielić tym za co zapłacili z innymi? A z drugiej strony to nie wierzę za bardzo w tą całą "tajność" lub spisek, które Pan Mąkosa sugeruje.
Nie miałem okazji napisania pozytywnej opini dla serwisu Euro cori, ale tym razem się taka traiła.
Co do oryginalnego postu w sprawie DVC30. Moja opinia? Dobrze leży, nie męczy ramienia, ma zadatki na półprofesjonalny sprzęt (np. gniazda), ale generalnie albo DVX100 - 102 albo coś większego naramiennego z Sony. To tylko na podstawie wyglądu, nie filmowałem DVC30, tylko oglądałem w salonie.

Nie wiem, czy tutaj mam umieścić to ogłoszenia, ale nie znalazłam innego adekwatnego działu czy tematu. Zatem proszę nie nić panie Administratorze
Mam do sprzedania różne ksera książek. Wszystkie są zbindowane, poza jedną, która wymaga ewentualnego ponownego zbindowania. Tytuły:
1.Zarys historii gospodarczej Polski dla studiów ekonomicznych, Jan M. Malecki, wyd. II uzupełnione, wyd. AE w Krakowie, Kraków 1998. (tutaj trzeba bindować, gdyż poprzednie bindowanie zepsuło ). Cena: 2 zł.
2.Podstawy informatyki. Laboratoria i ćwiczenia, pod red. Barbary Nowarskiej, wyd. AE w Krakowie, Kraków 2003. Cena: 9 zł.
3.Odkrywanie socjologii, pod red. Anny Karwińskiej, wyd. PWN, Warszawa 2007. Cena: 10 zł.
4.Rachunkowość – ABC w zadaniach, Maria Stępień i Zofia Wydymus, wyd. DEBET, Kraków 2005. Cena: 4 zł.
5.Podstawy finansów i bankowości, Ewa Miklaszewska, wyd. UJ, Kraków 2003. Cena: 5 zł.
6.Podstawy prawa dla ekonomistów, pod red. Bogusława Gneli, wyd. AE w Krakowie, Kraków 2005. Cena: 12 zł.
7.Przedsiębiorczość i zarządzanie. Studium przypadków, pod. red. Jana Targalskiego, wyd. C.H. Beck, Warszawa 2003. Cena: 8 zł.
8.Zarządzanie zasobami ludzkimi, Aleksy Pocztowski, wyd. II zmienione, wyd. PWN, Warszawa 2007. Cena: 16 zł.
9.Nieruchomość a rynek, Ewa Kucharska – Stasiak, wyd. PWN, Warszawa 1997. Cena: 8 zł.
Chętnym proszę o pisanie na mail: bernadetaselwa@o2.pl lub o dzwonienie pod numer 692 232 333 najlepiej po godz.18.

paollinko fajnie że się już z kimś dogadałaś z mieszkaniem ja jadę na środę i czwartek do krakowa (nocleg w akademiku chyba można sobie załatwić tanio, prawda ) oglądać mieszkanie, bo dzwoniłem już w tym tygodniu się umówić (20m 500 zł z netem, ogrzewaniem ) parter w samym centrum, z kumplem co idzie na WSH się zgadałem, mieszkały tam dwie studenki i mówiły nam, że spoko, i stan całkiem niezły

ale jednak w środę (bo co środę) tam wychodzi w Krakowie taki dziennik z ogłoszeniami, najlepiej jest tak szukać, jak już tutaj ktoś napisał, i dzwonić od razu, bo było fajne mieszkanie 33m w centrum, stan dobry - 2 pokoje za 550 zł!!!!!! zadzwoniliśmy kilka godzin po, a babeczka powiedziała, że ono poszło i zostało zaklepane 20 minut po ukazaniu się gazety!!

następna wiadomość dla Was, bo mam trochę znajomych w Kraku, jest tam taki kościół św. Anny i on prowadzi takie bezpłatne biuro nieruchomości tylko dla studentów, tanie i dobre mieszkania w centrum od dobrych sprawdzonych właścicieli!! trzeba też tam iść, bo kilku moich znajomych starszych właśnie w ten sposób znalazło niezależny kąt za grosze w całkiem niezłym stanie w samym sercu krakowa

może ktoś już zna te informacje, ale jestem bardzo dobry i uczynny z reguły i jak się o tym dowiedziałem, to postanowiłem to tu napisać

[ Dodano: Nie Lip 15, 2007 22:26 ]

Hejka
Gdziekolwiek jestescie nie zapominajcie o KNoPie Pomimo wakacji w nim caly czas cos sie dzieje W koncu po sesyjnych trudach i bolaczkach (dla wszystkich zapewne zrozumialych) zaktualizowalismy nasza stronke, na ktora zapraszamy:
knop.ae.krakow.pl
Piszcie w tym temacie co sie u Was dzieje? gdzie sie podziewacie? w jakich miejscach warto pojawic sie w te wakacje? a jakie lepiej omijac

Ja do polowy sierpnia jestem na praktykach w Wawie, tak, ze jak ktos bedzie przejazdem, albo na dluzej w stolicy to dajcie znac. Dla tych, którzy sa w Krakowie, cytuje fragmenty maila od naszego znajomego, może Was zainteresuje:

"Jesli sa wsrod Was osoby bedace w Krakowie chetne ew. Dorobic sobie nieco zapraszam do kontaktu.

Wchodzimy jako firma dosc intensywnie na rynek Krakowski, w przyszly czwartek (20 lipca) bedziemy organizowac rozmowy wstepne, znaczy sie, spotkania w 2-3 osoby z dyrektorem, gdzie spokojnie sprawe przedstawi i pokaze perspektywy.

Firma, zajmuje sie generalnie informacja, czyli wyszukuje najciekawsze rozwiazania w zakresie rozwoju i inwestycji, aktualnie koncentrujemymy sie glownie na rozwiazaniach powiazanych z Funduszami inwestycyjnymi, ale bedziemy niebawem dolaczac kilka nowych produktow, czy mozliwosci. (rynek miedzywalutowy, nieruchomosci etc.)"

Cytowałam Tomasza Lechowskiego, którego numer telefonu to 500009773. Jesli jesteście zainteresowani - dzwońcie

[ Dodano: Pon Lip 17, 2006 11:05 ]

wystarczy porownac np cene mieszkan w chrzanowie i krakowie
roznica nawet 5-10 krotna
nie ma co porównywać. wystarczy popytac w biurach nieruchomości, projektowych lub architektonicznych w kraku, dlaczego ceny mieszkań sa tak duże, dlaczego mimo ogromu ciekawych projektów i koncepcji budowlanych w Kraq mieszkań dla zwykłych ludzi nie ma... Odpwiedź jest prosta i jednoznaczna - korupcja w pewnym wydziale krakowskim - bez znajomości te projekty zostają oddane do archiwów... ale... mam tez dobra informacje - z kupowaniem mieszkań w Kraku należy poczekać przyanjmniej 2 lata, wtedy zaczna ceny spadac na łeb, na szyje... A dlaczego w chrzanowie mieszkania sa stosunkowo tanie? Bo tak naprawde tu nie ma perspektyw, chrzanowksie mieszkania i domki to świetne miejsca na odpoczynek w weekend, bo pracy tu nie ma... Jak tak dalej pójdzie to podobnie jak podkrakowskie wsie chrzanów stanie się "sypialnią dla Krakowa".

Pdrv.

Pliszka, no ze stópkami musimy jeszcze trochę poczekać, chociaż J. mówi, że jakbym nie pojechała do Krakowa tylko została na miejscu to już byśmy się o drugie starali
ale nie wydaje mi się

Tosia, właściwie to nie wiem dlaczego zaczęli już we wrześniu, bo to normalne studia, a nie studium czy szkoła pomaturalna. chyba dlatego, że sama uczelnia jest dosyć mała, a mają bardzo dużo studentów zaocznych i później zjazdy będzie miał tylko raz w miesiącu + obozy (pierwszy już w poniedziałek).

a co do mieszkań to zgadzam się, ceny kosmiczne. w krakowie w lepszej dzielnicy (lepszej tzn nie na nowej hucie) ceny wahają się od 4 do 5 tys za metr, na nowej hucie i prokocimiu ok 3.5 tys za metr - widziałam ostatnio własnie taką mapkę krakowa z cenami nieruchomości.
a na samym rynku ceny dochodzą do 10, 11tys za metr

Panie i Panowie z PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Krakowie, zamiast wzajemnie wieszać na sobie psy zróbcie coś pożytecznego. Na forum mamy oddzielny wątek dotyczący milionowych przekrętów na nieruchomości PKP w Krakowie. Wielu z Was na pewno dobrze zna temat, bo to wasz teren i wasz zakład. Zapraszam do dyskusji:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=6787

A może jeszcze dodacie coś do innego wątku Firmy sprzątające na kolei a władze PKP odnośnie ZU Południe z Krakowa:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?p=62661#62661

To ja powiem tak.
Przekladajac nasze polozenie w aglomeracji na przyklad Warszawy;) to o ile Katowice to Srodmiescie, my powinnismy pelnic taka role Mokotowa;)
Inny przyklad, w Zabierzowie pod Krakowem stoi biznes park z biurami oferujacymi powierzchnie typu open-space, rownie dobrze mozna go bylo postawic w granicach adm. Krakowa, ale wykorzystano fakt, iz dzieki linii kolejowej mozna tam szybko dotrzec z centrum kr.
Wszystko zalezy od kreatywnosci i energii wladz!
Skoro KSSE chce terenow po MTK na park biurowy, to dlaczego nie zaproponowac im takze tej dzialki - zdecydowanie lepiej skomunikowanej z cala aglomeracja. Przy okazji zyskalyby na wartosci dzialki i nieruchomosci polozone w Chorzowie II co mogloby sprzyjac rewitalizacji tej czesci Chorzowa.
Ile mozna jechac ciagle na tych samych oklepanych haslach: park (ktory jest wojewodzki), ul. Wolnosci (martwa po godz 18), stadion (ktory tylko stoi w naszych granicach administracyjnych, w dodatku dzieje sie tam cokolwiek tylko kilka razy w roku)?

PROJEKTY DEWELOPERÓW Nie będzie na razie znacznych podwyżek

Wolniej stawki będą rosły zwłaszcza w tych miastach, gdzie do tej pory jest najdrożej, czyli w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.

Co charakteryzuje nasz rynek nieruchomości? Według analityków Cushman & Wakefield segment apartamentów luksusowych jest niewystarczająco rozwinięty. Dziś widać dwie tendencje w tym sektorze: nowe projekty są realizowane w formie niewielkich, kameralnych inwestycji mieszkaniowych lub wysokościowców. Trudno jednak mówić, że mają taki standard jak na zachodzie Europy.

Autorzy raportu zwracają także uwagę na dojrzewanie rynków mieszkaniowych dużych miast, takich jak Warszawa, Kraków i Wrocław - chodzi nie tylko o stabilizację cen, ale także o lepsze niż do niedawna standardy budynków.

Natomiast trzecim ważnym rynkiem nieruchomości mieszkaniowych w Polsce jest Wrocław. W 2006 r. podaż wyniosła 4,4 tys. lokali, z czego 60,5 proc. mieszkań zrealizowali deweloperzy. AnalitycyC & W przewidują, że podaż utrzyma się na poziomie ok. 4,5 - 5 tys. mieszkań w skali roku. Oprócz niewysokich obiektów średniej wielkości, które powstają we Wrocławiu najczęściej, podobnie jak w stolicy, zapowiadana jest budowa wysokościowców o funkcjach mieszanych, z przewagą mieszkań.

gb

Całość: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ni ... i_a_6.html

Kraków i Wrocław gonią Warszawę

Piotr Mazurkiewicz 23-05-2008, ostatnia aktualizacja 23-05-2008 05:26

Choć w stolicy jest dzisiaj zdecydowanie najwięcej biur – bo niemal 2,8 mln mkw. – to w najbliższych latach rynek tego typu nieruchomości będzie się rozwijać równie dynamicznie w Krakowie i we Wrocławiu – prognozuje firma doradcza CB Richard Ellis (CBRE).

Na razie nic nie zapowiada, żeby Warszawa miała stracić czołową pozycję pod względem poziomu nasycenia rynku powierzchnią biurową. W stolicy nadal najwięcej firm ma swoje centrale, tu podbój Polski rozpoczyna wielu inwestorów zagranicznych. Jednak ci ostatni coraz chętniej patrzą na Kraków i Wrocław, w których nie brakuje wykształconych kadr, jest dobra infrastruktura. Dlatego deweloperzy rzucili się do budowania nowych biur właśnie w tych dwóch miastach. W Krakowie rynek tego typu powierzchni ocenia się obecnie na 304 tys. mkw. Jednak w budowie jest już kolejne 43,5 tys. mkw., a w latach 2009 – 2010 na rynek ma trafić aż 350 tys. mkw. biur. Z kolei we Wrocławiu, gdzie rynek szacowany jest na 254 tys. mkw., już budowane jest następne 108 tys. mkw., a w kolejnych latach podaż ma wzrosnąć o dalsze 246 tys. mkw. Na tym tle pozostałe największe polskie aglomeracje prezentują się znacznie skromniej, choć inwestorzy mają ambitne plany również w stosunku do Łodzi i Katowic, gdzie w latach 2009 – 2010 planowane jest oddanie do użytku ok. 170 tys. mkw. biur w każdym z nich.

Źródło : Rzeczpospolita



http://www.rp.pl/artykul/138083.html

Ceny mieszkań w większości dużych miast są stabilne. Zmiany w stosunku do poprzedniego tygodnia nie przekraczają 1 proc.

Mimo iż oprocentowanie kredytów we franku szwajcarskim nie zmieniło się klienci, którzy zaciągnęli kredyt w tej walucie, płacą mniej. Rata kredytu we franku szwajcarskim w kwocie 200 tys. zł rozłożonego na 30 lat nie spadła o 0,47 proc. i wynosi 964 zł - wynika z analizy portalu eHipoteka.com przeprowadzonej w dziesięciu bankach oferujących najlepsze warunki cenowe. W ostatnim tygodniu oprocentowanie kredytów w złotych wzrosło o 0,92 proc. Wzrost oprocentowania był wywołany zmianą oprocentowania, które wzrosło o 0,09 pkt proc. i obecnie wynosi 0,92 proc.

W ostatnim tygodniu na rynku nieruchomości wystąpiły niewielkie zmiany. Wyjątkiem jest Kraków, gdzie ceny spadły o 2,4 proc. Nieznacznie zmniejszyły się ceny w Poznaniu i Trójmieście, odpowiednio o 0,4 i 0,1 proc. Ceny mieszkań we Wrocławiu pozostały bez zmian, natomiast w Warszawie wzrosły o 0,7 proc. - wynika z danych RedNet Consulting.

Spośród wymienionych miast w ciągu ostatnich trzech miesięcy najmocniej spadły ceny w Trójmieście, bo o 8,5 proc., o 2,8 proc. taniały mieszkania w Krakowie. W pozostałych miastach przez minione trzy miesiące ceny poszły w górę. Najbardziej - o 6,2 proc. - zdrożały mieszkania we Wrocławiu, a najmniej w Poznaniu - o 0,3 proc. W tym samym okresie w Warszawie mieszkania zwiększyły swoją cenę o 1,7 proc.

Wojciech Iwaniuk

http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .2.0.1.htm

IMPEL:
Rejestracja przez sąd zmiany struktury kapitału zakładowego, nazwy i siedziby spółki zależnej

(Emitent - PAP - czwartek, 13 września 16:57)

W nawiązaniu do raportu nr 34/2007 z dnia 26 czerwca 2007 roku dotyczącego nabycia udziałów Przedsiębiorstwa Usługowo-Produkcyjno-Handlowego "Kontrakt 1" Sp. z o.o. Zarząd Impel S.A. informuje, iż w dniu dzisiejszym powziął informację o zarejestrowaniu w dniu 29 sierpnia 2007 roku przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego zmiany struktury kapitału zakładowego, nazwy oraz siedziby w/w spółki.

Nazwa Przedsiębiorstwa Usługowo-Produkcyjno-Handlowego "Kontrakt 1" Sp. z o.o. została zmieniona na Kontrakt Serwis Sp. z o.o. Zmieniono również siedzibę Spółki na Wrocław (wcześniejszą siedzibą Spółki był Olkusz).

Jedynym udziałowcem Kontrakt Serwis Sp. z o.o. jest Impel Cleaning Sp. z o.o. (Spółka w 100% zależna od Emitenta), która posiada 50 równych i niepodzielnych udziałów o łącznej wartości nominalnej 50.000 złotych (wartość nominalna jednego udziału wynosi 1.000 złotych) stanowiących 100% kapitału zakładowego Kontrakt Serwis Sp. z o.o. i uprawniających do 100% głosów na zgromadzeniu wspólników.

Spółka prowadzi usługi porządkowo-czystościowe w ramach Jednostki biznesowej Grupy Impel "JB-1 Obsługa Nieruchomości".

W Krakowie droższe jest niemal wszystko, jedzenie też, choć może się to wydać dziwne. Droższe są ubrania. Te same produkty w markowych sklepach są droższe w Krakowie niż w Rybniku. Mam na mysli dokładnie te same modele ubrań. Sam byłem w szoku gdy to odkryłem, bo wydawało mi się, że sieci sklepów mają stałe ceny niezależnie od lokalizacji. Droższe są bilety w kinach. Wizyta w restauracji kosztuje więcej. Wymyśl co chcesz, prawie wszystko jest droższe. Niektóre rzeczy symbolicznie, inne wielokrotnie. Pojedź se zresztą w weekend i sam się przekonaj, to niedaleko.
Niekoniecznie dlatego, że ludzie tyle zarabiają (choć to też oczywiście ma wpływ), ale dlatego, że miasto przeładowane jest turystami, dla których nasze ceny i tak są śmieszne.

Z wyliczeń teraz się wymigujesz. Podałem cytat z Twojej wypowiedzi. Wynika z niego, że Twoim zdaniem rodzina wyda na życie tyle samo w Rybniku do w Warszawie. Z tym się nie zgadzam. KONKRETNIE z tym.

Wcześniej napisałeś: "koszty utrzymania dla rodziny mniej wiecej takie same jak w rybniku i np niech wyniosa 3000".

I przeciw temu protestuję, bo to nieprawda, czyli brednie.

Nie ma o czym dyskutować. Jak Ci źle w Rybniku to jedź do Warszawy, Wrocławia, czy Krakowa i za rok podziel sie wrażeniami, bo jak na razie wykładasz tu teorie bez pokrycia. Ja mam pewne doświadczenia i wiem o czym piszę. I ciężko mi się spierać z ignorantem w tym temacie.

Bańka spekulacyjna w dużych miastach pomału zaczyna pękać i tu masz naturalnie rację. Ale jaki to ma związek z cenami nieruchomości w Rybniku?

pozdrawiam
Pit

Użytkownik "Lukasz" :

Miałem ten dylemat miesiąc temu. Tydzień temu kupiłem dom w stanie surowym
otwartym i jestem bardzo zadowolony.


Gratulacje .

Ja celuje bardziej w zamkniety ,wszystkie juz inne media zrobione ,
poprowadzone ,
wylewki , sciany itp zrobione ,
jednynie do lekkich wykonczen , czyli juz prawie gotowiec ,
do zrobienia juz tylko polozenie podlog , kafelki , wanny itp.

Rozumiem ze taki dom jak ktos juz sprzedaje jest juz odebrany i zadnych
problemom/zalatwien
juz nie ma - tak jak ze stanem otwartym ?

Kupno domu w stanie surowym wraz z jego wykończeniem jest tańsze i
korzystnieksze niż mieszkanie 90m2 (Przynajmniej w Krakowie gdzie cena
miszkań aktualnie rozlpoczyna się od 4300/m2).


O ile nie jest to tajemnnica, mozna wiedziec jakie okolice i jaka cena ?
Z tego co patrzylem , to ceny od 250 do 450tys. w surowym otwartym,
lub zamknietym w zaleznosci co jeszcze jest do zrobienia , a przedwszystkim
od
lokalizacji  .

Pozostają jeszcze kwestie typu co kto lubi tzn mieszkanie  w mieście w
mieszkaniu lub w domu na przedmieściu.
życzę odwagiperzy podejmowaniu decyzji


Dom w Krakowie jest juz chyba tylko dla wybrancow , ceny nie adekwatne do
samych domow , dzialki takie male ze jakby sie rozpedzic to mozna by skoczyc
na taras do domu obok :) .Domy tez stare , architektura nie ciekawa , w
kazdym
badz razie za 500tys nic ciekawego nie kupi  . Ciekawe zaczynaja sie od
700tys.
Osobiscie i tak wolalbym cos "pod miastem"   .

Bliskie okolice Krakowa - przedmiescia tez juz drogie , ale powiedzmy do
10km
od granic mozna cos jeszcze trafic , natomiast im dalej tym taniej co jest
logiczne , dla
przykladu dom w cenie ok.500tys, ok15km od Krakowa , kosztowalby na samych
przedmiesciach przynajmniej 800tys.- 1 milion . Takze niedlugo kazdy
kilometr blizej
do Krakowa bedzie kosztowal prawie 100tys wiecej - slowa fachowca w
nieruchomosciach.

pozdr,
c,


http://www.przeglad.olkuski.pl/nr-akt/08-01.html

Obiekty PKP w fatalnym stanie

Remontów nie będzie

Odchodząca farba zewnętrznej elewacji, brak ławek, odrapane ściany- tak
wygląda większość dworców PKP w powiecie olkuskim. Pasażerowie narzekają, że
czekanie na przyjazd pociągu nie należy do przyjemnych. Przedstawiciele
Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA w Krakowie, który od 1
stycznia tego roku zarządza obiektami kolejowymi w Olkuskiem, bezradnie
rozkładają ręce. Nawet na niezbędne modernizacje brakuje pieniędzy.
W powiecie olkuskim, przez który przebiega linia kolejowa nr 62 Tunel-
Sosnowiec Południowy, znajduje się kilka dworców PKP. Największe z nich
stoją w Bukownie, Olkuszu, Wolbromiu i Jaroszowcu. Dworzec olkuski, choć to
przykład na bardzo ciekawą kolejową architekturę, niszczeje od wielu lat. Z
zewnątrz ściany nie były malowane od dawna. Wewnątrz nie ma ławek, a podłoga
sprzątana jest tylko od czasu do czasu. Po kupieniu biletu pasażerowie
uciekają jak najszybciej, czekając na pociąg na peronie.
- Z uwagi na trudną sytuację finansową PKP nie jesteśmy w stanie w obecnej
chwili poprawić stanu technicznego wszystkich obiektów kolejowych w powiecie
olkuskim. Nasze działania będą koncentrować się na dostosowaniu obiektów
stacyjnych do aktualnych potrzeb społeczności lokalnej. Powinno to być
wspólną troską państwowych służb konserwatorskich, władz samorządowych i
PKP- twierdzi Marek Cisowski, dyrektor ZGN PKP SA w Krakowie.
Krakowski Zakład Gospodarowania Nieruchomościami PKP planuje w najbliższym
czasie "wykonanie przeglądów technicznych przejmowanych obiektów dworcowych,
co umożliwi sporządzenie planu uwzględniającego potrzeby remontowe". W
praktyce oznacza to, że na remonty obiektów należących do PKP na razie nie
ma co liczyć. Są jednak przykłady miast, które potrafiły zadbać o dworce
kolejowe. Dość wymienić Kraków, czy Bielsko- Białą. Czy Olkusz musi być
gorszy? Pomijając dość specyficzny język, jakim posługują się pracownicy
krakowskiego zakładu nieruchomości, należy podkreślić, że władze samorządowe
średnio zainteresowane są inwestowaniem w olkuski dworzec PKP. Podobnie
sytuacja wygląda w okolicznych miejscowościach. W tegorocznych budżetach
miast i gmin powiatu olkuskiego znacznie okrojono wydatki inwestycyjne. Na
współfinansowanie modernizacji stacji trudno więc liczyć.
(czy)


| ...Ciechanowie.

| Dlaczego? Bo tak!

| Wg mnie wcale to nie jest głupie.

Dokladnie. Jesli firma ogolnopolska, czy tez urzad centralny, nie
jest w niczym zwiazany z konkretna lokalizacja, to jak najbardziej
logiczne jest przeniesienie go do miasta o niskich kosztach biur,
duzym bezrobociu, tanich uslugach itp.


Niby masz racje. Ale - jak w kazdym dzialaniu jest pewne "ALE"

Niegdys postulowalem przeniesienie GUS-u z Warszawy do Radomia (ok 25%
bezrobocia). Lokale ok 4x tansze, wszelkie uslugi wykonywane lokalnie
o wiele tansze (drukowanie, sprzatanie, ochrona itp), a koszt
przenosin i instalacji zwroci sie natychmiast chocby dzieki samej
roznicy w cenie nieruchomosci. Potem w kazdym miesiacu kolosalne
oszczednosci...


A co bys powiedzial, gdyby - w ramach racjonalizacji i oszczednosci
oczywiscie - w Warszawie wszystkie przesylki awizowane byly do odbioru,
powiedzmy, w urzedzie pocztowym we Wlochach? Lokal tanszy, uslugi tansze
itede itepe.

Problem polega na MYSLENIU. Takie dzialy jak windykacja czy egzekucja
wymagaja, niestety, mozliwosci kontaktu z klientem - przynajmniej w tym
wykonaniu, jakie w tej chwili istnieje. Bedziesz kazac emerytowi, ktoremu
wnuczek nastukal 0700, zeby jechal do Ciechanowa i tam zalatwial swoje
sprawy??? Bo w takie cuda, jakie oferuja operatorzy komorkowi w swoich
hotlinach, w wykonaniu naszego narodowego operatora, to ja nie wierze.
Zalatwisz wszystko w lokalnym biurze olewania???

Tego typu przyklady mozna mnozyc w nieskonczonosc (bo nieskonczona
jest polska scentralizowana biurokracja) i w niczym mnie nie dziwi,
ze sluzby centralne TP SA sa przenoszone do miast tanszych, niz
Warszawa. Dodam nawet, ze troche dziwi mnie (moj rodzinny) Krakow,
gdzie akurat nieruchomosci nie sa wiele tansze od warszawskich, ale i
tak nalezy pochwalic TP SA za wzgledna racjonalizacje.


I bardzo prosze. Niech bulingi drukuja sie w Krakowie (byleby dochodzily w
rozsadnych terminach), biuro numerow niech sie miesci w Lodzi, a ksiegowosc
w Olsztynie. _JA_ jako abonent nie musze nigdy w tych miejscach bywac. Ale
jezeli swoj biling bede mogl obejrzec na monitorze w Bialej Podlaskiej
(zamiast na Twardej) , bede sie burzyc.

Pzdr,

M.



Juz kiedys pisalem na tej grupie, ze za wjazd do miasta samochodow z
rejestracja nietubylcza powinno pobierac sie oplaty.


Świetnie a co z ludźmi mającymi firmowe albo leasingowane wozy?

No i dzis slysze rano w Trojce, ze w Krakowie wlasnie miasto przymierza
sie do tego by takie oplaty wprowadzic.


Ale od wszystkich czy od ciężarówek?
No i rozumiem, że obwodnicą KRK będzie można bez opłat przejechać z pn na
pd i ze wsch na zach?

Celem obnizenia zageszczenia pojazdow w miescie.


A może w ogóle zakazać wjazdu obcym? Nie będą zachamiać CK Krakowa.  ;-)

Ale wiedza co robia.


No taaak, jeszcze najlepiej niech WAW i KRK wprowadzą wizy dla przyjezdnych
oraz zabronią im meldunku w mieście, kupowania oraz wynajmowania
nieruchomości. No i jeszcze jakąś zaporową opłatę za zabieranie pracy
miejscowym wprowadzić.
;-P

I prezydent Warszawy rowniez jak najszybciej powinien rozwarzyc i
przedstawic Radzie takie propozycje.


No pewnie, dopiero co Wawa chwaliła się nową strategią ściągania turystów i
wywaliła kasę na filmy reklamowe.
Jeśli się obciąży przyjezdnych opłatami za wjazd do miasta, ani chybi
będzie ich coraz więcej przyjeżdżać.
Ja bym jeszcze taxę klimatyczną no i te wizy wprowadził. Byndzie czyściej,
ciszej, spokojniej i bezpieczniej.  ;-))))

To jest sposob na korki (mniej samochodow,) bezrobocie


Bezrobocie?

No Panie Prezydencie!
Do dziela!
To moze byc naprawde sukces jakich Panu trzeba.
A i warszawiacy spojrza przychylniejszym okiem.


No ja na pewno nie! Absolutnie nie przyłożę ręki do ograniczenia przyjazdów
ludzi do miasta, bo to w dużej mierze dzięki nim Warszawa żyje.  :)


Proponuję jednak dyskutować precyzyjniej. Za "swoje", to sobie
Warszawa może budować co chce Dobrze by było, gdyby _efektywnie_
inwestowała publiczne srodki,


(...)

Wydaje mi sie, ze akurat metro, jest na dluzsza mete najefektywniejszym
rozwiazaniem dla komunikacji publicznej.

Do zadnego tramwaju nie wlezie tyle ludu co do kolejki metra.  Wystarczy
spojrzec na centrum Warszawy, tramwaj co 1-2min. a kazdy zapchany, ze sie
ledwie da wcisnac. To samo w ciagu ul.Grojeckiej, tramwaje ledwie sobie radza
z iloscia pasazerow mimo, ze kursuja w sumie co 3min. A tam nie ma wielkich
osiedli! Nie sadze, zeby ST poradzil sobie z obsluga 100-tysiecznego Ursynowa
zwlaszcza jesli dodac do tego jeszcze Piaseczno (przegubowiec pelen ludzi co
6min).

IMHO metro nie jest pod tym względem najszczęsliwyszym rozwiązaniem, w
stosunku do _rzeczywistych_, mierzalnych i weryfikowalnych korzysci
jest po prostu piekielnie drogie i swiadczyć może o chęci
sfinansowania czegos prestiżowego, a nie rozwiązania konkretnych
problemów.


Jak to sie mowi: "biednych nie stac kupowac tanie rzeczy". Ja bym nawet wolal,
zeby Krakow zbudowal sobie metro, nawet czesciowo za 'moje' pieniadze niz zeby
topil kase w polsrodki takie jak ST. Pewnie, ze ani w Krakowie ani w Wawie
kolejka nie musi isc w 100% pod ziemia ale przez scisle centrum powinna.
A w ST jest dokladnie odwrotnie.

Inna mierzalna korzysc: nie wiem o ile zdrozaly w Poznaniu dzialki wzdloz linii
PST bo ceny nieruchomosci nad metrem wzrosly na Ursynowie ponoc czterokrotnie.
To jest zysk dla samorzadow, ktore maja wiecej kasy na inwestycje i nie musza
wyciagac lapy po panstwowe dotacje.

Koszty jednostkowe w przypadku ST są dużo niższe (chyba, że mamy
gigantyczne potoki pasażerskie - w Warszawie rezerwa przepustowosci
metra to prawdopodobnie 700-900%. Pociągi mogą być o połowe dłuższe i
kursować nie co 10 ale 1.5 minuty itp., a w ciągu najbliższych 30 lat
zapewne nie będzie nawet tylu potencjalnych pasażerów!).


Zapewniam Cie, ze potoki pasazerskie sa jesli nie gigantyczne to bardzo duze.
Zeby wszyscy chetni miescili sie w 4-wagonowych skladach metro musi kursowac
w szczycie (i kursuje) nie co 10 ale co 3-4min. (nawet jesli w rozkladzie jest
inaczej :-). A z kazda nowo-otwarta stacja pasazerow przybywa.

Poza tym metra nie buduje sie na 30-lat i przy takiej inwestycji trzeba
patrzec dalej w przyszlosc.

BTW: Czy my juz tego nie przerabialismy w zeszlym roku i to chyba nawet przy
tej samej okazji? :-)

izomag



Cytowanie danych z kapelusza, ciagle podawanie przykladow z jednego tylko miasta, kreowanie go na kraine mlekiem i miodem plynaca, rzadzaca sie innymi prawami od kazdego innego miasta na swiecie


No przyjedz do Lublina i pokaz mi te "potworne" korki. Pokaz mi jakas
sierote boza, ktora jedzie wiecej niz 30 minut do pracy.

< ciagle jednostronne cytowanie (i

przekolorowywanie) przykladow wypadkow w "doroslej" KM i powtarzanie w <kolko
nie argumentow a tez o busiarstwie... Cywilizowany to on jest tylko na
powierzchni... Aron po prostu religijnie wierzy w wyzszosc busow nad innymi
srodkami KM.


Nie musze wierzyc, bo takie sa fakty. Poczekaj sobie 40 minut na 26 w
Lublinie, to zobaczymy co powiesz o "cywilizowanym" MPK.

To jest grupa poswiecona komunikacji miejskiej. Sprawdz sobie na forach
samochodowych, jakie epitety rzucaja pod adresem KM :D


No i w wielu wypadkach maja racje. Oczywiscie nie zawsze

Jasne ze sie nie da. Tylko czemu w Wiedniu, Freiburgu czy innej Bremie
przecietny mieszkaniec wykonuje wiecej przejazdow KM rocznie niz mieszkaniec
Poznania, Krakowa czy Warszawy. Dodaj sobie jeszcze do tego porownanie
zestawien jakosci zycia :)


a dlaczego w Wiedniu czy Bremie jest wiecej samochodow na mieszkanca
niz w Lublinie? Zeby staly bezczynnie?

Pokaz mi,
przy ktorej trasie busow ceny nieruchomosci sa wyzsze o 10% niz w
porownywalnych lokalizacjach bez busow?


No chocby Wilczopole i Niemce.

1. W Polsce nie mamy wolnego rynku przewozow.


Niestety

< 2. Uwolnienie rynku wcale nie

przynosi korzysci dla pasazerow - vide UK.


napisz jeszcze ze korzystniej dla pasazera jest czekac godzine na
pociag z Lublina do Warszawy niz 15 minut na busa to moja przepona nie
wytrzyma.

Albo przekonaj mieszkancow Lublina, ze wlasciwie to lepiej miec 2
polaczenia PKP i 1 PKS dziennie z Krakowem tak jak bylo przed epoka
busow niz dzis gdy sa polaczenia busowe srednio co godzine miedzy tymi
miastami

Moglbys jeszcze przekonac mieszkancow Parczewa ze lepiej bylo miec
ostatni autobus do Lublina o 17.20 niz bus o 19.30 itp. itd.

Moze przekonaj mieszkancow Zamoscia ze lepiej miec 2 polaczenia PKP z
Lublinem dziennie niz busy srednio co 15 minut?

pozdrawiam aron


| Cytowanie danych z kapelusza, ciagle podawanie przykladow z jednego tylko


miasta, kreowanie go na kraine mlekiem i miodem plynaca, rzadzaca sie innymi
prawami od kazdego innego miasta na swiecie

No przyjedz do Lublina i pokaz mi te "potworne" korki. Pokaz mi jakas
sierote boza, ktora jedzie wiecej niz 30 minut do pracy.


Lublin Lublin Lublin. Juz jak Kononowicz z tym Bialymstokiem brzmisz. Nawet
jesli ludzie dojezdzaja 30 minut do roboty nie znacy, ze nie chcieliby
szybciej.

Nie musze wierzyc, bo takie sa fakty. Poczekaj sobie 40 minut na 26 w
Lublinie, to zobaczymy co powiesz o "cywilizowanym" MPK.


Lublin Lublin Lublin. Bo w Lublinie MPK jest najbardziej cywilizowane w calej
Polsce...

a dlaczego w Wiedniu czy Bremie jest wiecej samochodow na mieszkanca
niz w Lublinie? Zeby staly bezczynnie?


Zeby ludzie mieli czym dojezdzac do Park and Ride. Aha... Nie wiesz co to Park
and Ride, prawda?

| Pokaz mi,
| przy ktorej trasie busow ceny nieruchomosci sa wyzsze o 10% niz w
| porownywalnych lokalizacjach bez busow?

No chocby Wilczopole i Niemce.


Dane ku temu sa? Czy nazwy miejscowosci za przeproszeniem z tylka wyciagnales?

< 2. Uwolnienie rynku wcale nie
| przynosi korzysci dla pasazerow - vide UK.

napisz jeszcze ze korzystniej dla pasazera jest czekac godzine na
pociag z Lublina do Warszawy niz 15 minut na busa to moja przepona nie
wytrzyma.


Ten argument na pl.misc.transport. Ile razy juz mowilem, ze g... mnie obchodzi
jak ludzie jezdza z Lublina do Krakowa czy innej Warszawy?

Albo przekonaj mieszkancow Lublina, ze wlasciwie to lepiej miec 2
polaczenia PKP i 1 PKS dziennie z Krakowem tak jak bylo przed epoka
busow niz dzis gdy sa polaczenia busowe srednio co godzine miedzy tymi
miastami


J.W.

Moglbys jeszcze przekonac mieszkancow Parczewa ze lepiej bylo miec
ostatni autobus do Lublina o 17.20 niz bus o 19.30 itp. itd.


Moglbys jeszcze przekonac mieszkancow Manchesteru, ze lepiej, zeby prywaciarze
sobie zgarniali cala kase za dochodowe kursy do godz. 20:30 i zeby ich podatki
szly wylacznie na dotowanie tych niedochodowych po 20:30 - bo lepsze niby
takie rozwiazanie, niz dotowanie tych niedochodowych kursow z kasy za te
dochodowe :D

Pzdr
Karol Tyszka


Witam.
Na samym początku chciałbym zwrócic uwagę na sytuację na terenie skansenu w Krzeszowicach. Na bocznym torze stacji PKP Krzeszowice stoją zabytkowe parowozy, które obecnie są niszczone. Ogólnopolska Fundacja Ochrony Zabytków Kolejnictwa niszczy zabytkowy tabor, wywożąc go na złom. Kilka stowarszyszeń miłośników kolei jest zbulwersowana zaistniałym faktem.
Trzeba dodać, że owa fundacja nie ma prawa niszczyć tych parowozów, ponieważ nie posiada aktów własnościowych na te parowozy. W takim przypadku robia to bezprawnie.
Zgłoszenia jakie podekmuje Stowarzyszenie Miłośników Kolejnictwa do oraganów właściwych, które zajmują się ochrona zabytków nie przynoszą oczekiwanych efektów.

Stowarszyszenie MIłośników Kolejnictwa "S2" szuka pomocy prawnej mającej na celu uratowania tych parowozów z przed palnika. Celem przekazania ich do skansenów kolejowych, które zaopiekują się tymi maszynami.
Jak do tej pory ustalilismy że za pocięcie tych parowozów winni są między innymi dyrektorzy z PKP Cargo, PKP PLK z Krakowa.

Trzeba dodać że na terenie tego skansenu znajdują się zabytki należące do Muzeum Kolejnictwa w Warszawie.
Jeden z eksponatów Muzeum Kolejnictwa został zniszczony bez powrotnie.

Może są ludzie, którzy zainteresują się sprawą skansenu i krzeszowickich parowozów.
Z naszych informacji wiemy, ze skansen miał długi i PKP Nieruchomości w Krakowie miały usunąc Fundacje z obecnego miejsca na którym znajduje sie skansen. Fundacja podjęłą decyzję o pocięciu i złomowaniu parowzów aby spłacić długi. Przy okazji mydląc oczy miłośnikom, że aby uratowac inne parowozy to trzeba pociąc jeden czy dwa egzemplarze.

Zastanawiające jest jak to się stało że Funadajca mając w swoim statucie dabanie o zabytki kolejnictwa je niszczy!!!

Skansen jest tylko przygrywką do prania brudnych interesów na PKP.

Jak narazie tnie się parowozy i jak do tej pory nic z tego nie wynika i nikt tą sprawą z władz PKP się nie interesuje.

Więcej informacji na forum SMKS 2 pod linkiem
http://www.smks2.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=49&postdays=0&postorder=asc&start=0

http://www.smks2.org.pl/robert/krzeszowice/Nowy%20folder/Krzeszowice,%202006.12.12.%20-%20087.jpg

Przypomnijmy...

W maju br. "Gazeta Krakowska" opisała absurd z placem parkingowym przed dworcem PKP w Zakopanem:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=4553

Plac jak i sam budynek dworca należą do spółki PKP S.A., a zarządza tym Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Krakowie.

Postanowiłam powęszyć, bo czuję tu przekręt. Zwracam się więc do wszystkich osób, które posiadają jakąkolwiek wiedzę na ten temat o kontakt ze mną. Zapewniam dyskrecję i anonimowość!

Interesują mnie następujące kwestie:

1. Kto i na czyje polecenie wydzierżawił prywatnej firmie parking PKP w Zakopanem?

2. Kto lub na czyje polecenie zezwolił na uruchomienie kasy dla przewoźnika autobusowego FREJ w budynku dworca PKP w Zakopanem oraz na tymże budynku zezwolił na umieszczenie reklamy przewoźnika autobusowego konkurencyjnego dla PKP PR i PKP IC?

Osoby wtajemniczone twierdzą, że to właśnie promowana przez władze PKP firma FREJ w znacznym stopniu przyczyniła się do wykończenia kolei regionalnej na "zakopiance" (podobno za FREJ stoi ktoś wysoko postawiony z PO?!). Tu warto przypomnieć kontrowersyjną i skandaliczną decyzję PR Kraków (bodajże sprzed dwóch lat) o zawieszeniu na okres wakacji niektórych pociągów osobowych relacji Kraków - Zakopane - Kraków.

Dziś na trasie Zakopane - Kraków kursują tylko 4 pary pociągów osobowych na dobę! Ofertę uzupełniają sezonowe pociągi pospieszne w ilości 6 w tym 5 nocnych i jeden całoroczny TLK oraz jeden wakacyjno-weekendowy Ex, ale dla ruchu regionalnego nie mają one żadnego znaczenia.

Podczas wakacji w godz. od 5:30 do 12:17 z Zakopanego nie wyjeżdża żaden pociąg, prawie 6-godzinna dziura (po wakacjach będzie jeszcze gorzej gdy znikną wszystkie pośpiechy!) - w tym czasie do Krakowa jedzie aż 9 autobusów FREJ, co stanowi prawie połowę wszystkich kursów tego przewoźnika!

O powiązaniach małopolskiego betonu PKP z busiarzami mówi się od dawna. Postanowiłam zbadać te układy i tu liczę na waszą pomoc. Komu w PKP zależy na wykończeniu pociągów jeżdżących w polskie góry? Nie tylko w Tatry, ale również w Sudety:
http://infokolej.pl/viewtopic.php?t=5118

Proszę pisać na mój adres e-mail, do sprawy powrócę we wrześniu.

Krakowski dworzec PKP najlepszy w kraju

Małopolskie dworce kolejowe nie odstają od polskich standardów. Według raportu NIK, są tak samo brudne i śmierdzące jak dworce mazowieckie czy śląskie.

Wyjątkiem jest Kraków, który NIK uznała za najlepszy dworzec w Polsce. Kontrolerzy NIK odwiedzili 223 polskie dworce z 1134 działających.

W Małopolsce obejrzeli 19 dworców i sprawdzili, w jakim stopniu są przystosowane do obsługi pasażerów, również niepełnosprawnych. Badali stan bezpieczeństwa podróżnych, higieny i czystości, dostępu do informacji, liczbę kas. Kraków okazał się najlepszy, ale im dalej od centrum stolicy Małopolski, tym gorzej.

Już dworzec w Płaszowie uzyskał dwa razy mniej punktów niż dworzec Kraków Główny.

Najgorsze małopolskie dworce mają Wieliczka, Bochnia, Brzesko, Bogumiłowice koło Tarnowa i Trzebinia.

Oznacza to, że na każdnym z nich osoba niepełnosprawna byłaby bezradna, gdyby chciała cokolwiek zrobić samodzielnie.

Nawet średnia ocena innych dworców nie napawa optymizmem.

- PKP nie są żadnym pokomunistycznym betonem - tłumaczy Andrzej Wach, prezes zarządu PKP SA.
- Po prostu bez pieniędzy nie da się niczego zrobić. Właśnie dlatego dworce wyglądają tak, jak widać
- dodaje prezes.

Przyczyny złego stanu małopolskich dworców wyjaśnia też Maja Radzik z oddziału gospodarowania nieruchomościami PKP w Krakowie. Jej zdaniem, to skutek konieczności spłacania starych długów.

- W 2009 r. mają być przeprowadzone remonty dworców w Bochni, Zakopanem, Krzeszowicach, Wieliczce i Brzesku - obiecuje Radzik.

- Dążymy do tego, by sukcesywnie poprawiać stan estetyczno-funkcjonalny naszych dworców - dodaje.

Oprócz Krakowa dworcami mogą się pochwalić Wadowice i Kalwaria Zebrzydowska. Niezależnie
od obietnic PKP niepełnosprawni mieszkańcy mniejszych miejscowości ciągle muszą zmagać się dworcową rzeczywistością.

- Samodzielnie nie jestem w stanie wsiąść z wózkiem do pociągu - opowiada Piotr Remin, który dojeżdża do Krakowa z Krzeszowic. - Kilka razy zostałem z wózkiem upuszczony. Nawet jeśli pociągi mają nowoczesne pochylnie, to i tak perony są za nisko, aby móc z pochylni skorzystać - dodaje.

Źródło: POLSKA Gazeta Krakowska

Polska,haloooo.com
Na ziemi już nie zarobisz
GWAŁTOWNIE SPADNĄ TAKŻE CENY MIESZKAŃ
Na ziemi już nie zarobisz
Fot. TVN24Poczekajcie z kupnem mieszkania, te będą tanieć - tłumaczą analitycy
Ziemia jako bezpieczna lokata kapitału odchodzi do lamusa - tłumaczą eksperci. Działki budowlane będą kosztować w tym roku nawet 20 proc. mniej niż w poprzednim, a spadki cen mieszkań mogą być wyższe niż prognozowano wcześniej - pisze "Polska".
Od kilku miesięcy zaczął się powolny spadek cen ziemi. W tym roku ma już gwałtownie przyspieszyć. Wszystko wskazuje na to, że najpierw pękł nadmuchany bąbel cenowy w mieszkaniach, teraz zaś powietrze zaczęło uchodzić z bąbla związanego z ziemią - pisze "Polska".
Deweloper musi budować za swoje
Część polskich deweloperów stanęła przed widmem plajty.

Według szacunków ekonomistów Banku Gospodarki Żywnościowej jeszcze w tym roku działki budowlane stanieją średnio o 20 proc., a w następnych trzech latach - nawet o 50 proc.

Automatyczne odrolnienie

Powód? Spowolnienie gospodarcze i nowa ustawa o automatycznym odrolnieniu działek położonych w granicach miast. Ziemi rolnej w miastach było dotychczas sporo - w Warszawie - 44 proc, w Krakowie - 50 proc., w Szczecinie - 41 proc. Teraz sprzedawców będzie więcej, a ceny staną się bardziej konkurencyjne.
Rośnie ulga od kredytu mieszkaniowego.

Metr kwadratowy w najdroższym miejscu Krakowa może wiosną kosztować już 600 zł, a nie jak dotychczas 750 zł.

Poczekać czy kupić?

- Teraz wielu z nas zadaje sobie pytanie: czy lepiej kupić mieszkanie, czy trochę poczekać i nabyć jeszcze taniej ziemię i na niej zbudować dom. Nie dość, że ziemia tanieje, to jeszcze to samo dotyczy materiałów budowlanych, a niedługo może dotyczyć robocizny. W końcu kryzys wygoni z Wysp naszych budowlańców - zastanawia się "Polska".

Cytowani przez gazetę analitycy rekomendują wstrzymanie się z kupnem ziemi i mieszkań. Warto poczekać na większe przeceny. Niektórzy właściciele nadal mają wygórowane oczekiwania cenowe, niewspółmierne do wartości nieruchomości - tłumaczą.

eq/sk//jerzygr

http://www.rzeczpospolita...rszawa_a_9.html

Warszawski korek w al. Krakowskiej

Jeszcze co najmniej przez trzy lata kierowcy pomęczą się w gigantycznych korkach w al. Krakowskiej. Drogowcy właśnie rozpoczęli wykup gruntów pod budowę nowego wjazdu od południa Warszawy.

Trasa Salomea - Wolica będzie nową wylotówką na Katowice i Kraków. Połączy krajową siódemkę i ósemkę z Al. Jerozolimskimi i planowaną południową obwodnicą Warszawy (dla tej ostatniej między Konotopą a ul. Puławską wojewoda wydał tydzień temu decyzję lokalizacyjną).

Dzisiaj al. Krakowska to jedna z najbardziej zakorkowanych ulic w stolicy. Kiedy w końcu zacznie się budowa odciążającej ją trasy Salomea - Wolica?

- Wcześniej musimy wykupić 866 działek - mówi szef Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Wojciech Dąbrowski. - Liczę, że uda się to do czerwca 2007 roku. Zrobiliśmy już indywidualne wyceny nieruchomości, złożyliśmy oferty i czekamy na reakcje mieszkańców.

Łączny koszt inwestycji to 670 mln zł, z czego w tym roku GDDKiA planuje wydać 87 mln zł. Przewidywany okres realizacji to lata 2007 - - 2009. Do tego czasu drogowcy zaplanowali w al. Krakowskiej inne prace. W przyszłym tygodniu Zarząd Dróg Miejskich podpisze wartą ponad 12 mln zł umowę z firmą PRDiM z Mińska Mazowieckiego w sprawie weekendowych remontów 115 tys. mkw. ulic.

Część tego zamówienia to wymiana asfaltu w al. Krakowskiej w stronę centrum - między granicą miasta a ul. Łopuszańską (jezdnię w przeciwnym kierunku ZDM naprawił w długi majowy weekend). Jezdnię do centrum drogowcy chcieli zrobić w sierpniu, ale już wiadomo: nie uda się.

- Teraz wiele będzie zależało od miejskiego inżyniera ruchu, który może nie zgodzić się na zamknięcie jesienią ruchliwej trasy. Jeśli tak się stanie, remont zostanie przełożony na przyszły rok - mówi rzeczniczka ZDM Urszula Nelken.

Jesienią ZDM planuje za to przebudowę skrzyżowania al. Krakowskiej z ul. Na Skraju - powstanie specjalny pas i światła do skrętu od strony centrum w kierunku Palucha. ZDM ogłosił w tym tygodniu przetarg na wykonawcę.
Konrad Majszyk

Tak naprawdę nieruchomości w Krakowie są droższe niż w Wawie ponieważ Kraków jest bardziej atrakcyjnym miastem i jest tam więcej turystów dlatego ceny poszły tam mocno w górę

DZIAŁALNOŚĆ ZAWODOWA NA RYNKU NIERUCHOMOŚCI;
Koło Naukowe GRUNT działające przy Katedrze Ekonomiki Nieruchomości i Procesu Inwestycyjnego Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie ma zaszczyt zaprosić wszystkich na otwartą konferencję naukową, zatytułowaną „Działalność zawodowa na rynku nieruchomości”.

Konferencja odbędzie się 27 listopada (czwartek) 2008 r. w sali numer 7, w Pawilonie Dydaktyczno-Sportowym na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie
(ul. Rakowicka 27).

Konferencja ma na celu stworzenie szansy wymiany poglądów, koncepcji oraz posiadanego doświadczenia przedstawicieli poszczególnych zawodów działających na rynku nieruchomości. Skierowana jest ona przede wszystkim do osób zastanawiających się nad podjęciem pracy na tym rynku oraz tych, którzy interesują się tematyką związaną z nieruchomościami.

Plan konferencji:
13:00 Uroczyste otwarcie konferencji;
13:15 DEWELOPER: Adam Zaremba- Śmietański- prezes Geo Grupa Deweloperska
14:00 POŚREDNIK: Zofia Zieleniewska- pełnomocnik Małopolskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami ds. licencji i praktyk w zakresie pośrednictwa;
ZARZĄDCA: Jacek Nowak- licencjonowany zarządca nieruchomości, członek zarządu Małopolskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami;
RZECZOZNAWCA: Janusz Pańczyk- licencjonowany rzeczoznawca majątkowy, członek Małopolskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami;
15:30 Bartłomiej Burejza- Krajowy Rynek Nieruchomości
„Informacja czy reklama, czyli media na rynku nieruchomości”;
16:30 Zakończenie konferencji
Liczne nagrody do wygrania!
Szczegółowe informacje dostępne na: www.grunt.ae.krakow.pl
albo http://www5.picfront.org/...atUEKgotowy.jpg

Szkolenie premiowane zaświadczeniem wydanym na podstawie § 6 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 17 kwietnia 2008 r. w sprawie stałego doskonalenia zawodowego przez rzeczoznawców majątkowych, pośredników w obrocie nieruchomościami oraz zarządców nieruchomościami (Dz. U. nr 80, poz. 475). Numer zgłoszonego programu kształcenia: 98

szkolenie poprowadzi
Zofia ROGÓŻ
rewident i biegła księgowa

1.Koszty środków trwałych w budowie w prawie bilansowym i podatkowym:
- definicja środków trwałych w budowie w prawie bilansowym i podatkowym
- typowe koszty zaliczane do kosztów budowy
- koszty nie zaliczane do kosztów środków trwałych w budowie

2.Fundusz remontowy zasady ewidencji i rozliczenia przy finansowaniu prac remontowych kredytem

3.Fundusz remontowy:
- rola funduszu remontowego w gospodarce finansowej wspólnoty mieszkaniowej, spółdzielni mieszkaniowej,
- fundusz remontowy, ewidencja naliczeń, zasady rozliczania oraz prezentacji
w sprawozdaniu finansowym.

4.Zasady rozliczenia prac związanych z modernizacją.

5.Kalkulacja opłat dotyczących remontów.

6. ,Nowelizacja VAT w 2008 r. dla podmiotów zarządzających nieruchomościami,
- definicja budownictwa społecznego i skutki dla ustalenia opłat w TBS, WM, SM
- opodatkowanie kosztów: remontów, budowy, rozbudowy, adaptacji

7.Ogólne zasady podatku dochodowego od osób prawnych.
- klasyfikacja obiektów budowlanych
- koszty uzyskania przychodu
- amortyzacja – najważniejsze zagadnienia
- nieruchomości jako środki trwałe, klasyfikacja i sposób dokonywania odpisów amortyzacyjnych
- inwestycje w obcych środkach trwałych i budynki podatnika wzniesione na cudzych gruntach.

2 września 2008, godz. 10-15:30
Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej, MISTiA Kraków, ul. Szlak 73a
KOSZT SZKOLENIA: 250 PLN/brutto

www.meetingfactory.pl

Małe kalendarium związane z eksterminacją narodu żydowskiego w czasie II wojny światowej na ziemiach polskich:

1939:
IX/X - powstał niemiecki projekt utworzenia rezerwatu dla Żydów na terenach Lubelszczyzny
X - we Włocławku Żydzi otrzymują nakaz noszenia na ubraniu żółtego trójkąta. W tym samym miesiącu następuje zablokowanie kont bankowych należących do Żydów, a ilość pieniędzy, jakimi mogą się posługiwać zostaje ograniczona;
8 X - powstaje pierwsze getto w Piotrkowie Trybunalskim;
26 X - Hans Fran wydaje zarządzenie o przymusie pracy dla ludności żydowskiej w GG oraz zakazujące rytualnego uboju zwierząt przez Żydów;
30 X - Heinrich Himmler wydaje rozporządzenie nakazujące przesiedlenie się Polaków i Żydów do GG z terenów wcielonych do Rzeszy
23 XI - Hans Frank wydaje rozporządzenie, nakazujące Żydom mieszkającym w GG opasek z gwiazdą Dawida (obowiązuje od 1 XII), oznakowania sklepów żydowskich;
28 XI - powstają judenraty (rady żydowskie na mocy rozporządzenia H. Franka.
1 XII - marsz śmierci Żydów z Chełma do granicy okupacji sowieckiej

1940:
I - rejestracja ludności żydowskiej w GG, konfiskata żydowskich nieruchomości, zamknięcie synagog i domów modlitwy; powstaje Żydowska Samopomoc Społeczna. Bez zezwolenia Żydzi nie mogą się przemieszczać po terenie GG, zmieniać miejsca zamieszkania. Zakaz prowadzenia handlu ulicznego.
II - powstaje getto w Łodzi
IV - wydzielenie terenu w Warszawie "zagrożonego epidemią" - powstaje mur getta
V - Żydzi z Krakowa przesiedlani w inne regiony GG, szczególnie na Lubelszczyznę
VII - zakaz wchodzenia Żydów do niektórych gmachów użyteczności publicznej, kawiarni, restauracji, hoteli, parków
2 X - powstaje getto warszawskie - Żydowska Dzielnica Mieszkaniowa
XI - granica getta zostaje zamknięta - wewnątrz murów getta warszawskiego znalazło się blisko 400 tys. osób

1941:
20 II - Hans Frank wydaje zarządzenie zakazujące korzystania przez Żydów z kolei, tramwajów, dorożek, taksówek
III - Żydzi i Romowie wyjęci spod ochrony prawa
Powstają getta w Krakowie, Lublinie i Kielcach
IV - powstają getta w Radomiu i Częstochowie

cdn...

Marysia podpowiada: Cytat: Witaj Fury !
Dużo wiesz o sprawie dotyczącej sprzedaży gruntów dla Tishmana lecz nie wiem czy wiesz, iż akt notarialny został podpisany w nocy tj. minuta po północy . Nic nie wiem o tej transakcji. Wszystko, co napisałem, to cytaty. Temat (można by go wydzielić jako osobny?) zainicjował Janek195 - powiedzmy były prezes PKP, bo tak się podpisał. Ja próbuję tę wiedzę jakoś usystematyzować, żeby stworzyć czytelny obraz tamtych zdarzeń.

Mamy do czynienia z ogromnym przekrętem na szkodę PKP i Skarabu Państwa, ich właściciela.

Za kadencji Jana Janika zorganizowano przetarg na zagospodarowanie 12 ha gruntów PKP w samym centrum Krakowa. Startowały w nim między innymi firmy: Tishman Speyer Properties i ECE Projektmanagement. Wygrała go ta pierwsza.

Po odwołaniu Janika przez Syryjczyka (Unia Wolności) Celiński i Mamiński podpisują umowę przedwstępną na sprzedaż (nie na zagospodarowanie) z zupełnie inną firmą, którą w Polsce założył zwycięzca przetargu, czyli z TST Polska1. Najprawdopodobniej chodzi o ominięcie ustawowych ograniczeń sprzedaży gruntów cudzoziemcom.

Po zmianie rządu (władzę przejęła SLD i Unia Pracy) i początkowym blokowaniu zawarcia tej umowy, sąd zmusza do jej podpisania. TST Polska1 staje się właścicielem gruntu w wyniku zawarcia poufnej umowy.

TST Polska1 natychmiast sprzedaje grunt innemu uczestnikowi przetargu, tj. ECE Projektmanagement.

Jednak nie to jest najważniejsze, lecz cena. Janek195 określa wartość gruntu na 226 mln zł na podstawie operatu szacunkowego. Marysia jego cenę odnosi do sprzedaży 83-arowej działki przy Karmelickiej. Przyjmując tę cenę wartość sprzedanej przez PKP działki byłaby 665 mln zł. Sprzedano ją firmie TST Polska 1 za 26,5 mln zł. PKP straciła:

- wg. Janka195 - 200 mln zł
- wg. Marysi - prawie 640 mln zł (zaokrąglam dla lepszej czytelności).

Od pięciu lat prokuratura w Krakowie prowadzi w tej sprawie śledztwo. Winnych nie ustalono. Nikogo nie postawiono przed sądem. PKP straciła na transakcji setki milionów złotych, dzisiaj domaga się dotacji z budżetu państwa.

Podzielam pogląd, że na złodzieju czapka gore, bo jak piesze Marysia: Cytat: Aby ukryć cenę transakcji do Zakladu Nieruchomości w Krakowie został przesłany akt notarialny z pustą stroną gdzie winna być cena do zaksięgowania sprzedaży . Mimo interwencji Zarząd nie chciał przesłać tej strony dopiero po uświadomieniu ich iż jest nie da się zaksięgować transakcji bez podania jej wartości przesłano do ZakŁadu jako dokument z klauzulą POUFNE .

W środę jako 2 wiadomości prywatne wpłynął na portal poniższy tekst. Bardzo proszę jego autora by wypowiadał się na forum. Żeby wszystko było jasne, nie jestem byłym dyrektorem OGN Kraków, aby się bronić na tym portalu. Uważam ponadto, że osoba, która to napisała posiada w dużej mierze nieprawdziwe informacje, przypuszczam, że ma je z donosów, które sama pisała zanim dyrektor Marek C. został zastępcą. To przykre, że nie potrafi wypowiadać się do ogółu, widocznie sama ma coś do ukrycia? A może to ona nie dostawała premii i chodzi tylko o kasę? Pozostawiam to wszystko dla własnego osądu pozostałych kolegów i koleżanek. Przypuszczam, że będą doskonale wiedzieć - Kto się kryje pod nickiem Janek195. Czekam na odpowiedź, oczywiście jawną dla wszystkich. Jeżeli powtórnie zostanie przesłana jako prywatna, podam ją do wiadomości na forum aby każdy mógł zabrać głos w tej sprawie.

Sro 14:14] Janek195: Były Dyrektor OGN to dopiero był cwaniaczek aby
skutecznie działał mobbing zainstalował kamery . A przetargi wygrywał zawsze
ten sam Pan Sikora . Podejrzewam iż krytyczne uwagi do nowej Pani Dyrektor
napisał on sam . To przekręt lepszy od Wacha i Mamińskiego . A kadra jego
to beton komunistyczny w osobie Pana Wysopala agenta TW Pani Czarnik która
nie ma nawet matury . Została Dyrektorem tylko dlatego iż regulowała
należności kolesiom Pana Wacha przedterminowo ale o tym już prokuratura wie . Te
[Sro 14:18] Janek195: Dyrektor OGN w Krakowie to przekręt i cynik nie
szanował ludzi podzielił kadrę na mieszkaniową i nieruchomości a tej
pierwszej bez uzasadnienia wypłacał premie a my z nieruchomości byliśmy
tępakami . Wstyd Panie Dyrektorze abyś sie sam bronił bo wiem iż nie masz nikogo
kto by Cię żałował iż odszedłeś . To cud nad Wisłą że już Cię nie
ma

RZESZÓW. PKP od 50 lat nie remontuje stacji na Staroniwie i nie zamierza tego dalej robić
Dworzec z PRL-u
Na dworcu PKP Rzeszów-Staroniwa czas zatrzymał się 50 lat temu. Niszczejąca stacja wygląda tak samo, jak na starych, powojennych zdjęciach. Zresztą w tym miejscu można zobaczyć coś wyjątkowego w skali kraju - do pociągu wsiada się wprost z ziemi, bo brakuje peronów.

Stacja jest jak najgorszą wizytówką wojewódzkiej metropolii. Zdarza się, że przez pomyłkę na Staroniwie, wysiadają z pociągu podróżni z odległych zakątków Polski i z zagranicy, którzy wracają z Bieszczad.

Metropolia z budą kolejową

W wytartym napisie na budynku widoczny jest tylko drugi człon ''Staroniwa'', a pierwszy -''Rzeszów''- jest całkowicie nieczytelny. Poczekalnia jest pusta, nie ma w niej żadnego mebla i jest zamknięta. Na zewnątrz budynku odpadają tynki a elewacja pokryta jest wulgarnymi napisami.

Kasa zamknięta

12 grudnia 2004 roku na Staroniwie zamknięto kasę biletową i tym samym poczekalnię. Bilety można kupować jedynie w pociągu. Poczekalnia otwierana jest tylko czasami i to tylko na chwilę, tuż przed przyjazdem pociągu. Przez Staroniwę przejeżdżają tylko pociągi towarowe i zalewie trzy osobowe - wszystkie do Jasła. Jeden przed piątą rano, drugi po dziesiątej, a trzeci przed czwartą po południu.

WC bez klamek

Pechowi podróżni, którzy wysiądą na Staroniwie, mogą mieć spory problem, gdy chcą załatwić potrzeby fizjologiczne. Najbliższą ubikację mogą bowiem znaleźć dopiero w lokalach przy ul. Pułaskiego. WC na dworcu jest, ale... bez klamek i zamknięte na głucho.

Jak się dowiedzieliśmy w spółce PKP - Oddział Gospodarowania Nieruchomościami w Krakowie, w najbliższych latach nie planuje się remontu dworca w Staroniwie. Będzie więc nadal straszył.

MARIUSZ ANDRES

Super Nowości z dnia 14_02_2007

http://www.pressmedia.com...?u_file=k%2Etxt


parodia :gaah: kolejny przykład tego jak kraków ma nas .. :gaah:

Wrocław: Pensje rosną szybciej od cen mieszkań

We Wrocławiu, podobnie jak w innych największych miastach Polski, zaczęła się poprawiać dostępność mieszkań. Pensje zdecydowanie rosną, a ceny nieruchomości mocno wyhamowały. Ten trend ma się utrzymać w najbliższych miesiącach - przewidują analitycy Expandera.
Jednym z podstawowych wskaźników dostępności mieszkań jest relacja ich cen do zarobków, która w ostatnich dwóch latach się pogorszyła. Dostępność mieszkań drastycznie spadła, co dotknęło głównie największe miasta: Warszawę, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk. Gwałtownych podwyżek cen mieszkań nie zrekompensowała ani poprawa sytuacji na rynku pracy, ani wzrost pensji i bardziej elastyczne propozycje kredytowe banków (w tym wydłużenie okresu kredytowania).

Posługując się danymi GUS, Expander wyliczył średnią pensję dla całego kraju i poszczególnych województw. Urząd nie publikuje danych dotyczących średniej pensji w dużych miastach, w których nastąpił szybszy wzrost płac niż wykazują to statystyki regionalne. Zdaniem Pawła Majtkowskiego z Expandera, jeżeli obecny trend się utrzyma, to pod koniec roku przeciętna polska rodzina (rodzice i dwoje dzieci), dysponująca średnimi dochodami, będzie mogła kupić na kredyt mieszkanie większe o 10 metrów kwadratowych niż rok wcześniej. O ile I kwartale 2007 roku, taka rodzina we Wrocławiu mogłaby kupić mieszkanie o powierzchni 37,67 metra kwadratowego, o tyle pod koniec br. - 46,2 metra kwadratowego. To nieco więcej niż w IV kwartale 2005 roku (45,47 mkw.) i prawie połowę więcej niż w IV kwartale 2006 roku (31,31 mkw.).

Statystyczna wrocławska rodzina w IV kwartale br. będzie mogła kupić większe mieszkanie niż jej odpowiedniczka w Krakowie (30,69 mkw.) i Poznaniu (42,63 mkw.), ale mniejsze niż Warszawie (51,92 mkw.) i Gdańsku (53,04 mkw.).

http://www.biznespolska.pl/gazeta/artic ... tid=147434

Koniunktura na biura

2007-09-25 (aktualizacja: 2007-09-24)
Bartosz Dyląg (Puls Biznesu wyd. 2441, s. 28)

Rynek wchłania każdą nowo oddaną powierzchnię

Numerem jeden na rynku biur jest i długo jeszcze będzie Warszawa. Jednak dystans między nią i pozostałymi miastami cały czas maleje.

[...]Regionalne ożywienie

Wzmożony ruch na rynku nieruchomości obserwujemy także poza stolicą. Większość ekspertów wyróżnia trzech regionalnych prymusów: Kraków, Wrocław i Łódź.

Stolica Małopolski pozostaje największym rynkiem biurowym po Warszawie z zasobami około 315 tys. mkw. nowoczesnych biur. Podobnie jak w stolicy, najwięcej chętnych znajdują lokale w centrum miasta. Kraków o pałeczkę wicelidera w najbliższych latach będzie walczył z dzisiejszym numerem trzy, czyli Wrocławiem. Cushman & Wakefield szacuje, że w ciągu najbliższych czterech lat rynek wrocławski powiększy się o co najmniej 500 tys. mkw., krakowski — o 350 tys. mkw.

— O dynamice rynku wrocławskiego decyduje bliskość kilku dużych specjalnych stref ekonomicznych. Ważne jest również to, że sąsiaduje z autostradą, inwestorzy chwalą też sprawność z jaką działają władze miejskie. Załatwienie formalności jest tu dużo łatwiejsze niż na przykład w Warszawie — mówi Andrzej Brochocki.

Wraz z miastem rozwija się rynek biurowy w Łodzi, która kilkanaście lat temu była skazana na pożarcie i cierpiała na niedobór wysokiej klasy biurowców. Jeszcze w tym roku powstanie tu pierwszy biurowiec o najwyższym standardzie. Według planów inwestycyjnych, w ciągu najbliższych czterech lat Łódź ma zwiększyć swoją powierzchnię biurową o ponad 300 proc.!

Plany wyglądają dobrze. Niestety, na razie na największych rynkach, takich jak Wrocław i Kraków, Katowice czy Poznań, nie ma wielu wolnych powierzchni do natychmiastowego wynajęcia.

— Rynki regionalne są stosunkowo płytkie, dlatego każde znaczące zwiększenie podaży może spowodować skokowy wzrost współczynnika powierzchni niewynajętej. Jednak, z uwagi na silny popyt, zawierane są często umowy pre-let, które absorbują powierzchnię jeszcze przed dostarczeniem jej na rynek — twierdzi Richard Aboo.

W miastach regionalnych przeciętne koszty wynajmu wynoszą 12-17 EUR, przy czym najwyższe są w Krakowie i Poznaniu.[...]

Wrocławia prawda o podatkach

2007-11-20
MAG (Puls Biznesu wyd. 2480, s. 6)

Miasto — wbrew trendom — od lat nie podnosi stawki podatku od nieruchomości. Wpływy rosną, długi maleją. Eksperci się nie dziwią.

Od czterech lat podatek od nieruchomości we Wrocławiu nie zmienił się i wynosi 17,19 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Kraków i Poznań żądają ponad 1 zł więcej.

Jednocześnie przychody stolicy Dolnego Śląska wzrosły z niecałych 600 mln zł w pierwszym półroczu 2005 r. do niemal 1 mld zł w tym samym okresie tego roku i są trochę lepsze niż w przypadku Krakowa, który startował z podobnego poziomu. Zadłużenie podatników z tego tytułu spadło w ciągu dwóch lat z 900 tys. zł w pierwszym półroczu 2005 do 400 tys. zł, a w Poznaniu i w Krakowie wzrosło. Wpływy z podatku od nieruchomości w pierwszej połowie tego roku sięgnęły we Wrocławiu 129,7 mln zł, podczas gdy np. w Poznaniu — 133,8 mln zł.

— Dane pokazują oczywistą oczywistość. Może warto, żeby zainteresowali się nimi premier Tusk i wicepremier Pawlak — komentuje Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Wyniki Wrocławia nie robią wrażenia na konkurencji.

— Podatki od nieruchomości nie mają żadnego znaczenia dla inwestorów, no, chyba że chodzi o powierzchnie magazynowe czy handlowe. Bardziej liczy się na przykład możliwość znalezienia pracowników. Poznań podnosił podatek od nieruchomości tylko o inflację. Skoro różnica między miastami wynosi około 1 zł, to w przypadku biurowca o powierzchni 10 tys. mkw. chodzi o 10 tys. zł rocznie — wyjaśnia Ryszard Grobelny, prezydent Poznania.

— Jeśli podatek nie ma znaczenia, to po co go podnosić? Opodatkowanie ma podwójny charakter: psychologiczny i ekonomiczny. Niższy podatek od nieruchomości nie ma znaczenia ekonomicznego, ale ma znaczenie psychologiczne. Wrocław daje dobry przekaz przedsiębiorcom, a to na dłuższą metę ma znaczenie ekonomiczne. We Wrocławiu już to zrozumieli — uważa Robert Gwiazdowski.

Nakłady inwestycyjne przedsiębiorców we Wrocławiu wzrosły z 1,7 mld zł w pierwszym półroczu 2004 do 2,7 mld zł w pierwszych sześciu miesiącach tego roku.

<br />
<div align="justify"><br />
Wrocław od czterech lat nie podnosi stawki podatku od nieruchomości. Z ekonomicznego punktu widzenia nie ma to żadnego znaczenia, psychologicznie Wrocław wygrywa z innymi miastami Polski.<br />
<br />
Podatek od nieruchomości we Wrocławiu wynosi 17,19 zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej, podczas gdy Kraków i Poznań żądają ponad 1 zł więcej. <br />
<br />
Spójrzmy zatem na liczby. Przychody Wrocławia wzrosły z niecałych 600 mln zł w pierwszym półroczu 2005 r. do niemal 1 mld zł. W związku z tym zadłużenie podatników spadło w ciągu dwóch lat z 900 tys. zł w pierwszym półroczu 2005 do 400 tys. zł, a na przykład w Poznaniu i Krakowie, wzrosło. Wpływy z podatku od nieruchomości w pierwszej połowie tego roku sięgnęły we Wrocławiu 129,7 mln zł, natomiast w Poznaniu — 133,8 mln zł.<br />
<br />
Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha wyjaśnia — Opodatkowanie ma podwójny charakter: psychologiczny i ekonomiczny. Niższy podatek od nieruchomości nie ma znaczenia ekonomicznego, ale ma znaczenie psychologiczne. Wrocław daje dobry przekaz przedsiębiorcom, a to na dłuższą metę ma znaczenie ekonomiczne. We Wrocławiu już to zrozumieli.<br />
<br />
<img width="565" height="423" src="/var/rzeka widok.jpg" alt="" /><br />
Angel Wings, widok od strony rzeki Oławy<br />
<br />
<br />
Marcin Trzciński, Dyrektor Sprzedaży w Wings Development, który obecnie realizuje trzy projekty we Wrocławiu - m.in. kompleks apartamentów Angel Wings warty miliard złotych, o stolicy Dolnego Śląska wypowiada się w ten sposób – Inwestycje zaczęliśmy od Warszawy i Krakowa, gdzie rzeczywiście podatek jest wyższy. Mimo to, chęć inwestowania w Polsce przeważyła. Teraz przyszedł czas na Wrocław. To miasto ma ogromny potencjał, jest przyjazny i otwarty na rozbudowę. Atrakcyjny wizerunek dodatkowo podkreśla otwartość władz lokalnych. Widać, że Wrocław chcąc ściągać inwestorów podejmuje kroki, które pozwalają urealnić te plany.<br />
<br />
Liczby mówią same za siebie – nakłady inwestycyjne przedsiębiorców we Wrocławiu wzrosły z 1,7 mld zł w pierwszym półroczu 2004 do 2,7 mld zł w pierwszych sześciu miesiącach 2007 roku.<br />
<br />
informacja prasowa, agencja inplus PR</div>

Inwestorów kuszą nie tylko niskie podatki

Aneta Gawrońska 27-01-2008, ostatnia aktualizacja 27-01-2008 17:45

Stolica Dolnego Śląska od lat nie podnosi podatku od nieruchomości, co może mieć niemałe znaczenie psychologiczne – niezmienna stawka przyciąga inwestorów. A jak kuszą ich inne miasta? Kraków stosuje obniżone stawki na niedoinwestowanych terenach, a Poznań stawia na dobrą infrastrukturę

We Wrocławiu niemal wszystkie stawki podatku pozostają na niezmiennym poziomie od 2003 roku.

Wpływy z tytułu podatku od nieruchomości od osób fizycznych i prawnych za 2007 r. wyniosły we Wrocławiu 226 724 805,92 zł. Zaległości wynoszą łącznie 43 091 540,53 zł.

– Utrzymujący się od lat na niezmiennym poziomie podatek od nieruchomości to przykład stabilizacji oraz otwartego myślenia o ekonomii. Przekłada się to na większe zainteresowanie inwestowaniem we Wrocławiu – tłumaczy Rafał Florczak z biura prasowego magistratu.

– Przy takich samym stawkach, ale za to dzięki nowym inwestycjom, nowym miejscom pracy i wyższym wynagrodzeniom, w ciągu ostatnich trzech lat dochody własne gminy, które głównie uzyskiwane są z podatków, wzrosły z półtora do prawie dwóch miliardów złotych – dodaje.

Paweł Urban, analityk z Home Broker, ocenia jednak, że niższa stawka podatku nie jest powodem, dla którego inwestorzy tak chętnie wybierają Wrocław. – Ze strony miasta jest to chwyt czysto marketingowy. Przedsiębiorcy mają tego świadomość i traktują to nie jako korzyść ekonomiczną, lecz jako gest dobrej woli ze strony władz Wrocławia – mówi analityk.

– Takie działanie w połączeniu z szeroko zakrojoną kampanią promującą miasto sprawia, że przedsiębiorca szukający miejsca pod inwestycję, czuje się pożądany, mile widziany. Już w wyobraźni tworzy się obraz miasta przyjaznego, otwartego, niejako łatwiejszego w porównaniu np. z Warszawą czy Krakowem – dodaje.

Całość: http://www.rp.pl/artykul/87519.html

Maleje popyt, rośnie podaż

Lekkie obniżki notowań mieszkań zauważyli w lipcu pośrednicy między innymi z Krakowa i Wrocławia. W Warszawie ceny się zatrzymały, a w Katowicach i Poznaniu jeszcze rosną.

O stopniowym uspokojeniu na rynku świadczą notowania barometru "Rz". Wciągu minionego roku mieszkania podrożały średnio o 50 - 60 proc., a prognoza na najbliższych 12 miesięcy przewiduje podwyżki jedynie w granicach 13 - 14 proc.

Nadal wiele osób chce kupić na rynku wtórnym mieszkanie, ale liczba poszukujących maleje, a sprzedających rośnie - oceniają pośrednicy. Proporcje w tej dziedzinie wyraźnie się zmieniają. Po to, aby obejrzeć wystawione do sprzedaży mieszkanie, nie ustawiają się już długie kolejki. W niektórych miastach ceny tych nieruchomości jeszcze idą wprawdzie w górę, ale w innych się stabilizują, a nawet zaczynają spadać.

W Krakowie, jak podaje Tomasz Pilecki z agencji Północ, ci, którzy chcą w miarę szybko sprzedać mieszkanie, są zmuszeni do wystawiania niższych cen wywoławczych. W największym stopniu dotyczy to lokali najdroższych i największych. Takie mieszkania cieszą się mniejszym powodzeniem także w innych miastach.

Nadal poszukiwane są natomiast wszędzie lokale dwupokojowe o powierzchni 40 - 50 metrów. Na taki zakup większość rodzin może otrzymać wsparcie kredytowe z banku. Lokalizacja w dalszym ciągu ma duże znaczenie przy transakcjach.

- Kupującym coraz częściej udaje się wynegocjować niższą cenę transakcyjną od wywoławczej - twierdzi Tomasz Błeszyński z Łodzi. Widać to także w tabeli obok.

Anna Sielanko redaktor "Rz"





http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ni ... _a_23.html

A Donald lata rejsowym....

Minister lata do domu wojskowym samolotem

"Super Express": 40 000 zł miesięcznie minister obrony Bogdan Klich wydaje na przeloty do domu. Czy pazerność polskich polityków nie ma już żadnych granic?
Zdaniem gazety, minister obrony narodowej Bogdan Klich nie ma wstydu. Niemal w każdy piątek leci do rodziny w Krakowie na pokładzie wojskowego samolotu. Do pracy wraca w poniedziałek rano... oczywiście też samolotem. I oczywiście za nasze pieniądze. Co miesiąc na latanie ministra wydajemy ok. 40 tysięcy złotych. O wiele taniej byłoby, gdyby ministerstwo kupiło Klichowi luksusowy dom w Warszawie - uważa "SE".

Poniedziałek, godz. 9.15. Na krakowskie lotnisko w Balicach wjeżdża rządowa limuzyna z Bogdanem Klichem. Wojskowy samolot AN- 28 Bryza już grzeje silniki. Chwilę potem z ministrem obrony na pokładzie odlatuje w kierunku Warszawy.

- Pan minister przyleciał dzisiaj do stolicy wojskowym samolotem - potwierdziła w poniedziałek Barbara Bartkowska z gabinetu politycznego MON.

Jak ustalili reporterzy "Super Expressu", Klich lata bryzami regularnie. W piątki leci do Krakowa, w niedzielę lub poniedziałek z powrotem do Warszawy. Lot bryzy na trasie Warszawa - Kraków trwa blisko godzinę. Siły powietrzne precyzyjnie wyliczyły, że taki przelot kosztuje ok. 5300 zł. Tygodniowo więc na dojazdy do pracy z budżetu państwa idzie ponad 10 tys. złotych.

Teoretycznie loty wojskowym samolotem przysługują ministrowi obrony, ale przecież równie dobrze mógłby latać do domu samolotem rejsowym. Weekendowy bilet w obie strony kosztuje 900 zł. Warto dodać, że przelot samolotem LOT-u jest o wiele bardziej komfortowy niż podróż w ciasnej i głośnej bryzie.

Rocznie za weekendowe wypady do domu ministra Klicha podatnik będzie musiał zapłacić 480 tys. zł. Jeśli zostanie na stanowisku przez cztery lata, wylata prawie 2 miliony złotych.

Za te pieniądze nawet przy obecnych cenach nieruchomości w okolicach Warszawy można kupić luksusowy dom. Może nie w Wilanowie, ale np. w Wesołej, gdzie szef MON mógłby poczuć się lepiej dzięki sąsiedztwu stacjonującej tam 1. Brygady Pancernej. Resort obrony w swoim zasobie zbędnych nieruchomości bez trudu znalazłby atrakcyjną działkę pod budowę rezydencji godnej szefa MON, więc wyszłoby jeszcze taniej - uważa "Super Express".
http://wiadomosci.onet.pl/1699200,11,item.html

SPRZEDAM MIESZKANIE
       Sprzedam mieszkanie w Przemyślu 87m I piętro od południa, k...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4203

DZIAłKA W PIąTKOWEJ
       Sprzedam działkę przemysłowo-budowlną w Piątkowej.tel:018-54...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4177

WSPółPRACA Z LUDźMI BRANżY NIERUCHOMOśCI
       Witam Chętnie nawiążę współpracę z osobami pracującymi w br...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4170

SPRZEDAM MIESZKANIE
       M-4 65m² IP/III, po remoncie, niezadłużone, bezpośredni...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4162

SPRZEDAM LUB WYNAJME
       Do sprzedania lub wynajecia budynek gospodarczy i 1ha dzial...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4160

SPRZEDAM DZIALKI
       Do sprzedania dzialka 19 ar i dzialka 22 ar.Dzialki sa obok ...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4159

SPRZEDAM DZIAłAJąCY SKLEP MIęSNY
       Pilnie sprzedam działajacy sklep miesny na duzym osieldu w K...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4152

OOKKKAAZZJJAA - DZIAłKA BUDOWLANA
       Sprzedam działkę budowlaną o pow.53a położoną w miejscowośc...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4130

WYNAJMę NOWE MIESZKANIE NA PRąDNIKU
       Nowo oddane mieszkanie (pokój z otwartą kuchnią), wysoki sta...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4129

SPRZEDAM MIESZKANIE W KRAKOWIE
       Sprzedam pilnie mieszkanie 2 pokojowe na os. 2 Pułku Lotnicz...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4123

KRAKÓW-OLSZA SPRZEDAM MIESZKANIE 3-POKOJOWE 48,5 M2
       KRAKÓW - PRĄDNIK CZERWONY - OLSZA - LUBLAŃSKA. 3 pokojowe mi...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4122

OS. KROWODRZA GóRKA, 1 POKOJOWE
       Wynajmę mięszkanie 1 pokojowe z osobną kuchnią, 25,4 m2, ume...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4121

KUPIę DZIAłKE BUDOWLANO ROLNA
       Działkę rolno budowlaną (część budowlana 20-25 a) kupię, ch...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4117

WęGORZEWO.MIESZKANIE WłASNOśCIOWE.
       Do sprzedania mieszkanie o powierzchni 54 m2 mieszczące się ...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4107

DZIAłKI BUDOWLANE
       Witam, mam do sprzedania dwie działki budowlane na terenie m...
       http://www.ogloszenia.krakow.pl/index.php?nr=4105

Więcej ogłoszeń znajdziesz na stronie: www.ogloszenia.krakow.pl


http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=1041

11 kwietnia 2006

Grupa PKP połączy Kraków z międzynarodowym portem lotniczym w Balicach  
Grupę PKP i Miasto Kraków połączyły dwa - istotne dla mieszkańców i turystów -
porozumienia. Prezes Zarządu PKP S.A. Andrzej Wach i Prezydent Krakowa Jacek
Majchrowski podpisali umowę ramową dotyczącą współpracy w zakresie
nieruchomości należących do PKP S.A położonych w Krakowie. Dzięki niej Kraków
zdobędzie wpływ na kształt inwestycji na terenach kolejowych. Z kolei Prezes
Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof Celiński wspólnie z Prezydentem
Krakowa zawarli porozumienie, które umożliwi rozpoczęcie modernizacji (I etap
modernizacji) linii dla szybkiej kolei łączącej Międzynarodowy Port Lotniczy
im. Jana Pawła II w Balicach z samym centrum Krakowa. Dzięki kolei podróż na
lotnisko nie zajmie więcej niż 20 minut - taniej i sprawniej niż samochodem.
Polskie koleje zamierzają razem z Urzędem Miasta Kraków modernizować dworce,
decydować o nowych inwestycjach i dzierżawach gruntów kolejowych. Kraków nie
jest pierwszym miastem objętym tego typu umową. W kolejnych miesiącach
analogiczne porozumienia powstaną w innych miastach. W ciągu dwunastu
najbliższych tygodni PKP S.A. i Urząd Miasta Krakowa sporządzą pełną listę
nieruchomości, które zostaną objęte wspólnymi działaniami. Na pewno będą to
(między innymi): budynek "starego dworca" w Krakowie i stacja w Swoszowicach.

PKP S.A. chce wspólnie z samorządami decydować o:
- kształcie modernizacji dworców kolejowych
- zaangażowaniu kolei i miast w modernizacje
- warunkach sprzedaży i dzierżawy gruntów kolejowych dla zewnętrznych
inwestorów
- nowych inwestycjach dla pasażerów
- sprzedaży bądź dzierżawie terenów PKP S.A. Urzędowi Miasta

Polskie koleje otwierają się na samorządy
Polskie koleje stworzyły nową jakość we współpracy z samorządami w całej
Polsce. W pierwszej połowie zeszłego roku PKP S.A zainicjowała rozmowy z
gminami o sprzedaży małych stacji kolejowych (w całej Polsce jest ich blisko
3000). W grudniu zeszłego roku polskie koleje i władze Warszawy podpisały
pierwszą, tzw. umowę ramową. Dzięki niej Warszawa będzie miała wpływ na
przyszłość inwestycji kolejowych (dworce kolejowe i grunty) by służyły one jak
najlepiej mieszkańcom miast i gmin - nie tylko pasażerom kolei. Analogiczne
umowy podpisane zostały już w Katowicach Kielcach, Łodzi i Gdyni. W kolejnych
miesiącach takie same porozumienia powstaną w innych miastach. W tym roku PKP
S.A. rozpoczęła także współpracę z władzami miejskimi dotyczącą: wspólnej
przebudowy tych największych dworców, które wymagają gruntownych inwestycji,
np. dworzec w Katowicach oraz inwestycji służących miastu na terenach
należących do kolei.

Szybką koleją na lotnisko w Balicach
Dzięki podpisaniu umowy PKP Polskie Linie Kolejowe będą mogły w ciągu
najbliższych miesięcy zmodernizować (I etap) bocznicę kolejową Mydlniki -
Balice. Urząd Miasta i Skarb Państwa przekażą PKP PLK grunty dzięki którym
będzie możliwa przebudowa bocznicy kolejowej Kraków Mydlniki-Balice. Będzie
ona fragmentem drogi dla pociągów łączących lotnisko Balice z centrum Krakowa.
PKP Polskie Linie Kolejowe na własny koszt (około 5 mln złotych) zmodernizują
linię kolejową (I etap modernizacji - naprawa toru, wzmocnienie nawierzchni,
naprawa nawierzchni przejazdowej, regulacja osi toru). Po modernizacji na
linii pojawią się nowoczesne autobusy szynowe (operatorem będą PKP Przewozy
Regionalne). Podróż pociągiem z centrum do lotniska nie zajmie dłużej niż 20
minut i będzie dziesięciokrotnie tańsza niż taksówką.

W kolejnym etapie (II etap modernizacji) PKP PLK wymienią całą nawierzchnię
kolejową, zbudują sygnalizację i sieć trakcyjną (dzięki niej na linii będą
mogły pojawić się większe pociągi). Koszt inwestycji wynosić będzie co
najmniej 17 milionów złotych.

Ze swojej strony Miasto Kraków wybuduje wiadukt drogowy na ulicy Balickiej,
dzięki czemu nowa linia będzie bezkolizyjnie krzyżowała się z drogą.

Dodatkowe informacje:
Michał Wrzosek
Rzecznik Prasowy PKP S.A.


http://www.pkp.pl/aktualnosci_wybor_1.php?id=1041


ponadto informacja o tym zawarta jest tu:
http://ww2.tvp.pl/373,20060411326776.strona
zwroccie uwage na zdjecie, bo to jest SA109-010 który stoi w Tarnobrzegu ;P

      W maju połączenie Balic z centrum

      Pod koniec maja powinno ruszyć połączenie kolejowe pomiędzy centrum
Krakowa i Międzynarodowym Portem Lotniczym Kraków-Balice. We wtorek
prezydent miasta oraz przedstawiciele kolei podpisali porozumienie w sprawie
realizacji tego przedsięwzięcia.
                 Podróż szynobusem z centrum miasta na lotnisko zajmie około
20 minut
            - W oparciu o tę umowę do około 20 maja powinien zostać
zakończony pierwszy etap inwestycji na terenach należących do miasta, co
pozwoli na uruchomienie połączenia jeszcze przed wizytą papieża Benedykta
XVI w Krakowie - poinformował dziennikarzy prezydent Krakowa Jacek
Majchrowski.

            Jak wyjaśnił prezes PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof
Celiński, w pierwszym etapie dzięki modernizacji linii kolejowej Mydlniki -
Balice pociągi będą dojeżdżać z Dworca Głównego PKP do tymczasowego
przystanku końcowego, oddalonego o pół kilometra pod terminala pasażerskiego
na lotnisku. Dalej pasażerów dowozić będą autobusy.

            Na nową linię zostaną skierowane nowoczesne szynobusy, kursujące
nie rzadziej niż co pół godziny. Sama podróż pociągiem z centrum miasta na
lotnisko zajmie około 20 minut. Koszt prac związanych z pierwszy etapem
modernizacji (naprawa toru, wzmocnienie nawierzchni, regulacja osi toru)
wyniesie około 5 mln zł. Pieniądze będą pochodzić z budżetu PKP PLK.

            W drugim etapie, który ma potrwać najdłużej do połowy przyszłego
roku, kolej zamierza wymienić całą nawierzchnię kolejową oraz zbudować
sygnalizację i sieć trakcyjną, co będzie kosztować co najmniej 17 mln zł.
Miasto zobowiązało się do wybudowania wiaduktu na ruchliwej ulicy Balickiej,
dzięki czemu nowa linia bezkolizyjnie będzie się krzyżować z drogą.

            W przyszłości planowana jest także budowa brakującego 450-
metrowego odcinka torów wraz z kończącym je peronem na lotnisku w Balicach.
Przedsięwzięcie to ma sfinansować Międzynarodowy Port Lotniczy.

            Właścicielem całej linii kolejowej, częściowo znajdującej się
obecnie na gminnych działkach, zostanie PKP PLK. W zamian miasto otrzyma od
PKP inne nieruchomości. Operatorem linii zostanie spółka PKP Małopolski
Zakład Przewozów Regionalnych.

            Jak podkreślają przedstawiciele PKP, pasażerskie połączenie
kolejowe lotniska w podkrakowskich Balicach z centrum miasta będzie
pierwszym tego typu rozwiązaniem zastosowanym na polskim lotnisku. - To nowy
segment rynku do zagospodarowania dla kolei, która chce zwiększać przewozy
pasażerskie w dużych aglomeracjach - ocenił Celiński.

            Międzynarodowy Port Lotniczy Kraków-Balice jest drugim co do
wielkości (po warszawskim Okęciu) portem lotniczym w Polsce oraz polskim
liderem pod względem liczby tanich linii.

            W tegorocznym letnim rozkładzie lotnisko będzie miało 49
regularnych połączeń do 39 miast w Europie, a także Stanach Zjednoczonych i
Izraelu. Wykonywać je będzie 19 przewoźników, w tym sześciu zaliczanych do
tzw. tanich linii.

            W zeszłym roku lotnisko odprawiło rekordową liczbę prawie 1,6
mln pasażerów, co daje prawie 90 proc. dynamikę wzrostu w porównaniu z 2004
rokiem. Prognoza na ten rok mówi o przekroczeniu granicy 2 mln pasażerów.
(PAP)

--------------------------------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------------------------------


http://twojemiasto.gazeta.pl/krakow/1,35798,1817736.html

Być może jeszcze w tym roku autobus szynowy pojedzie z Dworca Głównego PKP
do Balic. Do terminalu jednak nie dojedzie - brakuje 600 m szyn. Samorządy
chcą je dobudować w przyszłym roku. Linia do Balic istnieje od lat 40,
prowadzi do jednostki wojskowej. Wykorzystywano ją jednak tylko do przewozu
towarów

- Na większość poważnych europejskich lotnisk można dojechać koleją. Do
tego, żeby podobnie było z Balicami, potrzeba ledwie 600 m torów. Na ich
wybudowaniu skorzystają krakowianie, turyści i mieszkańcy gmin wokół portu -
przekonuje małopolski radny Kazimierz Czekaj, entuzjasta projektu. Nie jest
sam - dołączają do niego władze województwa, miasta i okolicznych
gmin. "Dworzec Balice" nabiera realnych kształtów.

Po Warszawie i Śląsku

Pomysł połączenia lotniska z centrum miasta koleją nie jest nowy. Linia do
Balic istnieje od lat 40, prowadzi do jednostki wojskowej. Wykorzystywano ją
jednak tylko do przewozu towarów.

- Do połączenia cywilnej części lotniska z centrum miasta tory trzeba jednak
zmodernizować. Potrzeba kilkuset metrów nowych szyn z tunelem lub estakadą
oraz dworca już w porcie lotniczym - zaznacza dyrektor krakowskiego Zakładu
Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA Marek Cisowski. Nie wiadomo jednak,
ile inwestycja miałaby kosztować. Pierwotnie zakładano, że pochłonie około
30 mln zł, teraz te kwoty są niższe. - Wszystko zależy od tego, gdzie będzie
się znajdował przyszły dworzec - zaznacza dyrektor Cisowski. Już w
najbliższy piątek w tej sprawie prezydent Krakowa spotkać się ma w Warszawie
z władzami PKP.

Paweł Jastrzębski, szef departamentu gospodarki w urzędzie małopolskiego
marszałka, przyznaje, że samorząd będzie się starał, żeby projekt
sfinansowała Unia Europejska. Przestrzega jednak: - Największe szanse na
pieniądze europejskie na rozwój sieci kolejowej mają przede wszystkim
Warszawa i Śląsk. Trzeba szybko przygotować dobry projekt. Całość będzie
bardziej opłacalna, kiedy wystartują tanie linie lotnicze i wzrośnie liczba
odprawianych pasażerów.

W kilkanaście minut

Właśnie tanie linie szczególnie motywują miasto i województwo do inwestycji
w lepszą komunikację z lotniskiem. - Tani i szybki dojazd jest szczególnie
ważny dla klientów naszego przyszłego terminalu - ocenia pełnomocnik
prezydenta Krakowa ds. turystyki Grażyna Leja.

- Z kolei chcą też korzystać mieszkańcy podkrakowskich gmin. Ich samorządy
dopłacają dziś do MPK, żeby zapewnić połączenie z Krakowem. Kolej jest
tańsza i szybsza, więc "Dworcem Balice" są bardzo zainteresowani -
przekonuje radny Czekaj. Jego słowa potwierdza zastępca wójta Zabierzowa
Marian Prusik: - O połączenie staramy się od dawna. Jeśli będzie gotowe,
zastanowimy się, czy nie uczestniczyć w jego dofinansowaniu.

Na lotnisko miałby jeździć kupiony przez województwo spalinowy autobus
szynowy. - Chcemy nim przejechać próbnie jeszcze w tym roku lub na początku
przyszłego. Podróż będzie trwać kilkanaście minut - tłumaczy Paweł
Jastrzębski.

Tory do lotniska

Kraków Główny - Kraków Mydlniki: 6,7 km (linia obsługiwana przez PKP, nie
wymaga modernizacji)

Mydlniki - jednostka wojskowa w Balicach: 7,9 km (linia należy do wojska,
trzeba ją wyremontować)

jednostka wojskowa - Terminal Balice: 600 m (trzeba wybudować tory z tunelem
lub estakadą nad ulicą; musi też powstać dworzec).

pozdrawiam

Witek.


Wystarczy, że się chce. Ułatwić załatwianie spraw w urzędach, przygotowanie działek pod inwestycje, stworzyć plany zagospodarowania terenów i inne takie. W Niepołomicach się udało. Bliskość Krakowa pomaga, ale nie jest jedynym elementem przyciągającym inwestorów. Czemu nie można spróbować zrobić czegoś takiego np. pod Lublinem. Część młodzieży ze wschodu studiuje na uczelniach w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie. Nie wszyscy znajdą pracę tutaj, część będzie chciała wrócić do domu. Uczelnie są też w okolicy, więc jakaś kadra będzie. Zawsze można rozeznać rynek pracy odpowiednio wcześnie czy jest tylu specjalistów ilu trzeba, ew. sprowadzić kilku na początek z innego rejonu. Siła robocza powinna być zresztą tańsza. Drogi i tory państwo już dawno powinno wymienić/zbudować.

Kraków ma najlepszy uniwerek w Polsce (w rankingu światowym 400 najlepszych uniwerków jest gdzieś koło 390 miejsca). Co ma Lublin? COOL... um, znaczy się KUL. Przychodzi inwestor zagraniczny i sprawdza gdzie postawić fabrykę w dobrze położonych i reklamowanych Poznaniu i Wrocławiu (lub okolicznych wiochach), na Górnym Śląsku z tradycjami przemysłowymi, w Wawie, czy w dalekim Lublinie z KULem. Lublin ma przesrane.
Dobra, można wyjechać studiować gdzie indziej. Ale statystyki mówią, że spora część studentów zostaje tam gdzie studiuje (chyba, że studiuje na Śląsku, wtedy pracuje gdzieś na Śląsku, a nie w konkretnym mieście. Górny Śląsk jest inny pod tym względem.) Drogi i tory są. Ale to nie są autostrady i drogi szybkiego ruchu. Tego tym czasem tam nie potrzeba, a na zurbanizowanej części polski te kwestie muszą zostać zorganizowane już teraz, bo ruch jest tragicznie duży. Priorytety pójdą gdzie indziej.
Sprowadzanie specjalistów z innego regionu to chyba żart. W Polsce nie ma takiej mobilności, a specjaliści to sprawa deficytowa. Co do płac, to faktycznie są niższe (ale za 800zł to pewnie i tam nikt nie wstanie z łóżka na 8h harówki). Zawsze się zastanawiałem dlaczego się tam nie inwestuje. Odpowiedź - brak specjalistów, brak promocji, brak dobrej komunikacji. Innymi słowy zbyt duże ryzyko. Jak chcesz to zmienić, musisz wyłożyć pieniążki, bo tam jest mniej ludzi mniejsze obroty, mniejsze dochody z podatków. Innymi słowy trzeba się na nich ściepnąć.
BTW. Zamość ma jako jedno z nielicznych miast PEŁNE przestrzenne zagospodarowanie terenu i jakoś nikt nie inwestuje. Cóż drugie, co do wielkości miasto w Lubelskim to ciągle wiocha. Prawdziwa perełka architektury, ale wiocha. To nie Kraków, ale pewnie z turyzmu się wyżyje.

Co do ZUS
ZUS nie załamie się z dnia na dzień. Zwyczajnie emerytury będą mniejsze. Dlatego II filar ma to po części rekompensować. A składka wypłacana z drugiego filaru dla twoich rodziców będzie niska, bo późno zaczęli odkładać pieniążki (moi mogli się dołączyć, ale tego nie zrobili, bo było to nieopłacalne w ich wieku). Czy bardziej opłaca się kasę trzymać na koncie? W sumie chyba nie, bo fundusze ją inwestują. Mało ryzykownie, ale zawsze. Część jest trzymana na koncie, część inwestowana w Obligacje skarbu państwa (częściowo finansuje się w ten sposób deficyt budżetowy) a część w bardziej ryzykowne rzeczy (jakieś akcje, fundusze nieruchomości itp.)

Mandat za segregację odpadów

Czy za dokładną segregację śmieci można zostać ukaranym mandatem? W Krakowie to możliwe!

Przekonała się o tym na własnej skórze Jolanta Frankiewicz, mieszkanka osiedla Rybitwy - informuje "Polska Gazeta Krakowska".

Podczas kontroli straży miejskiej Jolanta Frankiewicz usłyszała, że na jej posesji śmieci jest zbyt mało. Dostała 50 zł mandatu.

- Mniejsza z tym, ile mi wlepili, chodzi o sam absurd tej sytuacji - mówi Frankiewicz.

- Nie poinformowali mnie, o ile za mało mam śmieci, po prostu coś im się nie zgadzało statystycznie - dorzuca. Strażnicy powołali się na uchwałę krakowskiej Rady Miejskiej z 2006 roku.

Przepis głosi, że "Zgodnie z gminnym planem gospodarki odpadami, jako średnią ilość odpadów komunalnych wytwarzanych przez statystycznego mieszkańca Krakowa w ciągu tygodnia przyjmuje się 5 kg". Wyliczyli, że pani Jolanta wytwarza mniej odpadów.

- Nie uwierzyli, że dzięki segregacji można radykalnie zmniejszyć ilość śmieci - dodaje kobieta.

- Padło podejrzenie, że nielegalnie je wyrzucam - kręci głową. Mieszkanka Rybitw segreguje odpady od ponad roku, ale od czasu kiedy Krakowski Zarząd Komunalny zaczął prowadzić wielką kampanię zachęcającą do tego mieszkańców, prowadzi jeszcze gruntowniejszą selekcję. W kuchni, pod zlewem, umieściła dwa worki na puszki i plastikowe butelki.

- Zanim wylądują w workach, wszystkie dokładnie myję - opisuje Frankiewicz. Do osobnego kosza trafia szkło, a w przedpokoju ustawione jest oddzielne pudełko na papier.

- Dzwony mamy jakieś 500 metrów od domu, dlatego mąż zawozi do nich odpadki samochodem, jak nazbiera się ich więcej - dodaje. Na wysprzątanym podwórku pani Jolanta przygotowała również miejsce na kompostownię.

Właściwie to są dwa miejsca. Do jednego, szczelnie zamkniętego, wyrzucamy tzw. odpady mokre, a do drugiego trafiają gałęzie i suche liście z podwórka - wylicza. 18 lutego mieszkańców kamienic na Rybitwach skontrolowali strażnicy miejscy.

- To rutynowe kontrole, podczas których strażnicy sprawdzają, czy przy nieruchomościach są pojemniki na śmieci oraz czy właściciele posiadają umowy na odbiór odpadów i rachunki potwierdzające ich wywóz za okres jednego roku - wyjaśnia Małgorzata Imosa--Nogieć, rzeczniczka prasowa krakowskiej straży miejskiej. Jolanta Frankiewicz ma podpisaną umowę z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania od 1994 roku.

- Mam dość duży pojemnik, ok. metra sześciennego - mówi. Za każdym razem, gdy się napełnia, dzwonię do MPO i pojawia się śmieciarka. Średnio raz na miesiąc, może rzadziej - dodaje. Za wywóz śmieci płaci ok. 50 złotych. Kilka dni przed nieszczęsną kontrolą śmieciarze opróżnili pojemnik.

- Strażnicy zobaczyli, że jest niemal pusty i poprosili o rachunki za wywóz, a ja nie miałam ich za cały rok, tylko te ostatnie - wyjaśnia. Nie zadowoliło to kontrolujących i pani Jadwiga zapłaciła mandat.

- Wszystko przez przedświąteczne porządki. Wtedy wyrzuciłam część rachunków - przypomina sobie Frankiewicz. Do głowy mi nie przyszło, że mogą się jeszcze na coś przydać - zapewnia. Teraz postanowiła, że będzie prosić o rachunek za każdym razem, gdy pojawi się w skupie makulatury albo złomu.

Prezydent Krakowa, Jacek Majchrowski, wie o "przygodzie" pani Jolanty. Pan prezydent zna stanowisko i mieszkanki Rybitw, i straży miejskiej. To incydentalny przypadek - zapewnia Renata Lisowska, rzeczniczka prasowa Majchrowskiego.

- Sprawę wyjaśniał wiceprezydent Wiesław Starowicz i przeprosił poszkodowaną kobietę - dodaje. Niewielkie są jednak szanse na odzyskanie przez Jolantę Frankiewicz pieniędzy za mandat.

- Można się odwołać jedynie w ciągu siedmiu dni od otrzymania mandatu, w tym przypadku jest już za późno - wyjaśnia Małgorzata Imosa-Nogieć. Sprawą pani Jolanty zainteresował się Grzegorz Stawowy, radny z PO.

- Straż miejska mimo wszystko powinna cofnąć mandat - zaznacza. Z całą pewnością istnieje dokumentacja w MPO i można ją sprawdzić. Jeśli poszkodowana się zgodzi, chętnie pomogę jej uporać się z tą sprawą - deklaruje.

Gazeta Krakowska

Takie rzeczy to tylko w Polsce. Nie uwierzyli, że można kilka dni przed ich wizytą opróżnić kosz